I znów wracamy do Kingi. Informacja z forum UAM na naszej-klasie:

"Studenckie Koło Naukowe Kulturoznawców zaprasza na spotkanie z Krystyną Choszcz, mamą Kingi Choszcz, która pośmiertnie została uhonorowana nagrodą Bursztynowego Motyla za książkę Moja Afryka. Będzie mu towarzyszyć rozmowa na temat wyprawy Kingi do Afryki, życia najmłodszych mieszkańców Czarnego Lądu oraz pokaz zdjęć. Spotkanie odbędzie się 25 maja o godzinie 16.00 w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu (ul. Gen. Tadeusza Kutrzeby 10 ) w sali 340.
Ulubionym sposobem podróżowania Kingi Choszcz był autostop. W 1998 roku wraz z Radosławem Siudą (pseudonim Chopin) wyruszyła w podróż dookoła świata. Spełniając swoje marzenia, zyskała uznanie w oczach ludzi, czego przykładem mogą być liczne nagrody i tytuły m. in. Kolos 2004 w kategorii „Podróże”. Swoje przygody opisali w książce Prowadził nas los, która została wydana po polsku i angielsku. W 2005 Kinga wyruszyła w samotną podróż po Afryce, jednak zachorowała na malarię mózgową i zmarła w Ghanie w czerwcu 2006 roku. Krótko przed śmiercią wykupiła dziewczynkę, która skazana była na niewolniczą pracę. Kinga zapewniła jej powrót do rodziny i edukację w szkole. Obcowanie z cierpieniem afrykańskich dzieci i bezbronność na, którą są skazane spowodowały, że została założona Freespirit Fundation, która kontynuuje działania Kingi Choszcz, pomaga małym mieszkańcom Czarnego Lądu."

· 

Spotkanie z Krystyną Choszcz (Poznań)
2009-05-25

Studenckie Koło Kulturoznawców zaprasza na spotkanie z Krystyną Choszcz, mamą Kingi Choszcz, która pośmiertnie została uhonorowana nagrodą Bursztynowego Motyla za książkę "Moja Afryka".

Spotkanie odbędzie się 25 maja o godzinie 16.00 w sali 340, będzie mu towarzyszyć rozmowa na temat wyprawy Kingi do Afryki, życia najmłodszych mieszkańców Czarnego Lądu oraz pokaz zdjęć. Ulubionym sposobem podróżowania Kingi Choszcz był autostop. W 1998 roku wraz z Radosławem Siudą (pseudonim Chopin) wyruszyła w podróż dookoła świata. Spełniając swoje marzenia, zyskała uznanie w oczach ludzi, czego przykładem mogą być liczne nagrody i tytuły m. in. Kolos 2004 w kategorii „Podróże”. Swoje przygody opisali w książce "Prowadził nas los", która została wydana po polsku i angielsku.

W 2005 Kinga wyruszyła w samotną podróż po Afryce, jednak zachorowała na malarię mózgową i zmarła w Ghanie w czerwcu 2006 roku. Krótko przed śmiercią wykupiła dziewczynkę, która skazana była na niewolniczą pracę. Kinga zapewniła jej powrót do rodziny i edukację w szkole. Obcowanie z cierpieniem afrykańskich dzieci i bezbronność na którą są skazane spowodowały, że została założona Freespirit Fundation, która kontynuuje działania Kingi Choszcz, pomaga małym mieszkańcom Czarnego Lądu.

Gdzie: Poznań, ul. gen. Tadeusza Kutrzeby 10, sala 340

Kiedy: 25 maja 2009, godz. 16.00
[/code]

Jeżeli chodzi o ksiązki podróżnicze to za najlepsze w tym gatunku uznaje książki serii Naokoło Świata wydawane przez 30 lat. Uzbierało się tego dosyć sporo. Swoje wyprawy opisuja zarówno polscy jak i zagraniczni autorzy. Z tego co udało mi się do tej pory przeczytać za najciekawsze uważam:

Ja Australijczyk-Douglas Lockwood
Zielone Piekło- Raymond Maufrais
Ekspedycja Ra-Heyerdahl Thor

Książki mają bardziej charakter ciekawych reportaży z przebytych podróży. Bardzo lubie czytać książki podróżnicze, gdyż można przy nich bez wychylania nosa z domu ,poznawać inne cywilizacje, kontynenty. Po czym można samemu ocenić czy dane miejsce jest warte odwiedzin.

Jak jeszcze chodziłem do SP to zaczytywałem się w książkach Arkadego Fiedlera - to było coś.

Arkady Fiedler Był wielkim pisarzem i podróżnikiem, uwielbiam jego książki i polecam szczerze wszystkim.

Chciałbym jeszcze napisać o bardzo ciekawej i wartej polecenia książce ,,Prowadził Nas los'' Kingi Choszcz, Radosława "Chopina" Siudy.

Książka opowiadająca o podróży autostopem dookoła świata 2 młodych ludzi.
Podróż zajeła im 5 lat. Przeżyli wiele trudnych i wspaniałych chwil opisując i fotografując je wszystkie. Książka ilustrowana co pomaga nam się doskonale wcielić w bohaterów.
Idealna pozycja!

Kinga potrzebuje pomocy

Poniższy apel napisał Chopin, współtowarzysz Kingi w jej wcześniejszej podróży dookoła świata:

Kochani,

Jestesmy juz w Ghanie. Kiedy przyjechalismy lezala jeszcze w SSNIT Trust Hospital. Rozpoznala nasze glosy i reagowala na opowiadania choc sama nic nie mogla powiedziec czy nawet otworzyc oczu. Jej stan nie pozwalal na dalsze jej tam leczenie choc lekarze robili co mogli, mogli niewiele ze sprzetem ktorym dysponowali. Dzieki sprawnej pomocy Honorowego Konsula Polski w Ghanie przenieslismy Kinge do szpitala wojskowego. Lezy teraz na intensywnej terapii (niestety jej stan sie pogorszyl) podlaczona do respiratora i otrzymuje odpowiednie leki by zwalczyc malarie i inne infekcje ktore mogly sie pojawic. Niestety teraz nie mozemy byc przy niej caly czas ale jestesmy caly czas w szpitalu, staramy sie zapewnic wszystko czego potrzebuja by ratowac jej zdrowie. Niestety leki musimy kupowac sami a to poza tym, ze z dlugimi przejazdami do roznych aptek wiaze sie z wysokimi kosztami samych lekow, jednak dzieki temu kinga dostaje to co najlepsze i to co jej ! naprawde potrzebne.
Lekarze wydaja sie kompetentni i obsluga pielegniarska rownie profesjonalna. Dzis wieczorem Kinga nie byla przytomna i w zaden sposob nie reagowala na moj glos, ale jestesmy dobrej mysli. Jest naprawde w dobrych rekach.
Niektorzy z was pytali sie jak moga fizycznie - materialnie pomoc w tej ciezkiej sytuacji. Rzeczywiscie wasza pomoc napewno okarze sie niezbedna. Kosztow szpitala jeszcze nie znamy. Na lekarstwa i inne potrzebne rzeczy wydajemy ok 100 dolarow dziennie. Jutro wystawia rachunek za poprzaedni szpital wiec zdobedziemy pewne wyobrazenie. Wszystkim ktorzy chceliby pomoc nam materialnie w tej ciezkiej sytuacji podaje numer konta:
Radoslaw Siuda
Inteligo 50 1020 5558 1111 1349 6230 0009
z tytulem przelewu: "Pomoc dla Kingi"

Bardzo wam wszystkim dziekuje za wsparcie jakiego nam udzieliliscie do tej pory. Wlasnie wydrukowalismy wasze komentarze do poprzedniego postu i bede je Kindze czytal w porach odwiedzi! n.
Jeszcze raz wielkie dzieki i piszcie dalej, myslcie slijcie do bre energie. To bardzo pomaga.
Chopin

· 

Wklejam informacje która dostałem. Smutną. Moze nie kojarzycie nazwiska Kinga Choszcz, ale pewnie wiele osób słyszało o Jej podróży 5 letniej dookoła świata autostopem, razem z Chopinem.
Teraz potrzebuje pomocy.

Kinga Choszcz ma malarię mózgową w Ghanie. Poniżej wklejam list od Chopina z prośbą o pomoc.
...

Kochani,
Jestesmy juz w Ghanie. Kiedy przyjechalismy lezala jeszcze w SSNIT Trust
Hospital. Rozpoznala nasze glosy i reagowala na opowiadania choc sama nic
nie mogla powiedziec czy nawet otworzyc oczu. Jej stan nie pozwalal na
dalsze jej tam leczenie choc lekarze robili co mogli, mogli niewiele ze
sprzetem ktorym dysponowali. Dzieki sprawnej pomocy Honorowego Konsula
Polski w Ghanie przenieslismy Kinge do szpitala wojskowego. Lezy teraz na
intensywnej terapii (niestety jej stan sie pogorszyl) podlaczona do
respiratora i otrzymuje odpowiednie leki by zwalczyc malarie i inne
infekcje ktore mogly sie pojawic. Niestety teraz nie mozemy byc przy niej
caly czas ale jestesmy caly czas w szpitalu, staramy sie zapewnic wszystko
czego potrzebuja by ratowac jej zdrowie. Niestety leki musimy kupowac sami
a to poza tym, ze z dlugimi przejazdami do roznych aptek wiaze sie z
wysokimi kosztami samych lekow, jednak dzieki temu kinga dostaje to co
najlepsze i to co jej ! naprawde potrzebne.
Lekarze wydaja sie kompetentni i obsluga pielegniarska rownie
profesjonalna. Dzis wieczorem Kinga nie byla przytomna i w zaden sposob
nie reagowala na moj glos, ale jestesmy dobrej mysli. Jest naprawde w
dobrych rekach.
Niektorzy z was pytali sie jak moga fizycznie - materialnie pomoc w tej
ciezkiej sytuacji. Rzeczywiscie wasza pomoc napewno okarze sie niezbedna.
Kosztow szpitala jeszcze nie znamy. Na lekarstwa i inne potrzebne rzeczy
wydajemy ok 100 dolarow dziennie. Jutro wystawia rachunek za poprzaedni
szpital wiec zdobedziemy pewne wyobrazenie. Wszystkim ktorzy chceliby
pomoc nam materialnie w tej ciezkiej sytuacji podaje numer konta:

Radosław Siuda
ul. Kołowa 4/81
03-536 Warszawa
Inteligo 50 1020 5558 1111 1349 6230 0009
z tytulem przelewu: "Pomoc dla Kingi"

Bardzo wam wszystkim dziekuje za wsparcie jakiego nam udzieliliscie do tej
pory. Wlasnie wydrukowalismy wasze komentarze do poprzedniego postu i bede
je Kindze czytal w porach odwiedzi! n.
Jeszcze raz wielkie dzieki i piszcie dalej, myslcie slijcie do bre
energie. To bardzo pomaga.
Chopin

Strona Kingi
http://www.kingafreespirit.pl/kingapl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=24&Itemid=41

nasza przyjaciolka - kinga freespirit, o ktorej mogliscie juz slyszec przy okazji wege akcji dla afryki, albo zeszlorocznego wege tygodnia, jesienia ruszyla do afryki. kinga jest pozdrozniczka, autostopowa podrozniczka, wczesniej przemierzyla juz z chopinem prawie cala ziemie - http://www.kingafreespirit.pl/kingapl/i ... 3&Itemid=5
teraz kinga jest w afryce. kilka dni temu dowiedzielismy sie, ze zachorowala na malarie ..

wklejam info od chopina:

Nie mam dla was tym razem dobrych wieści. Kinga złapała malarię. Jedną z najgroźniejszych odmian - malarię mózgową. Od środy leży w szpitalu SSNIT - The Trust Hospital http://www.ssnit.com/member_list.cfm?BrandsID=4 to jedna z niewielu stron które udało mi się znaleść na temat tego szpitala. Według polskiego przedstawicielstwa w Ghanie jest to jeden z najlepszych szpitali do jakiego mogła trafić. Pani konsul odwiedza ją regularnie dbając o zapewnienie niezbędnej stałej opieki. Pierwsze dni pobytu w szpitalu nieprzytomną Kingą zajmowali się przyjaciele z Ghany u których się wcześniej zatrzymała. Pierwszy dzień i noc były dla nas wszystkim koszmarem. Teraz Kinga dochodzi teraz do siebie przeniesiona już z oddziału intensywnej opieki medycznej najbliższe dni spędzi pod całodobową opieką pielęgniarki.

Nam najbliższe dni upłyną na modlitwie i organizowaniu wszystkiego co niezbędne, by Kinga jak najszybciej wróciła do zdrowia. Wszelkie wsparcie będzie bardzo cenne i pomocne. Jeżeli możecie wesprzeć Kingę ciepłą myślą o powrocie do zdrowia będzie to napewno dla niej i dla nas dużo znaczyło.

Pozdrawiam was w ten niezbyt szczęśliwy dzień dziecka, który jednak zawsze daje nadzieję na przyszłość
Chopin

Jestesmy juz w Ghanie. Kiedy przyjechalismy lezala jeszcze w SSNIT Trust Hospital. Rozpoznala nasze glosy i reagowala na opowiadania choc sama nic nie mogla powiedziec czy nawet otworzyc oczu. Jej stan nie pozwalal na dalsze jej tam leczenie choc lekarze robili co mogli, mogli niewiele ze sprzetem ktorym dysponowali. Dzieki sprawnej pomocy Honorowego Konsula Polski w Ghanie przenieslismy Kinge do szpitala wojskowego. Lezy teraz na intensywnej terapii (niestety jej stan sie pogorszyl) podlaczona do respiratora i otrzymuje odpowiednie leki by zwalczyc malarie i inne infekcje ktore mogly sie pojawic. Niestety teraz nie mozemy byc przy niej caly czas ale jestesmy caly czas w szpitalu, staramy sie zapewnic wszystko czego potrzebuja by ratowac jej zdrowie. Niestety leki musimy kupowac sami a to poza tym, ze z dlugimi przejazdami do roznych aptek wiaze sie z wysokimi kosztami samych lekow, jednak dzieki temu kinga dostaje to co najlepsze i to co jej naprawde potrzebne.
Lekarze wydaja sie kompetentni i obsluga pielegniarska rownie profesjonalna. Dzis wieczorem Kinga nie byla przytomna i w zaden sposob nie reagowala na moj glos, ale jestesmy dobrej mysli. Jest naprawde w dobrych rekach.
Niektorzy z was pytali sie jak moga fizycznie - materialnie pomoc w tej ciezkiej sytuacji. Rzeczywiscie wasza pomoc napewno okarze sie niezbedna. Kosztow szpitala jeszcze nie znamy. Na lekarstwa i inne potrzebne rzeczy wydajemy ok 100 dolarow dziennie. Jutro wystawia rachunek za poprzaedni szpital wiec zdobedziemy pewne wyobrazenie. Wszystkim ktorzy chceliby pomoc nam materialnie w tej ciezkiej sytuacji podaje numer konta:
Radoslaw Siuda
Kolowa 4/81
03-536 Warszawa
Inteligo 50 1020 5558 1111 1349 6230 0009
z tytulem przelewu: "Pomoc dla Kingi"

Bardzo wam wszystkim dziekuje za wsparcie jakiego nam udzieliliscie do tej pory. Wlasnie wydrukowalismy wasze komentarze do poprzedniego postu i bede je Kindze czytal w porach odwiedzin.
Jeszcze raz wielkie dzieki i piszcie dalej, myslcie slijcie dobre energie. To bardzo pomaga.
Chopin

bardzo wierzymy w to, ze kinga cala i zdrowa wroci do nas, do pozdrozowania, spelniania marzen, i inspirowania innych do wiary w moc marzen.

jesli mozecie jej pomoc, ciepla mysla, albo wesprzec finansowa leczenie kingi, bylibysmy Wam bardzo, bardzo wdzieczni.

zajrzyjcie takze na: http://www.kingafreespirit.pl

pozdraviam ****

asia*

p.s. jesli mozecie, rozeslijcie ten apel wsrod swoich przyjaciol.

Newsgroups line:
pl.rec.zwierzaki.terrarium      Zwierzeta terraryjne i to co z nimi zwiazane.

Wyniki pl.rec.zwierzaki.terrarium - 115 ważnych głosów

 Tak  Nie : 2/3? =50? : Wynik? : Grupa
---- ---- : ---- ----- : ------ : -------------------------------------------
  83   32 :  Tak   Tak :    Tak : pl.rec.zwierzaki.terrarium
Glosy wstrzymujace sie:    3, glosy niewazne: 7

Grupa zostala przeglosowana i w ciagu kilku dni zostanie utworzona na
serwerach news respektujacych artykuly specjalne dotyczace tworzenia
grup w hierarchii pl.*, chyba ze w ciagu najblizszych kilku dni zostana
zgloszone zastrzezenia co do poprawosci glosowania majace wplyw na
jego wynik.  (Uwagi takie mozna zglaszac w grupie pl.news.nowe-grupy).

TEMATYKA GRUPY / GROUP CHARTER

Grupa poswiecona fascynujacemu zagadnieniu, jakim jest zycie gadow,
plazow, owadow i gryzoni (i wszystkich  innych stworzen trzymanych w
terrariach a nie budzie), ich zwyczaje, zycie, codzienne zachowanie.
Wymiana informacji dotyczacych hodowli gadow, plazow, gryzoni, owadow
(i wszystkiego innego co trzyma sie w terrarium a nie budzie) - lub tez
ich zycia na wolnosci. Wymiana posiadanego doswiadczenia, obserwacji
i spostrzezen, a co najwazniejsze - wzajemna pomoc, w przypadku
jakichkkolwiek problemow, szczegolnie w odniesieniu do  poczatkujacych
hodowcow. Grupa skupiac bedzie wszystkich chetnych, zarowno amatorow jak
i profesjonalistow (chodzi o konkretne wyksztalcenie, np herpetologow).

Tematy zabronione: zakaz umieszczania ogloszen dotyczacych psow,
kotow oraz oraz dyskusje w jakikolwiek inny sposob nie zwiazane z
tematem grupy.  Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych
jakiekolwiek binaria -- programow/zdjec itp, jakikolwiek spam. Zakaz
umieszczania ogloszen mniej lub bardziej komercyjnych, dotyczacych
kupna - sprzedazy - wymiany - odstapienia lub przygarniecia zwierzat,
ktorym grupa ma byc poswiecona. Ogloszenia beda traktowane jak spam.

UWAGI

Niniejsze CFV jest powtorzeniem glosowania przeprowadzonego w grudniu,
a uniewaznionego z powodu falszowania glosow oraz niezdrowej atmosfery,
ktora naokolo glosowania narosla.  Celem glosowania jest okreslenie
jakie jest zainteresowanie powstaniem grupy -- ile znajdzie sie osob
chcacych te grupe czytac i do niej pisac.  Z tego wzgledu CFV *nie
powinno* byc wysylane nigdzie poza grypy news i e-mail okreslone w
opisie powyzej.  Niedopuszczalne jest rozsylanie tego CFV w formie
"poprawionej", zachecajacej do glosowania na konkretna opcje (za lub
przeciw).  Jesli uwazasz, ze o glosowaniu powinny wiedziec i inne osoby,
nie czytujace grup wymienionych na wstepie, nie wysylaj im tego CFV,
a tylko informacje, ze CFV mozna znalezc w grupie pl.announce.newgroups.

Celem glosowania NIE JEST takze wyrazanie swoich pogladow na tematy
zawarte w opisie powyzej.  To mozna robic w istniejacych dotad grupach news
lub w proponowanej grupie, jesli ona powstanie.

Lista osób głosujących:

Głosy ZA
------------------------------------------------------------------------
afeldman+businessman#com.pl                                 Adam Feldman
agquarx+plearn#edu.pl                                   Adam Gasiorowski
ancia+go2#pl                                                Ania Adryan
aquila+cgs#pl                                          Marcin Krzyżaniak
artur.siedlarek+pro#onet.pl                              Artur Siedlarek
asia+plonk#polmail.com                                 Asia Jedrychowska
aszaga+alpha#net.pl                                        Andrzej Szaga
axel+frodo#com.pl                                             Adam Durok
baran+mail#cern.ch                                           Aneta Baran
bednarzd+ae#krakow.pl                                DorotaNatalia Bugla
begie+alpha#net.pl                                      Bartosz Glowacki
bonisko+poczta#onet.pl                                Monika Tomaszewska
bort+silesia#linux.org.pl                                   Andrzej Bort
cefek+capital#com.pl        =?iso-8859-2?Q?Micha=B3_'CeFeK'_Nazarewicz?=
chopin+sgh#waw.pl                                        Piotr Kucharski
clord+polbox#com                                        Krzysztof Czapla
cochese+ds14#agh.edu.pl                                Seweryn Lipkowski
darek_j+usa#net                                          Dariusz Jozwiak
depesz+enenon#cs.net.pl                               Hubert Lubaczewski
dry+sgh#waw.pl                                             Michał SUSZKO
dymny+email#net.pl                                       Arkadiusz Dymny
elb+sgh#waw.pl                                               Paweł KANIA
eloy+cgs#pl                                         Krzysztof Krzyżaniak
elzbieta.skowronska-jozwiak+usa#net          Elzbieta skowronska-Jozwiak
gipsik+priv4#onet.pl                                      Pawel Wieladek
gred+amg#gda.pl                                       Grzegorz Redlarski
iwcia+miryb#mir.gdynia.pl                             Iwona Psuty-Lipska
jacek_sadys+agraf#com.pl                                     Jacek Sadys
jarekign+polbox#com                                  Jaroslaw Ignatowicz
jdras+poczta#wp.pl                                            Jacek Dras
jeronimo+kki#net.pl                                          Jarek Hirny
jeszua+panda#bg.univ.gda.pl          =?ISO-8859-2?Q?S=B3awomir_Molenda?=
jfk+zeus#polsl.gliwice.pl                                     Jacek Kawa
jh+rsi#pl                                                    Jerzy Hodor
jko+biuro#net.pl                                         Jan Orzechowski
jkob+nask#com                                              Janusz Kobyla
jpol+olsztyn#home.pl                                    Jacek Politowski
Jsta+piorun#ds6.pg.gda.pl                                 Joanna Stajnia
jurekbe+hpux#wcss.wroc.pl                                Jurek Błaszczyk
kbhome+intermik#com.pl                                Krzysztof Biczysko
krzycho+intertramp#com.pl                           Krzysztof Wiatrowicz
krzysztof+optimus#poznan.pl                        Krzysztof Kazmierczak
kujatek+priv3#onet.pl                                   Sebastian Kujath
lakshmi+witch#underley.eu.org                           Dorota Podlejska
Lewan+pg#gda.pl                                       Maciek Lewandowski
lkozicki+atelier#pl                                       Lukasz Kozicki
lukie+rotfl#eu.org                     =?iso-8859-2?q?=A3ukasz?= Grochal
macias+torun#pdi.net                         Maciej "MACiAS" Pilichowski
martajozwiak+usa#net                                       Marta Jozwiak
martinez+pah#ngo.pl                                      Marcin Wojtalik
mclaren+virgo#com.pl                                  Daniel Dąbrowiecki
migacz+mail#com                                             Paweł Migacz
miroslaw.chaja+pse#pl                                     Miroslaw Chaja
moorack+sgh#waw.pl                                           Paweł MURAK
muczi+main#doltel.com.pl                                   Artur Stępień
mwilk+man#lodz.pl                                            Marcin Wilk
nothing+tpsa#com                                                Dan Nagy
pako+atomnet#pl                                        Tomasz Piotrowski
pieski+pieski#tukan.pl                                 Agnieszka Krysiak
Piotr.Pietrus+ComArch#pl                                   Piotr Pietrus
planet+planetmedia#com.pl                                  Marek Oberman
pterois+wb#onet.pl                                        Tomasz Skowron
quidam+fargo#cgs.pl                                 Paulina Marcinkowska
remik_pekala+agraf#com.pl                               Remigiusz Pekala
rkois+elbacsb#com.pl                                         Robert Kois
rmszar+cicero#law.uj.edu.pl                            Radomir Szaraniec
rollerek+alpha#pl                                       Przemyslaw Osuch
schaan+promail#pl                                         Robert Szumilo
Sebastian.Maliszczak+chrobot#krakow.pl              Sebastian.Maliszczak
siudy+go2#pl                                       Slawomir Siudakiewicz
slawas2+priv2#onet.pl                                    Sławomir Wąsacz
stawros+kul#lublin.pl                                Stawros Diamandakis
szymon+uci#agh.edu.pl                                       Szymon Sokol
tarhim+studio#net.pl                                   Krzysztof Zietara
tkluwak+it#pl                                              Tomasz Kluwak
tmh+accent#com.pl                                    Tomasz Marcin Hippe
tmo+apk#net                                           Tomasz Orzechowski
tnserwis+klub#chip.pl           =?iso-8859-2?Q?Mirka_Rawska-Niedba=B3a?=
tomanik+acm#org                                         Wojciech Tomanik
Tomasz.Zawalski+uhc#lublin.pl                            Tomasz Zawalski
wieski+fish#ar.szczecin.pl                              Kazimierz Wieski
wysocky+poczta#onet.pl                                     Piotr Wysocki
zuzanka+fargo#cgs.pl                               Malgorzata Krzyzaniak

Głosy PRZECIW
------------------------------------------------------------------------
agatach+kki#net.pl                                     Agata Chrzanowska
askasob+eko#wroc.pl                                     Aśka Sobieralska
bestia+zrodla#most.org.pl                               Darek Skowronski
chrzan+eko#wroc.pl                                    Maciek Chrzanowski
ckluge+priv3#onet.pl                                         Karol Kluge
cuss+alpha#net.pl                                     Radosław Zieliński
dominika+zrodla#most.org.pl                              Dominika Baryla
ejga+widzew#net                                             Jerzy Gabara
finkm+monika#univ.gda.pl                  Katarzyna Michniewicz-Veisland
g.kusnierz+eko#wroc.pl                                 Grzegorz Kusnierz
goral+zrodla#most.org.pl                                    Rafal Gorski
...

więcej »


Czas leci i mamy .... 9 Explorers Festival

A w nim:

Sala Kinowa Politechniki Łódzkiej
Al. Politechniki 3a
Łódź

14 listopada / środa
17.50 Otwarcie festiwalu
18.00 Artshow 2007
Czarna góra / Grossglockner - The Black Mountain
Reżyser: Riha Georg
18.50 Wciąż obecna
Wspomnienie o Wandzie Rutkiewicz przygotowane przez uczniów Gimnazjum nr 40 im. Wandy Rutkiewicz w Łodzi.
Pokaz filmu "Życie na linie".
19.50 Trudne wyzwanie
Wejście na Aconcaguę, prawie siedmiotysięcznik, to dość poważne wyzwanie alpinistyczne. Paweł Urbański postanowił również dołączyć do tych, którzy mogą powiedzieć o sobie - "stanąłem na jej wierzchołku". Dla niego było to jednak coś szczególnego. Paweł jest niewidomy. Przy wsparciu Kuby Jakubczyka, pomysłodawcy wyprawy, Wojtka Ostrowskiego, Romana Kieliszka i przyjaciół z Uniwersytetu Gdańskiego zmierzył się z górą. "Trzeba żyć normalnie, bez ograniczeń" - tak komentuje swoją przygodę w Andach pierwszy niewidomy Polak i pierwszy niewidomy Europejczyk, który podjął tę niezwykłą próbę.
21.05 Artshow 2007
W poszukiwaniu wilków z wybrzeża / Searching for the Coastwolves
Reżyser: Richard Matthews
Dima Rockmaster 06
Reżyser: Arkaitz Basterra Zalbide
22.25 zakończenie wieczoru

15 listopada / czwartek
17.40 Artshow 2007
Nieskończony węzeł / The Endless Knot
Reżyser: Michael Brown
18.40
Top Kino
Dobre filmy. Uznani twórcy.
Gość Top Kina - Stipe Boźić (Chorwacja)

Dubine - głębia /Dubine - Depths
Czas: 29 min.
19.25 Altiplano 2006 - solo na rowerze
Altiplano - brzmi groźnie i tajemniczo. I nie bez powodu. Ten płaskowyż w Andach jest jednym z najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi rejonów świata. Skrajnie trudne pustynne warunki, silne wiatry, brak wody, przeciętna wysokość powyżej 4000 metrów, i właśnie tam pojawia się na rowerze Grzegorz Szyszkowski. Samotnie, z niezbędnym bagażem, pokonuje ponad dwa tysiące kilometrów ważnych w jego życiu, bo dających mu zaufanie do własnych możliwości i inspirację do kolejnych wypraw.
20.40 Autostopem w świat i jeszcze dalej
"Nie wyznaczaliśmy trasy - wybraliśmy tylko ogólny kierunek. Nie wczytywaliśmy się w przewodniki - naszymi przewodnikami byli kierowcy, którzy zabierali nas na stopa, ludzie spotkani na górskiej ścieżce, przypadkowo znaleziona mapa... nie wiedzieliśmy wtedy, że zajmie nam to pięć lat". Tak Radosław "Chopin" Siuda i Kinga Choszcz opisywali początki swojej podróży dookoła świata. Nie zakończyli jej wspólnie. Kinga samotnie wyruszyła do Afryki, na ostatni kontynent, którego jeszcze nie odwiedzili. Tam odeszła pokonana przez malarię...
21.50 Artshow 2007
Druga twarz K2 / The others face of K2
Reżyser: Oscar Cadiach, Puig
22.25 zakończenie wieczoru

16 listopada / piątek
9.30 Wielka Lekcja Geografii więcej >>
Aula Główna Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego
ul. J. Matejki 22/26 w Łodzi
Współorganizator: Wydział Nauk Geograficznych UŁ, Biuro Promocji i Informacji UŁ
10.30
Pasja eksploracji a biznes, czyli jak ludzie sukcesu spędzają wolny czas? - panel dyskusyjny
Wydział Zarządzania UŁ
ul. Matejki 22/26 Łódź
Współorganizator: Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

Goście panelu:
Barbara Brighetti (Włochy)) - sporty ekstremalne, dziennikarka
Martin Strel (Słowenia) - pływak, przepłynął m.in. Amazonkę

Moderator:
Bartłomiej Kurzyk (Uniwersytet Łódzki)

O doświadczeniach gości panelu, którzy opowiedzą o drogach realizacji własnych pasji. Na ile istotne są dla nich powiązania ze światem biznesu? Jakie są najistotniejsze bariery przy takiej współpracy? Czy łatwo jest uzyskać wsparcie sponsorów? Czy medialny wymiar ich sukcesów jest dla nich przeszkodą, czy szansą? Czy ich osiągnięcia byłyby możliwe bez przyjęcia perspektywy myślenia przedsiębiorcy?

Panel prowadzony w języku angielskim.
17.50 Top Kino
Dobre filmy. Uznani twórcy.
Gość Top Kina - Stipe Boźić (Chorwacja).

Święte góry świata / Sacred mountains
Czas: 28 min.
18.25 Zbliżyć się do extremum
Nicholas Middleton (Wlk. Brytania) sam przyznaje, że szukanie ekstremalnych przeżyć nie leży w jego naturze. Wiódł spokojne życie profesora Oxfordu, które wywróciło się do góry nogami, gdy postanowił dotrzeć w najbardziej ekstremalne i niedostępne dla człowieka rejony Ziemi i opisać je. Najgorętsze. Najzimniejsze. Najbardziej suche. Najbardziej mokre. Najdziksze. Nigdy nie zamieszkiwane. Czy człowiek miałby szansę tam przetrwać?
19.50 Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936
Sylwetkę Kazimierza Nowaka, polskiego podróżnika, i nowość na rynku wydawniczym, książkę o jego wyprawie przez Afrykę, przedstawi Łukasz Wierzbicki, badacz dorobku autora..
20.15 Na bezdrożach Azji
Mélanie Carrier i Olivier Higgins (Kanada) bardzo chcieli zobaczyć Azję, ale tę prawdziwą, gdzie czas drepcze w miejscu i zmusza nas do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: czy warto i jaką cenę płacimy za to co otrzymujemy w naszym ucywilizowanym świecie? Dwa rowery, niewielki bagaż i ogromna determinacja, to było wszystko, z czym wyruszyli na wyprawę życia. Wielomiesięczna podróż przez Mongolię, chińskie prowincje, Taklamakan, Tybet, Nepal, Indie, dała im możliwość konfrontacji własnych wyobrażeń z tym, co mogli zobaczyć i przeżyć.
21.45
Artshow 2007
Pełnia Księżyca / Harvest Moon
Reżyser: Rob Frost, Stephan Siegrist
22:30 zakończenie wieczoru

17 listopada / sobota
12.50 Artshow 2007
Lot z kondoromi / Flying with Condors
Reżyser: Richard Matthews

Szalony Quebek / Crazy Quebec
Reżyser: Erwan Le Lann, Sam Beauge
14.55 Top Kino
Dobre filmy. Uznani twórcy.
Gość Top Kina - Stipe Boźić (Chorwacja).

Ściana milczenia / Reticent Wall
Czas: 31 min.
15.40 W stronę gór wysokich
Żadna kobieta nie pokonała jeszcze nigdy wszystkich czternastu ośmiotysięczników. Czy dla Kingi Baranowskiej, która weszła na Cho Oyu, Broad Peak i Nanga Parbat, to pierwsze kroki do konsekwentnie realizowanego celu jakim jest Korona Himalajów i odnalezienia własnej drogi na spełnienie w górach wysokich? Odpowiedź nie będzie prosta, ale Kinga wie, że warto mieć marzenia, nawet te, z pozoru nierealne.
16.55 Wielkie pływanie
Większość ludzi nie mogła uwierzyć, że to zdarzyło się naprawdę. Amazonka to największa, najdłuższa i najbardziej niebezpieczna rzeka na świecie. A jednak nie oparła się sile marzeń Martina Strela (Słowenia), który postanowił dowieść, że ciężka praca, wiara w powodzenie i właśnie marzenia są tym, co nas doskonali i pozwala pokonywać kolejne ograniczenia. W sześćdziesiąt sześć dni, dla wsparcia światowych inicjatyw w sprawie ochrony przyrody, przepłynął całą Amazonkę i dopisał również własny rozdział do historii o pokonywaniu "niemożliwego".
18.40
Światowe Nagrody EXPLORER i CAMERA EXTREME 2007
EXPLORER & CAMERA EXTREME INTERNATIONAL AWARDS 2007
Uroczystość wręczenia nagród Explorer największym odkrywcom i zdobywcom oraz nagrody Camera Extreme, przyznawanej najwybitniejszym twórcom dzieł o eksploracji, sportach ekstremalnych i działaniach niezwykłych.

GOLDEN FRAME AWARD 2007
Ogłoszenie werdyktu jury Konkursu Form Wizualnych i Sztuki Prezentacji - Artshow 2007 na najlepszy film dokumentalny o tematyce górskiej, eksploracyjnej, ekstremalnej i podróżniczej.
19.30 Na granicy stratosfery
Pewnego październikowego dnia, wysoko, jedenaście kilometrów nad ziemią, tam gdzie życie jest niemożliwe z powodu braku tlenu, pojawiła się sylwetka człowieka. I nie był to przybysz z kosmosu. Barbara Brighetti (Włochy), bez butli tlenowej, z małym spadochronem, ustanawiała kolejne granice w ekstremalnych sportach powietrznych. Pytanie: dlaczego ludzie podejmują tak niezwykłe wyzwania? - jest proste. Odpowiedź , o wiele bardziej skomplikowana, i zawsze bardzo osobista.
20.45 Pokonać grawitację
Z jego nazwiskiem łączą się najwspanialsze osiągnięcia w historii światowej wspinaczki klasycznej. Kurt Albert (Niemcy) zna siłę grawitacji, ale dla niego to tylko dodatkowa motywacja, by poszukiwać dróg najtrudniejszych z możliwych, bo dopiero ich pokonanie stanowi dla niego sens wspinaczki, rozumianej jako nieustanna próba sprawdzenia siebie i udowodnienia, że możemy więcej niż nam się wydaje. Musimy tylko w to wierzyć. Trango Towers, Ziemia Baffina, Islandia, Grenlandia, Patagonia i Antarktyda - tu wytyczał drogi o ekstremalnej skali trudności, będące do dziś inspiracją dla innych.
22.00 Artshow 2007
Rozwinąć skrzydła / Born to fly
Reżyser: Marco Visalberghi
Jak skała / Set in Stone
Reżyser: Alastair Lee
W głąb Altiplano / Into the Altiplano
Reżyser:Jon Bowermaster
Tajemnice Iranu. Niewidzialny świat / Mystic Iran: The Unseen World
Reżyser: Aryana Farshad
Na krańcu świata / At the Earth confines
Reżyser: Santiago Campo
Wspomnienie wiatru / The memory of the wind
Reżyser: José Maria Zafra
Konflikt z tygrysem / Conflict Tiger
Reżyser: Sasha Snow
Tepuy
Reżyser: Pavol Barabáą
W poszukiwaniu Anakondy / Wanted Anaconda
Reżyser: Rainer Bergomaz, Luis de Maia
Podróż do zakazanego Tybetu / Voyage to forbidden Tibet
Reżyser: Priscilla Telmon, Thierry Robert

18 listopada / niedziela
12.50
Artshow 2007
E 11
Reżyser: Paul Diffley

Zaginiona góra / Lost Mountain
Reżyser: Christian Deleau

Azymut /Asiemut
Reżyser: Mélanie Carrier, Olivier Higgins

Pierwsze wejście / First ascent
Reżyser: Peter Mortimer, Nick Rosen

Smak wielkiej góry
Reżyser: Wojtek Ostrowski
17.30
Z Koroną Ziemi w tle
Zdobywanie najwyższych szczytów na wszystkich kontynentach jest prawdziwą pokusą dla tych, którzy chcieliby połączyć wspinaczkę z dużą dawką adrenaliny i ekstremalną przygodę. Stipe Boźić (Chorwacja), znany filmowiec - dokumentalista, zdobył Koronę Ziemi, choć równie ważne było dla niego poznanie krańcowo odmiennych od siebie rejonów świata. To właśnie ta różnorodność sprawia, że musiał być przygotowany na zdumiewające niespodzianki i częste mierzenie się z przeciwnościami dalekimi od dotychczasowych wyobrażeń.
19.00 Alison Gannett - szaleństwo na nartach
Tego co wyczynia na nartach Alison Gannett (USA), wielokrotna Mistrzyni Świata w Narciarstwie Ekstremalnym, nie można określić po prostu słowem - narciarstwo.
Ośnieżone szczyty z dziewiczymi stokami są dla niej wyzwaniem i tłem do popisów, a zjazdy z wielu prestiżowych gór na całym świecie dają ogromną satysfakcję, ale to co najważniejsze i czemu poświęciła większość życia, to nieustanny wysiłek w sprawie ochrony śniegu na naszej planecie i czynienie świata trochę lepszym. Inspirujące przygody z nartami w tle w Indiach, Bhutanie, Szwajcarii, Pakistanie, Francji, Boliwii, Argentynie, Południowej Afryce i na Alasce.
20.15 zakończenie festiwalu

więcej: http://www.festiwalgor.pl/9/program.html

Przyznam szczerze, że nie chce mi się za bardzo rozpisywać o tym jak było. Bo było po prostu super. Kolosalnie super
Dokładny program Kolosów, laureatów i szczegółowe relacje można znaleźć na co najmniej kilku portalach o tematyce podróżniczej i górskiej. Dlatego nie będę się w to zagłębiała.

Kilka tylko moich spostrzeżeń, plusów i minusów.
W końcu impreza o takim rozmachu trafiła we właściwe miejsce. Miałam pewne obawy, czy wrzucenie jej do tak dużej hali widowiskowej (pojemność ok. 4500 ludzi) nie spowoduje utraty pewnego klimatu. Na szczęście moje obawy były niepotrzebne.
Hala każdego dnia początkowo z rana nie była w 100% pełna, ale do godzin popołudniowych trudno już było znaleźć jakieś przyzwoite wolne miejsce.
Jeśli chodzi o prelekcje, każdy znalazł tam na pewno coś, co go zainteresowało.
Nie będę oceniać każdej z prelekcji, bo to też kwestia gustów i zainteresowań. Zresztą nie wszystkie widziałam. Jedne opowieści były bardziej wciągające, inne mniej. Jeden ma bowiem dar opowiadania, innej osobie brak elokwencji.
Mi i Sweetenough bardzo spodobała się multimedialna opowieść Jacka Jarosika „Granice bez barier: Azja Środkowa 2008”. W sumie mało profesjonalnie zrobiony pokaz, ale przez to opowieść spontaniczna i prawdziwa.
Z Dnia Gór na uwagę zasługuje na pewno wyczyn Kingi Baranowskiej. Równie gładko i ciekawie opowiedziana została przez Leszka Cichego jego historia wyprawy na Gunnbjorns Field.
Przyznam, że nie widziałyśmy ze SweetEnough wszystkich prelekcji na hali głównej, a to dlatego, że bardzo przypadły nam do gustu „wykłady seminaryjne”, które odbywały się w małej, kameralnej salce konferencyjnej.
I ku mojemu i chyba organizatorów zdziwieniu te seminaria cieszyły się tak ogromną popularnością, że ludzie przychodzili na poszczególne wykłady przez cały czas ich trwania, zajmując wszystkie krzesła oraz wszystkie możliwe miejsca na podłodze. Dobrze, że w pewnym momencie organizatorzy poszli po rozum do głowy i przestali wpuszczać, bo wchodzenie i wychodzenie co chwila z sali rozpraszało i wykładającego i uczestników. Na szczególną uwagę zasługują wykłady w przedmiocie zagrożeń chorobowych w krajach tropikalnych. A szczególnie zapadała mi w pamięć wypowiedź jednego ze słuchaczy, a jednocześnie prelegenta – Tomasza Kuźnickiego. Sam w trakcie Kolosów opowiadał o wyprawie na Papuę Nową Gwineę, która zakończyła się niestety dla niektórych jej uczestników tragicznie, właśnie z uwagi na malarię.
Tomasz Kuźnicki przysłuchiwał się wykładowi dr Agnieszki Wroczyńskiej i pod koniec wykładu pozwolił sobie zabrać głos. Te kilka zdań, które powiedział na temat tego co przeżył, sprawiło, że naprawdę miałam ściśnięte gardło. Żałuję, że nie widziałam jego prelekcji na hali głównej, ale nie sposób było zobaczyć wszystkiego. Nie ukrywam, że to właśnie on spowodował, że przygotowując się do wycieczki w kraje okołorównikowe bardzo poważnie potraktuję profilaktykę antymalaryczną.
I tu nawiążę do kolejnego plusa tych seminaryjnych wykładów. Wśród osób przysłuchujących się wykładom byli nie tylko ludzie z tzw. „publiki”, ale także prelegenci oraz przynajmniej część szacownej kapituły. Choćby Leszek Cichy, który w czasie wykładów Roberta Szymczaka o zagrożeniach wysokogórskich sam dzielił się swoją wiedzą i do tego dowcipkował.
Dzięki takiej organizacji faktycznie nie czuć było przepaści między nami, szarymi ludzikami, a tymi ludźmi „czynu” o wielkich nazwiskach. To było naprawdę fantastyczne uczucie siedzieć tuż obok Cichego i przyglądać się jak ona sam przysłuchuje się wykładom i zadaje pytania
I z tych też wykładów wyniosłam naprawdę dużo przydatnej wiedzy.
Dużym plusem była oczywiście możliwość spotkania części forumowiczów – Satana i tatranki oraz redakcji n.p.m.
No i oczywiście SweetEnough, ale my to się już znamy hohoho, albo i dłużej

I mały minusik na koniec - za mało stoisk w pasażu ze sprzętem, książkami. Trochę biednie to wyglądało a moim zdaniem można było jeszcze zaprosić paru producentów sprzętu i wydawców.

Poniżej kilka zdjęć. Nie są wybitnej jakości, bo po pierwsze było w dużej mierze ciemno, po drugie rozdanie kolosów dokumentowane było przy dużej ogniskowej, bo stałyśmy na samej górze hali. A po trzecie dopiero zaczynam zabawę z moim aparatem i jeszcze się go uczę

Żuczek, uczestnik wyprawy „Granice bez barier: Azja Środkowa 2008”


Przy stoisku npm tylko baner i ja


Prelekcja Leszka Cichego


Opowieść Kingi Baranowskiej


Koncercik grupy Własny Port przed rozdaniem Kolosów


Prowadzący Hanna Wilczyńska-Toczko i RadosławChopinSiuda


Redakcja npm i Sweetenough


Leszek Cichy i Kinga Baranowska


Wręczenie Kolosa w kategorii Alpinizm


Marek Kalmus – propagator kultury Tybetu


Jakub Pająk - Kategoria Podróże za podróż w charakterze pomocnika karawany wielbłądów


A tak odnaleziono Kolosa za eksplorację jaskiń


Zbigniew Rysiecki (Eksploracja Jaskiń)


Kolos za wyczyn roku


Zdjęcie rodzinne


Hala widowiskowa w prawie pełnej okazałości


A tu i tutaj ze Sweet załapałyśmy się na zdjęciach z oglądania filmu o Gobi.

Tutaj i tutaj na wykładzie Moniki Witkowskiej o samotnie podróżujących kobietach.

Przepraszam za lekki chaos w relacji, ale mam dziś tak koszmarny ból głowy, że już powoli po ścianach łażę

Kolosy pamiętaja Kingę...

Kinga Choszcz (1973-2006)

“Życie tu i teraz, najlepiej jak się tylko da, bez wieszania poprzeczki zbyt wysoko, jest życiem szczęśliwego człowieka”.
Kinga Choszcz

“Ciężko znaleźć stopowiczów w dzisiejszych czasach, szczególnie dobrych”. Jeśli mówi ci to ktoś, kto właśnie podrzucił cię łodzią 2000 km z Chicago nad Zatokę Meksykańską, to znaczy, że nie rzuca słów na wiatr. Niewielu doświadczyło takiego uznania. A Kinga tak. Na szacunek i podziw zasłużyła sobie jednak nie tylko tym, że potrafiła tanio i skutecznie podróżować. Ona się nie bała. Ale nie tak po prostu, że nie odczuwała strachu. Kinga nie bała się marzyć i nie bała się pozwolić marzeniom, by się spełniały. Mało kto ma tyle odwagi.

Kiedy Kinga miała zaledwie roczek, rodzice zabrali ją w objazd autostopem po Polsce. Pasję podróżowania niemal dosłownie wyssała więc z mlekiem matki. Gdy dorosła, nie mogła usiedzieć w rodzinnym Gdańsku. Zabrała się za poznawanie kraju i Europy. Jeździła, ale wciąż było jej mało. Marzyła o czymś więcej. Ulubionym środkiem lokomocji Kingi, nauczycielki angielskiego i weganki, stał się rower. Została polską koordynatorką Wielkiego Milenijnego Rowerowego Rajdu Pokoju, który wystartował 6 sierpnia 1998 roku, w rocznicę zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę. Miała wziąć w nim udział i wyruszyć rowerem w podróż dookoła świata. Ale prowadził ją los.



Prowadził ich los. Na kilka miesięcy przed startem Rajdu poznała “Chopina”, Radosława Siudę. On, wegetarianin i elektryk, szykował się właśnie do rozpoczęcia swojej samotnej pieszej wędrówki. Obojgu nic z własnych planów nie wyszło. Wyruszyli razem. W świat. Autostopem. Nie mieli już planu, tylko chęć podróżowania i odwagę, by realizować marzenia. “Im mniej planów, tym bardziej interesująco”.

Za zaoszczędzone pieniądze kupili bilety do Nowego Jorku. Na lotnisku Kennedy’ego wylądowali 7 października 1998 roku. Do Polski Kinga wróciła 5 września 2003 roku. Trudno byłoby wymienić wszystkie środki transportu, jakimi przez te pięć lat się przemieszczali: samochody osobowe, ogromne trucki, łodzie, jacht, pociągi, rower, samolot (nie tylko loty rejsowe, jak z Santiago de Chile do Auckland w Nowej Zelandii, także łapane “na stopa”, a nawet samodzielnie sterowane, jak ten na Alasce), lotnia. Coś jeszcze? Na pewno. Ale nie chodziło przecież o ilość.



W swoim dzienniku z podróży Kinga napisała: “Czas jak zwykle pędzi do przodu, chociaż gdy się podróżuje, to jakoś inaczej. Nie odmierza się czasu od weekendu do weekendu, czy do końca semestru, albo do świąt. Tu każdy dzień jest wolny, każdy dzień jest świętem, każdy jest inny”. Ruszając w drogę Kinga i Chopin nie mieli wytyczonej trasy, “grali ze słuchu” dając się ponieść wiatrowi, zasłyszanej opowieści czy wskazówkom sympatycznego kierowcy, który ich podwiózł. Ich celem nie było konkretne miejsce, ale podróż, w postaci najczystszej z możliwych.

Rano nie wiedzieli, gdzie będą wieczorem, gdzie będą spali, co się wydarzy. Byli otwarci na świat i to, co przyniesie im los. Nocowali pod gołym niebie, w niewielkim namiocie, w gościnie u poznanych w podróży dobrych ludzi czy u hostów organizacji Servas, zawsze chętnie goszczących podróżników pod swoim dachem. Ich przewodnikami nie były książki, ale spotkani po drodze ludzie. Z Nowego Jorku pojechali nad Wodospady Niagara, potem dalej przez Kanadę, gdzie łapali “stopa” przy dwudziestostopniowym mrozie, na Alaskę i do Kalifornii. Tu zatrzymali się na kilka miesięcy, by zarobić na dalszą wędrówkę – pieniądze zaoszczędzone w Polsce nie mogły wystarczyć na zbyt długo. Kinga pracowała w kawiarni, Chopin przed komputerem – w ciągu całej swojej podróży obalali mit, że podróżować mogą tylko ludzie bogaci. Oni tacy nie byli, a jednak – dało się. Nie wydawali zwykle więcej niż 5 USD na dobę, pracowali nie tylko w Kalifornii, ale też na Nowej Zelandii przy zbiorze Kiwi czy na Tajwanie, ucząc przedszkolaków angielskiego. Dało się.

Z zachodniego wybrzeża ruszyli w głąb kontynentu amerykańskiego, spłynęli “rzekostopem” znad Wielkich Jezior do Nowego Orleanu, potem ruszyli na Florydę i znowu na zachód – przez Teksas, Arizonę, Nowy Meksyk i jeszcze raz Kalifornię do Meksyku. A dalej były już Belize, Gwatemala, Salwador, Honduras, Nikaragua, Kostaryka i Panama. Potem na statku przemytników do Kolumbii i znowu: Wenezuela, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Peru, Ekwador, znowu Peru, Chile, Argentyna, Urugwaj, a w końcu lot z Santiago na Nową Zelandię. Niestety, nie udało się złapać “stopa”, ani znaleźć zatrudnienia na statku płynącym na Antarktydę.



Z Nowej Zelandii “jachtostop” do Vanuatu, a potem do Australii i długa włóczęga po tym wielkim, choć najmniejszym z kontynentów. Kolejne niezaplanowane etapy to Brunei, Tajwan, Okinawa, Japonia, Sachalin (pijany kapitan w geście słowiańskiej gościnności lekką ręką odstąpił im swoją kajutę), Rosja, Chiny, Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Malezja, Singapur, Laos, Tybet, Nepal, Indie, Pakistan, Kirgistan, Uzbekistan, Turkmenistan, Azerbejdżan, Gruzja, Ukraina i... zbliżała się jesień 2003 roku.

Długa wyliczanka. Ale ma tylko kronikarski sens, bo im nie chodziło przecież o zaliczanie kolejnych krajów - nie po to się podróżuje, jeśli robi się to naprawdę, tak jak Kinga i Chopin.

W Azji kilkakrotnie się rozdzielili. Chopin medytował w buddyjskim klasztorze, gdy ona łapała “stopa” na bezdrożach Laosu, on dłużej zabawił w Indiach, gdy Kinga ruszyła do Uzbekistanu, by tam spotkać się po kilku latach ze swoją mamą. Mieli znowu połączyć swoje siły i ruszać dalej, ale Chopin ciężko zachorował w Pakistanie i musiał wracać do Polski. Kinga dokończyła podróż za nich oboje. 5 września 2003 roku przekroczyła granicę ukraińsko-polską: “Wysiadam więc na polskiej ziemi i pierwsza osoba, z którą tu rozmawiam, to... autostopowicz, który też czeka na tej samej trasie. Klasyczny, młody podróżnik, z kapeluszem i gitarą. Rozmawiamy chwilę, pytam jak się stopuje, a on mówi:

- Nie zgadniesz skąd właśnie wracam. Z Hiszpanii!
- A ty nie zgadniesz skąd ja właśnie wracam... - odpowiadam.”

W marcu 2004 roku Kinga i Chopin otrzymali Kolosa w kategorii “Podróże” – nie mogło być inaczej. W końcu, jak napisał członek kapituły Maciej Kuczyński “nagroda Kolosów jest najlepszym wyróżnieniem dla tych, współczesnych nam ludzi, którzy podobnie, jak ich poprzednicy w całej historii ludzkości, porzucali dom i bezpieczne życie, aby wyruszać na szlak odkrywczej przygody, nieprzetartymi ścieżkami, otwierać przed nami nowe światy i wytyczać nowe granice możliwości człowieka”.

Po pięciu latach wspaniałej podróży Kinga nie miała wcale dosyć. Dwa dni po powrocie napisała w swoim dzienniku: “Wiem, że dla mnie to jeszcze nie koniec podróży. Został jeszcze jeden, ostatni, olbrzymi, być może najtrudniejszy kontynent - Afryka. Tyle wiem. Nie wiem jeszcze natomiast, kiedy dokładnie, jak, oraz najważniejsze - czy razem, czy sama... Ale... wszystko w swoim czasie”.

I w końcu ten czas nadszedł. W ciągu dwóch lat wraz z Chopinem napisała polską i angielską wersję książki “Prowadził nas los” -


http://www.allegro.pl/item175480853_prowadzil_nas_los_autostopem_dookola_swiata.html

Podróżowała trochę po Europie i myślała o Afryce. Jesienią 2005 roku nie mogła już dłużej czekać. Ruszyła tym razem sama, Chopin znalazł swoje miejsce w Centrum Buddyjskim. Pomógł jej przygotować się do podróży, spędził z nią jej ostatnie dni w Polsce i odwiózł na drogę, gdzie złapała swojego kolejnego “stopa”.

Kinga znowu nie planowała, jechała przed siebie, najpierw przez Europę, by wreszcie znaleźć się w Afryce. Maroko, Mauretania, Mali, Burkina Faso, Niger, znowu Mali, Gambia, Senegal, Gwinea Bissau, Gwinea, Sierra Leone, Liberia, Wybrzeże Kości Słoniowej. Kolejne zatrzymane pojazdy, kolejne przejechane kilometry, kolejna podróż. Tym razem ostatnia.

Będąc w Afryce Kinga dużo czasu spędzała z dziećmi. Organizowała dla nich warsztaty i konkursy rysowania. W Wybrzeżu Kości Słoniowej udało jej się uratować 11-letnią dziewczynkę, ofiarę handlu dziećmi do pracy na plantacjach. Zabrała ją do jej rodzinnego kraju, Ghany. Pomagała innym, jednak jej nikt nie był w stanie pomóc, gdy zapadła na wyjątkowo ciężką odmianę malarii – malarię mózgową. Pomimo dobrej opieki szpitalnej i okazanej przez wielu ludzi wsparcia, choroba okazała się dla niej zabójcza.

9 czerwca 2006 roku Kinga zmarła w szpitalu w stolicy Ghany, Akrze. Na stronie http://www.kingafreespirit.pl/kingapl/, na której znajduje się relacja z wędrówki Kingi po Afryce, jej rodzice napisali:

“To było w Akrze, w Ghanie, po krótkiej, ale ciężkiej w przebiegu chorobie, malarii mózgowej, 9 czerwca 2006 roku Kinga udała się w swoją kolejną, tym razem niekończącą się podróż. Chopin, jej przyjaciel i partner w ich wcześniejszych wędrówkach, do ostatniej chwili trwał przy niej. W duchu i modlitwie wspierało ją i nas wielu przyjaciół i tysiące osób, które od dawna śledziły jej losy. Słowa nie są w stanie opisać tego, co czujemy w związku ze śmiercią Kingi. Dla wielu z nas była inspiracją. Często mówiła o swych marzeniach i miała niesamowitą moc ich spełniania. Kinga znowu podróżuje... I choć trudno w to uwierzyć, znowu jest przed nami. Można powiedzieć, że jak zwykle. Do wielu miejsc, w których już była, pewnie wielu z nas nigdy nie dotrze. Z całą jednak pewnością tam gdzie teraz wędruje, my dotrzemy prędzej czy później. Dla nas rodziców to wielka pociecha, bo wiemy, że spotkamy kochaną osobę. I nie martwi nas zamiana ról, że będziemy prowadzeni przez córkę. Już teraz jest o milion lat świetlnych bardziej doświadczona od nas wszystkich.

Wiemy, że czeka na nas po drugiej stronie i szykuje atrakcyjne trasy. Teraz będzie się z nami komunikować poprzez tysiące małych rzeczy, które będą świecić wspomnieniami o niej. Gdy spojrzymy w niebo i zobaczymy poruszającą się gwiazdkę to może być ona, może zmienia kolejnego stopa...

Rodzice”

Choć trudno w to uwierzyć, Kinga odeszła. Ludzie żyją jednak tak długo, jak pamięć o nich. O to, że zostanie zapomniana, gdziekolwiek teraz jest, Kinga nie musi się martwić.

W Łodzi rozpoczyna się dzisiaj 9. Explorers Festival

14.11.2007

Można żyć ciekawie - to hasło przyświeca rozpoczynającej się dziś w Łodzi imprezie podróżników o nazwie 9. Explorers Festival, która potrwa do 18 listopada. O prawdziwości tego hasła w sali Politechniki Łódzkiej przy al. Politechniki 3a przekonywać będą indywidualności alpinizmu, eksploracji, sportu, przygody i filmu.

Łódzka impreza to nie tylko prezentacja niezwykłego pomysłu na życie, ale przede wszystkim spotkanie ludzi niezwykłych. To ludzie stawiający sobie niecodzienne wyzwania, pokonujący własne słabości, bijący rekordy, wytyczający nowe szlaki. Wszystkich łączy jedno: pragnienie sprawdzenia siebie i przeżycia przygody oraz kontakt z naturą jako prawdziwe przeciwstawienie się szarości codzienności.

Na festiwalu podróżników będziemy mogli poznać ich niezwykłe historie. Jak np. opowieść o wyzwaniu, które podjął Paweł Urbański, student V roku wydziału ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego. Wejście na Aconcaguę, prawie siedmio-tysięcznik, to poważne wyzwanie alpinistyczne. Paweł postanowił dołączyć do tych, którzy mogą powiedzieć o sobie - "stanąłem na wierzchołku tej góry". Ale dla niego było to coś szczególnego. Paweł jest bowiem niewidomy. Przy wsparciu Kuby Jakubczy-ka, pomysłodawcy wyprawy, Wojtka Ostrowskiego, Romana Kieliszka i przyjaciół z UG zmierzył się z potężną górą w Andach.

- Trzeba żyć normalnie, bez ograniczeń - tak dziś mówi o swojej przygodzie pierwszy niewidomy Polak i pierwszy niewidomy Europejczyk, który podjął tę niezwykłą próbę. - Bo bariery są po to, by je przełamywać.

Do Łodzi przyjedzie Grzegorz Szyszkowski, który na rowerze pokonał 2 tys. km na płaskowyżu Altiplano w Andach, jednym z najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi rejonów świata. Panują tam pustynne warunki, wieją silne wiatry, brakuje wody, a przeciętna wysokość przekracza 4 tys. m.

Gościem z Niemiec będzie Kurt Albert, z wykształcenia nauczyciel, ale jego powołaniem okazała się wspinaczka. Dziś należy do największych indywidualności alpinizmu. W 1975 roku wraz z przyjaciółmi wpadł na pomysł, by klasycznie minięte haki na skalnych ścianach zaznaczać czerwoną farbą. Dość szybko czerwonym punktem zaczęto oznaczać jedynie początek klasycznej drogi. Tak narodziła się słynna idea czerwonego punktu, po angielsku "red point", która stała się synonimem swobodnej wspinaczki.

Kolejny gość, Kinga Baranowska, należy do nielicznego grona kobiet w Polsce, które wspinają się w górach najwyższych, co dziś wymaga prawdziwej determinacji. Zdobyła trzy 8-tysięczniki, chce jako pierwsza kobieta na świecie "zaliczyć" wszystkie.

Stipe Boźić to najbardziej znany chorwacki himalaista, zdobył Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów. Dwukrotnie wspiął się na Everest, w tym z kamerą w 1979 roku zachodnią granią, którą nigdy wcześniej nikt nie wchodził. Zszedł 1395 metrów pod ziemię w jaskini Lukas, w masywie Velebit w Chorwacji. Dodawszy drogę przebytą w jaskini do wysokości Everestu, jest światowym rekordzistą.

Żywiołem Barbary Brighetti z Włoch jest powietrze. Jako pierwsza na świecie przeleciała ze spadochronem nad Wielkim Murem Chińskim. Nad Euro-pą wykonała pierwszy spadochronowy skok tandemowy z osobą niepełnosprawną, przy zastosowaniu specjalnej uprzęży, z odpowiednio dobraną ekipą. Do jej osiągnięć należy m.in. skok i swobodny lot bez tlenu z wysokości 10 tys. 900 m - na granicy stratosfery.

Wiele kilometrów autostopem przebyli Mélanie Carrier i Olivier Higgins z Kanady. Ich projekt Azymut to sfilmowana podróż na rowerach z Mongolii, przez Chiny, Tybet i Nepal d0 Indii.

Ze Słowenii przyjedzie Martin Strel - pływak, który przepłynął m.in. w 66 dni Amazonkę, najdłuższą i najbardziej niebezpieczną rzekę na świecie.

Brytyjczyk Nicholas Middleton wiódł spokojne życie profesora Oxfordu, lecz pewnego dnia postanowił dotrzeć w najbardziej ekstremalne i niedostępne dla człowieka rejony ziemi i opisać je.

Tego zaś co wyczynia na nartach Alison Gannett (USA), wielokrotna mistrzyni świata w narciarstwie ekstremalnym, nie można określić po prostu słowem narciarstwo. Zjeżdża z ośnieżonych szczytów dziewiczymi stokami na świecie.

Festiwal będzie okazją do wspomnień. Przypomniana zostanie Wanda Rutkiewicz, a także Kinga Choszcz. Radosław "Chopin" Siuda opowie o wspólnej podróży dookoła świata. Nie ukończyli jej. Kinga wyruszyła do Afryki, na ostatni kontynent, którego nie odwiedzili. Tam zmarła pokonana przez malarię. Bo przygoda to też niebezpieczeństwo...

* * * * *

Główne imprezy festiwalu

• Dotyk pasji - multimedialne prezentacje gości festiwalu

• Światowe nagrody Explorer i Camera Extreme - uroczystość wręczenia nagród Explorer 2007, przyznawanych zdobywcom i odkrywcom ziemi oraz Camera Extreme 2007 dla twórców realizującym dzieła w warunkach ekstremalnych

• Top kino - spotkania z twórcami światowego filmu dokumentalnego, pokazy ich filmów, prezentacja twórczości i dorobku polskich dokumentalistów

• Artshow 2007 konkurs form wizualnych i sztuki prezentacji - finałowe prezentacje zgłoszonych filmów, ogłoszenie werdyktu jury i przyznanie grand prix - Golden Frame 2007

• Wielka lekcja geografii - specjalna lekcja geografii dla młodzieży szkół średnich z całej Polski, poprowadzona przez uznanych wykładowców akademickich i gości festiwalu

• Shocking Days - pokaz najlepszych filmów prezentowanych podczas festiwalu w dziesięciu miastach Polski w sieci Multikino

• Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd - wystawa zdjęć Kazimierza Nowaka z wyprawy rowerowej przez Afrykę w latach 1931-1936

Dariusz Pawłowski - POLSKA Dziennik Łódzki