W takim razie przedstawię swoją wizję i zdanie na temat Powstania Warszawskiego. Katastrofa, w wymiarze społecznym i politycznym Powstania Warszawskiego w gruncie rzeczy ukazuje nie tylko nam Polakom, ale także innym nacjom wszystkie charakterystyczne cechy nazizmu i komunizmu. Brutalność, nienawiść, obłudę i fałsz. Po 21 latach istnienia II RP wszystko legło w gruzach. 23 sierpień, 1 i 17 wrześień 1939 - są datami kluczowymi. Późniejsza eksterminacja narodu polskiego przez niemieckich nazistów i sowieckich komunistów miała na celu fizyczne zniszczenie wszystkiego co było związane z państwem polskim. W 1941 roku po agresji Niemiec na ZSRR sytuacja oczywiście się nie zmieniła - lecz w wykonaniu Sowietów przybrała inny kształt i charakter - bardziej podstępny, fałszywy i konspiracyjny. Oczywiście, po Jałcie towarzysz Stalin był panem sytuacji i rozpoczął walkę o Europę Wschodnią - jedyną przeszkodą w realizacji planów sowietyzacji Europy Wschodniej- były funkcjonujące rządy w Londynie: Polski i Czech. Inna sytuacja polityczna była na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii - krajów funkcjonujących w obrębie nazistowskich Niemiec, czy też w Jugosławii i krajach bałtyckich. Po wkroczeniu na terytorium II RP - oczywiście nie mam tu na myśli wyzwolenie Lublina w lipcu 1944 roku, lecz wkroczenie Armii Czerwonej na kresy wschodnie pod koniec 1943 lub na początku 1944 roku zaczęła się walka o Polskę. O to czy po wojnie Rzeczpospolita znajdzie się w obszarze państw demokratycznych - w obszarze kultury zachodniej, czy w zaczarowanym kręgu komunizmu. Eksterminacja i prześladowanie żołnierzy AK i ludności cywilnej na kresach wschodnich udowodniło, że jedynym rozwiązaniem jest walka o niepodległość, którą nam zgarnięto w 1939 roku. Sytuacja polityczna w tamtym okresie nie sprzyjała ambicjom narodu polskiego. Schorowany Roosevelt i mało stanowczy w tym przypadku Churchill naciskali na bezpośrednie rozmowy Mikołajczyka z Stalinem - jak się skończyło wiemy.... Podstawowe pytanie, na które nie odpowiem, ponieważ w moim przekonaniu samo w sobie zawiera odpowiedż brzmi: czy warto walczyć o wolność i niepodległość? Oskarżanie dowództwa AK za śmierć tysięcy Powstańców Warszawy jest moim zdaniem nie na miejscu. Uwarunkowania społeczne roku 1944 roku, napięcie i chęć zwykłej ludzkiej zemsty za lata okupacji na hitlerowskich zbrodniarzach, w końcu entuzjazm mieszkańców Warszawy i potrzeba walki przeważyła. Walczyła cała Warszawa - z społecznego punktu widzenia jest to uzasadnione.Tym bardziej, że w początkowej fazie - to znaczy jeszcze przed wybuchem powstania - Stalin i ZPP głośno zachęcali do walki z Niemcami. Nikt w sierpniu 1944 roku nie mógł przewidzieć, że powstanie przerodzi się w masową rzeź tysięcy Warszawiaków. Przypomnę, że powstanie miało trwać parę dni. Na początku sierpnia, kiedy Powstańcy uzyskali inicjatywę- nic nie stało na przeszkodzie, aby Sowieci weszli do Warszawy, ale Stalin na swój sposób -krótko mówiąc w perfekcyjny i obłudny (zresztą po raz kolejny) skazał Polaków na karę śmierci i strzał w tył głowy. Jeżeli chodzi o obchody - myślę, że powinno się przedstawiać całą sytuację wszelkie za i przeciw lub milczeć. Więcej na ten temat nie będę pisał. Pozdrawiam

· 

----- Original Message -----

Sent: Monday, November 18, 2002 10:13 PM
Subject: Re: Odrobine NTG - Strategiczne decyzje w 1939

news:00a701c28f32$718f51f0

| A dlaczego nie mieliby wykorzystac tej sytuacji? Z tego co pamietam to
| strajki byly takze we Francji.
| Sojusz z ZSRR byl nie mozliwy takze politycznie. Wlasciwie dlaczego
sojusz
z
| ZSRR mialby byc lepszy niz z III Rzesza?
| Sojusz z Niemcami kosztowalby zapewne ekipe rzadzaca utrate wladzy ale
to
| nie oznacza, ze bylby gorszy niz z ZSRR.

    Alez ja im nie robie zarzutu ze wykorzystali tylko mowie ze trudno ich
uznac za panstwo nam przyjazne w jakis minimalny chocby sposób.
    Zgadza sie ze sojusz z ZSRR byl trudny politycznie ale wydaje sie ze
jesli w 1938 uruchomiono by sojusz Czesko-Radziecki przy wsparciu Polskim
to
akcja tak miala by szanse powodzenia a grozba waslizacji ze strony
sowietów
w 1938 byla mniejsza niz grozba wasalizacji przez Hitlera.


Tylko, że ZSRR zażądał prawa do przemarszu przez terytorium POlski i
pozwolenia na załorzenia baz wojskowych na polskim terytorium. Czy gdyby
Hitler ugiął się i odstąpił od roszczeń terytorialnych względem
Czechosłowacji wojska sowieckie automatycznie upuściłyby nasz kraj? A jeśli
odmówiłyby motywując to, że po wycofaniu swoich wojsk Niemcy mogli uderzyć.
Mogli też oświadczyć,  że nie mogą opuścić terytorium Polski, gdyż muszą
bronić prześladowane mniejszości narodowe zamieszkujące Kresy Wschodnie. I
co rząd Polski zrobiłby w takiej sytuacji? Rozpoczął akcją zbrojną przeciwko
krajowi, który ocalił Czechosłowację? W jakim świetle przedstawiłoby to nas
na arenie miedzynarodowej?

| Tylko jak wygladalaby Europa, gdyby wojna prewencyjna miala miejsce.
| Moim zdaniem tak:

| W Hiszpanii rzadza komunisci - powstanie gen. Franc zostaloby stlumione
| W Niemczech bardzo wzrosloby poparcie dla komunistów zwlaszcze jesliby
ZRSS
| potepil agresje na bezbronne panstwo (a zrobilby to na pewno).
| I teraz wyobrazmy sobie, ze ZSRR rozpoczyna w 1939 agresje na Polske -
pomoc
| wojskowa nie dociera do Polski na czas - dochodzi nie tylko do strajków
w
| niemieckich portach, kolejach, ale do strajku przystepuja ich
komunistyczni
| koledzy z Francji i Anglii - przeciez ACz zaatakowala Polske w szczytnym
| zamiarze wyzwolenia niemieckiego ludu spod ucisku "polskich panów" i
| "francuskich imperialistów". Do tego w Niemczech wybycha powstanie,
które
| totalnie niemozliwia transport matarialów wojennych droga morska, do
tego
| wiaze polskie wojska okupujace Niemcy.
| Wiec po zwycieskiej kampanii w Polsce wplywy ZSRR siegaja az do Renu, bo
to,
| ze Francuzi po klesce wojsk polskich wycofuja sie za Linie Maginota to
| pewnik. Ile czasu potrzeba by na zaniesienie plomienia rewolucji do
Francji.
| Rok? Dwa?.
| I dzieki realizacji wspanialego planu Pilsudzkiego mamy komunizm w calej
| Europie.

    Watpie - stosunek sowietów do Hitlera byla negatywny i jesli ktos dal
by
im gwarancje ze zostanie on zlikiwidowany rekami "imperialistów" to nie
robli by duzych trudnosc.


Jeśli tak, to czemu nie zmusił niemieckich komunistów do zawarcia koalicji z
socjaldemokrają? W ten sposób wyeliminowałby Hitlera raz na zawsze.

    Wojna w Hiszpanii to nie bylo tylko starcie faszystów z 100%
komunistami, rzad republiki byl lewicowy ale wcale nie jakos bardziej niz
rzad frontu ludowego we Francji.


To w czasie rządów frontu ludowego we Francji mordowano księży i zakonnice?
Niszczono kościoły? Prosze o rozwinięcie tematu.
Oczywiście w Hiszpanii byli nie tylko komuniści, byli też socjaliści,
anarchiści, którzy walczyli nie tylko z wojskami gen. Franco, ale też między
sobą. Co nie zmienia faktu, że ZSRR dostarczał broń lewicy (sporo na tym
zarabiając).

    Sama wojna prewencyjna nie bylaby wymierzona w Niemcy jako takie tylko
w
jej wladze (Hitlera) i miala by na celu wymuszenie realizacji postanowien
traktatu wersalskiego - tj. natychmiast po zniszeniu armii niemiec
nastapilo
by wycofanie naszych i francuskich sil w bardzo krótkim okresie czasu, nie
ma mowy o zadnej okupacji - nawet podjrzewam nie upominano by sie o


Gdansk.

He, he, he - dzielne polskie wojska po pokonaniu Hitlera i jego popleczników
wróciłyby z pieśnią na ustach do kraju. A co z terenami, na których Niemcy
dokonali "machinacji" w czasie plebiscytu? Czy ciągle pozostałyby w
Niemczech, czy też powróciłby do Polski?

    Idea wojny zaczepnej ZSRR a PL w 1939 kiedy to Stalin atakuje nas
wydaje
mi sie nieprzekonujaca bo on nigdy nie atakowal pierwszy, zawsze czekal
jak
przeciwnik zaangazuje sie w wojne z kims innym albo nie bedzie mial


zadnych

No i Polska zaangażowała się w konflikt z Niemcami. Do tego cały zas
prześladuje ukraińską mniejszośc narodową. Czy jest lepszy powód do wojny
dla "Ojczyzny Proletariatu" niż wyzwolenie z ucisku "polskich panów"
prześladowanych niemieckich robotników i ukraińskich chłopów?

sojuszników. Polska po ew. sukcesie wojny prewencyjnej mila by bardzo slna
pozycje i trwaly sojusz z Francja jednka co jest bardzo istotne


wzmocnienie

To dlaczego ten sam sojusz nie był nic wart? Bo nie było zwycięskiej
wspólnej wojny? A wojny tej nie było, bo Francja miała doktryne ściśle
obronną. Czy rządząca Polską klika była tak durna, żeby przypuszczać, że
Francja zaatakuje  dobrze uzbrojony kraj, gdy nie chciała walczyć, gdy był
on jeszcze praktycznie bezbronny. Czy nie docierało do nich, że Francja
próbowała anulować obowiązek automatycznego zaatakowania Niemic w przypadki
ich ataku na Polskę, przy zobligowaniu Polski do podjęcia działań zaczepnych
w przypadku ataku Niemiec na Francję? czy wydanie Czechosłowacji na pastwę
Niemiec nie rodziło przypuszczenia, że mogą nie udzielić pomocy Polsce? Czy
udzielenie pozwolenia ZSRR na wkroczenie i załorzenie baz wojskowych na
terene II RP przez aliantów bez pytania o zgodę polskiego rządu nie rodziło
jakichś przypuszczeń.

PL bylo by wzgledne (zadnych nowych nabytków terytorialnych) i nie
oznaczalo
by ono zagrozenia pozycji ZSRR, ba nawet mogloby otworzyc dorge do
stopniowego ocieplenia stosunków (wide kontynuajca traktatu o nieagresji).


Tako zwyci eska wojna spowodowałaby zwiększenie znaczenia Francji i Polski
na kontynencie co oczywiście zaniepokoiłoby ZSRR i Anglię.

    Oczywsice jakies niepowodzenie wojny prewencyjnej oznaczaloby
otworzenie
przed ZSR nowych mozliwosci ale w 1938/9 nie byly one zdolne do akcji
zaczepnej w takiej skali jak piszesz no i pozostaje pytanie o postawe UK
która zawsze byla antyradzieckia a dla Stalina ocena postawy gl. mocarstw
byla zawsze bardzo istotna.(a pamietaj ze on nie wiedzial tego co Ty wiesz
dzis z ksiazek)


UK dążyłaby do osłabienie wpływów Francji i Polski zbytnio wzmocnionych w
wyniku zwycięskiej wojny.
Dobrze atak nie nastąpiłby w 1939 a 1941 roku.

    Pytanie o nastroje rewolucyjne jest interesujace ale odpowiedz jest
negatywna, szansa na powsórzenie w niemczech roku 1918 byla niewielka
podobnie jak we Francji gdzie, owszem byl duze trudnosci wewnetrzne ale


A to dlaczego? Niemcy odbieraliby to tak: Dopiero podnosiliśmy się z kolan,
na które rzucił nas Traktat Wersalski a odwieczy wróg Niemiec Francja do
spółki z Polską napadły na nas. I tylko bratni naród radziecki udzielił nam
poparcia.
I tylko w sojuszu z nim zapewni nam porzywrócenia naszej pozycji w Europie.

nigdy, nawet w dobie Frontu Ludowego nie osiagnely one etapu wrzenia
rewolucyjnego. Zreszta Fra. miala dosyc dobre uklady z ZSRR (np. pomysla
tzw, "locarna wschodniego") wiec nie wydaje mi sie ze z czystej rzadzy
agresji ZSRR (co jak co ale sowiety glupie nie byly) gotowe by bylo ze
swoja
przestarzala armia (ad1938/9) szturmowac PL, a potem Francje


W 1939 roku zarówno Polska jak i Fracja miały przestarzałe armie. A Rosjan
było więcej.

    Moja krytyka polityki zagranicznej Becka opiera sie wlasnie na
opozycji
wobec malostkowego stosunku do Litwy i Czechoslowacji a nie na tym ze
wybrali wojne zamiast wasalizacji. Pastwienie sie nad Litwa i
Czechoslowacja
(któa miala chyba lepsza armie niz my) w obliczu smiertelnego zagrozenia
jest glupota niewyobrazalna a przeciez rezygnacja z Zaolzia (problemu
"odgrzanego" przez nas w 1938) nie byla jakims wielkim wyrzeczeniem
którego,
w obliczu wojny nie mozna bylo dokonac. Jestem nawet w stanie sobie
wyobrazic wspólna akcje PL i Czechoslowacji przeciw Hitlerowi i to
zakonczona sukcesem, a bez pomocy ZSRR i Fra.


Problem był taki, że zarówno Polska Czechosłowację jak i Czechosłowacja
Polskę traktowały jako kraj, z którym nie warto łączyć się jakimś wiążącym
sojuszem.

    Beck i Smigly zle ocenili nasza zdolnosc bojowa oraz zle ocenli
determinacje Fra. do pomocy PL. Jednka doradzanie im sojuszu z Niemcami
jest
bledem takiego samego typu bowiem nie uwzglednia realiów nazizmu jak i
celów
polityki zagranicznej Hitlera. Ew. sojusz ze Stalinem (w 1938) mialby
takie
zalety w porównaniu z sojuszem z Niemcami ze mialby on charakter
kontrakcji
na realne zagrozenie (tj. bylby on jednorazowy), bylby zgodny z nasza
dotychczasowa polityka zagraniczna, nie bylby równoznaczny z natychmiatowa
wasalizacja, mialby poparcie naszych sojuszników i sasiadów (Pragi) oraz
nie
oznaczalby wciagniecie nas w totalna wojne. Innymi slowy bylvy to
klaszyczny
sojusz odstraszajacy a nie agresysny.


Tylko, że sowieci rządali prawa do załorzenia baz wojskowych na terenie
Polski - potem bardzo trudno byłoby ich wyprosić. Sam piszesz, że Francja
uważała ZSRR  za ważnego partnera. czy ryzykowałaby dobre stosunki z nim dla
Polski?
    Piszesz ze


...

więcej »


1. Geneza wojny.
1 września 1939 r. wybuchła największa wojna w dziejach świata - II wojna światowa-, która trwała niemal 6 lat. Uczestniczyło w niej 61 państw, liczba zmobilizowanego wojska wynosiła, 110 mln żołnierzy, zaginęło lub zginęło 55 mln ludzi, 35 mln zostało rannych. W latach 1929-1933 świat był pogrążony w kryzysie ekonomicznym, co stanowiło dobry grunt do rodzenie się nowych ideologii i dążeń do uzyskania władzy przez szaleńców.
Po dojściu do władzy w Niemczech przez nazistów zmieniła się polityka zagraniczna tego państwa. Hitler zaczął łamać postanowienia traktatu wersalskiego. Pierwszym posunięciem w tym kierunku było wystąpienie Niemiec z Ligi Narodów w 1933r. Państwa dawnej Ententy zareagowały na to w sposób pobłażliwy. Francja próbowała założyć blok pod nazwą pakt wschodni spełniający rolę "wschodniego Locarno". Jednak projekt ten nie znajdując akceptacji Polski i Niemiec ostatecznie upadł. Natomiast Wielka Brytania skłaniała się do ustępstw wobec Niemiec (zezwoliła na rozbudowę floty) i niechętnie odnosiła się do planów rozbudowy armii francuskiej, a nawet domagała się jej redukcji z 700 na 400 tys.
W marcu 1935 roku rząd niemiecki formalnie wypowiedział piątą część traktatu wersalskiego i wprowadził powszechny obowiązek służby wojskowej i dysponował wówczas 380 tys armią (traktat zezwalał na 100 tys.)
7 III 1936 roku niemieckie wojska wkroczyły nie napotykając oporu do zdemilitaryzowanej Nadrenii. Na co Francja i Anglia wystosowały tylko protest dyplomatyczny.
Włochy kierowały swą ekspansję na obszar Afryki. W październiku 1935 roku po wcześniejszym sprowokowaniu incydentu granicznego zaatakowały Etiopie (Abisynię) i zajęły ją do marca 1936r. Cesarz etiopski zwrócił się z prośbą o pomoc do Ligi Narodów, a ta tylko ogłosiła sankcje ekonomiczne przeciwko Włochom.
Sytuacja międzynarodowa w drugiej połowie lat 30-tych zaczęła się znacznie komplikować. Wyraźnie rosły wpływy partii komunistycznych, które zabiegały o tworzenie w poszczególnych krajach tzw. frontów ludowych przeciwko faszyzmowi.
Konferencja monachijska była szczytem polityki ustępstw Francji i Anglii wobec Niemiec. Państwa te liczyły na skierowanie agresji Rzeszy w stronę ZSRR.
22 marca 1939 roku miała miejsce aneksja terytorium Kłajpedy portu należącego do Litwy a następnym krokiem ku stworzeniu "przestrzeni życiowej" na wschodzie miała być wojna z Polską. Polityka ustępstw, brak stanowczych decyzji i działań na samym początku rodzenia się zagrożeń przez Francję i Anglię, szalone dążenia przywódców państw nazistowskich. To wszystko zapoczątkowało tą straszna, wielką i okrutną batalię, jaka była II wojna światowa

2.Wojna obronna.
Walki rozpoczęły się 1 września o 4.45, gdy stary niemiecki okręt wojenny „Schleswig-Holstein”, który przybił do portu w Gdańsku z przyjacielską wizytą, otworzył ogień ze swoich piętnastocalowych dział, ostrzeliwując polski port Westerplatte. Bohatersko bronionego przez 182-osobową polską załogę pod dowództwem mjr Henryka Sucharskiego (1898-1946). Równocześnie lotnictwo niemieckie rozpoczęło bombardowanie, a wojsko obalało bariery graniczne. Hitlerowski plan napaści na Polskę zaczął być realizowany. Do ataku na Polskę skierowano ok. 1800 tys. żołnierzy niemieckich, wyposażonych nowoczesny sprzęt i wspierany ok. 2 tys. samolotów. Armia niemiecka była zmotoryzowana. Polska mogła wystawić znacznie mniej liczebne wojsko, gorzej wyposażone i dysponujące tylko 400 samolotami o dość niskim standardzie technicznym. Ponadto opanowanie przez Niemców Czechosłowacji pozwoliło im otoczyć Polskę zarówno od zachodu, jak i południa oraz północy. Znacznie ułatwiło im to prowadzenie akcji militarnej. Wraz z Niemcami ruszyła na Polskę słowacka Armia Polowa Bernolak. Kampania wrześniowa skończyła się klęską z Polski. 17 września faktycznie, choć bez wypowiedzenia wojny, do wojny włączył się ZSRR, okupując terytorium Polski do linii paktu Ribbentrop-Mołotow.
Atak ten złamał polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932r, który miał obowiązywać do 1945, jednak nie wywołał ze strony rządu polskiego wypowiedzenia wojny. ZSRR w nocie, której przyjęcia odmówił w nocy 17 września 1939r, ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowisk stwierdził jednostronnie koniec istnienia państwa polskiego. Polscy dyplomaci wyjechali z terytorium ZSRR dopiero po interwencji dziekana korpusu dyplomatycznego, ambasadora Rzeszy hr. Von Schulenburga. Wojsko niemieckie wykorzystując stan okrążenia Polski zaatakowało równocześnie Pomorze, Śląsk, Mazowsze i Podhale. Już 2 września armia „Kraków” pod dowództwem gen. Antoniego Szylinga musiała wycofać się ze Śląska. Po przełamaniu przez wroga oporu polskich sił zbrojnych naczelny dowódca wydał rozkaz organizowania obrony na linii Wisły i Sanu.

3. Polski rząd na uchodźstwie:
Siedzibą rządu Rzeczypospolitej w latach 1940-1990 był Londyn. Armia czerwona toczyła walki z Korpusem Ochrony Pogranicza i ochotników o Grodno. Naczelny wódz Edward Rydz- Śmigły wydał dyrektywę z” Rosjanami nie walczyć, pertraktować o przejście do Rumunii”. Po agresji sowieckiej rząd polski ewakuował się 18 września 1939r. na terytorium sojuszniczej Rumunii. Wbrew porozumieniu polsko-rumuńskim o swobodnym prawie przejazdu pod naciskiem niemiecko-sowieckim rząd polski został bez uprzedzenia internowany 30 września 1939r. prezydent Ignacy Mościki, korzystając z prerogatyw konstytucji o możliwości wyznaczenia następcy w czasie wojny wydał dekret o przekazaniu władzy Władysławowi Raczkiewiczowi, co zapoczątkowała działalność Polskiego Rządu na uchodźstwie. Jednym z głównych zadań rządu emigracyjnego było rozbudowanie polskich sił zbrojnych na Zachodzie. Podpisano szereg umów z Brytyjczykami i Francuzami, planowano nawet stworzenie 100-tysięcznej armii polskiej we Francji. Ostatecznie, 4 stycznia 1940 podpisano pakt polsko-francuski układ wojskowy i umowę lotniczą.
Etap francuski (wrzesień 1939- czerwiec 1940) Wskutek napaści Niemiec (1 września 1939) i Związku Radzieckiego (17 września 1939) na Polskę, władze kraju zmuszone zostały do ewakuacji. W nocy z 17 na 18 września prezydent i wódz naczelny przekroczyli granicę rumuńską w Kutach licząc, że stamtąd przedrą się do Francji. Pod naciskiem władz niemieckich i francuskich, zostali w Rumunii jednak internowani. Wobec zaistniałej sytuacji należało wyznaczyć władze na emigracji spośród tych działaczy, którym udało się przedostań do Francji. 25 września prezydent RP Ignacy Mościki, zgodnie z art.13 konstytucji kwietniowej, na swego następcę wyznaczył Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego, ambasadora RP we Włoszech. Jednak wobec sprzeciwu opozycji i veta władz francuskich Wieniawa-Długoszowski zrzekł się nominacji a na urząd prezydenta został nominowany Władysław Raczkiwicz. Po ożywionych dyskusjach premierem mianowano Władysława Sikorskiego, który szybko powołał swój koalicyjny gabinet (w skład weszli przedstawiciele SN, SP, SL, PPS i politycy sanacyjni):Władysław Sikorski – premier, minister spraw wojskowych, minister spraw wewnętrznych, zwierzchnik Polskich Sił Zbrojnych August Zaleski – minister spraw zagranicznych Stanisław Stroński – minister informacji Adam Koc – minister skarbu.
Etap Londyński (od czerwca 1940)Na wiosnę 1940 Niemcy rozpoczęły ofensywę na froncie zachodnim. Szybko zajęli Danię, Norwegię, Belgię, Holandię i wreszcie – 22 czerwca 1940 – także Francja podpisała akt kapitulacji. Wobec zaistniałej sytuacji położenie rządu polskiego uległo poważnej zmianie. 17 czerwca odbyła się narada rządu polskiego, który postanowił skorzystać z zaproszenia premiera Churchilla i przenieść swą siedzibę do Londynu. Władze polskie ewakuowano, a 19 czerwca premier, Sikorski przez radio wydał odezwę do żołnierzy, by przybywali do Wielkiej Brytanii. Niestety, do Anglii zdołała się przedostać jedynie 1/3 Polskich Sił Zbrojnych. 5 sierpnia 1940 podpisano polsko-brytyjską umowę wojskową. Utworzono m.in. I Korpus Polski, Brygadę Spadochronową (gen. Sosabowskiego) i oddziały gen. Maczka.
4.Polskie formacje wojskowe:
Polacy byli piątą, co do wielkości armią walczącą w 2 wojnie światowej. W maju 1940 roku armia polska we Francji Liczyła już 84 tys. żołnierzy. Po utworzeniu rządu polskiego we Francji z generałem W. Sikorski jako premierem, opracowano w połowie października program przewidujący utworzenie na terenie Francji dwóch polskich korpusów piechoty, dywizji pancernej i 15-20 eskadr lotniczych. Polskie siły morskie miały z baz w W. Brytanii, gdzie już pierwszego dnia wojny dotarł dywizjon polskich niszczycieli. 7 listopada 1939 roku W. Sikorski mianowany został Naczelnym Wodzem Wojska Polskiego. Utworzenie silnej armii stało się priorytetowym zadaniem rządu. Wodzowi naczelnemu podlegał Sztab Naczelnego Wodza, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Kierownictwo Marynarki Wojennej i Inspektorat Polskich Sił Powietrznych.
Szare szeregi- kryptonim konspiracyjny Organizacji Harcerzy ZHP i szerzej – całego Związku Harcerstwa Polskiego, w okresie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej 1939-1945. Szare Szeregi zostały powołane 27 września 1939 w Warszawie przez grono członków Naczelnej Rady Harcerskiej.
Szkoły Bojowe (BS, 15-17 lat)- Drużyny BS pełniły służbę w małym sabotażu, będącym akcją propagandową skierowaną do ludności polskiej (w Warszawie w ramach organizacji "Wawer-Palmiry"). Akcja obejmowała pisanie na murach, rozlepianie afiszy i nalepek, rozdawanie ulotek, kolportaż fikcyjnych dodatków nadzwyczajnych do gazet, podłączenie się do niemieckich megafonów, zrywanie niemieckich flag, usuwanie z wystaw i gablot niemieckich fotografii, gazowanie kin. Do najgłośniejszych akcji należy zdjęcie niemieckiej tablicy z pomnika Mikołaja Kopernika w Warszawie. Wykonywana przez drużyny BS akcja "N" była destrukcyjną akcją propagandową, skierowaną do Niemców, polegającą głównie na podrzucaniu dywersyjnych ulotek i gazetek.
Grupy szturmowe (GS, powyżej 17 lat) - Drużyny GS, podporządkowane "Kedywowi" (Kierownictwu Dywersji) AK, pełniły służbę w wielkiej dywersji. W Warszawie w sierpniu 1943 utworzono z nich batalion "Zośka", którego 3. kompanię wydzielono do zadań specjalnych ("Agat":, później "Pegaz"). Wiosną 1944 powstał z niej batalion "Parasol". Oddziały GS wykonały wiele akcji bojowych, w tym wysadzanie mostów kolejowych, pociągów, odbijanie więźniów (akcja pod Arsenałem, akcja w Celestynowie), likwidacja funkcjonariuszy aparatu terroru, oraz odpowiedzialnych za katowanie.
Członków organizacji obowiązywało przedwojenne Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie. Przyrzeczenie uzupełniono dodatkową rotą konspiracyjną:
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia".
Podstawową zasadą programu było wychowanie przez walkę. Program został sprecyzowany w koncepcji Dziś – jutro – pojutrze.

5. Okupacja radziecka
W wyniku układu Ribbentrop-Mołotow (23 VIII 1939) i późniejszych roboczych uzgodnień między ZSRR i III Rzeszą terytorium przedwrześniowej Polski podzielono na strefy okupacji niemieckiej i radzieckiej. 17 IX Armia Czerwona dokonała inwazji na wschodnie granice Polski, łamiąc tym samym wszystkie traktaty pokojowe. W nocy z 17 na 18 IX władze polskie opuściły kraj i przekroczyły granicę rumuńską.
28 IX ustalono granicę niemiecko-radziecką wzdłuż Nysy, Narwi, Bugu i Sanu.
Na ludność polską zamieszkującą terytoria przyłączone do ZSRR już w październiku spadły ciężkie represje stalinowskiego aparatu bezpieczeństwa. W atmosferze terroru milicji i NKWD 22 października 1939 odbyły się wybory do zgromadzeń ludowych, które „poprosiły” o włączenie do republik radzieckich: Ukraińskiej i Białoruskiej w konsekwencji, czego mieszkańcom nadano obywatelstwo ZSRR.
Od momentu wkroczenia Armii Czerwonej na wschodnie tereny Rzeczpospolitej okupant prowadził politykę eksterminacji w stosunku do ludności. Obligatoryjne przyznanie obywatelstwa radzieckiego byłym obywatelom państwa polskiego na terenach okupowanych dało podstawę do powołania w latach 1939-1941 ok. 150 tys. Polaków do Armii Czerwonej. Likwidacją elity społeczeństwa zajęło się skutecznie NKWD. Setki tysięcy osób wywieziono do łagrów, więzień i miejsc odosobnienia w azjatyckiej części ZSRR. Sądy radzieckie wydawały masowo wyroki śmierci w procesach, które były parodią wymiaru sprawiedliwości. W łagrach sowieckich przebywało w nieludzkich warunkach (głód, choroby, mrozy, ciężka praca) ponad 1700 tysięcy przedwojennych obywateli polskich. Kilkanaście tysięcy Polaków Sowieci rozstrzelali podczas ewakuacji Lwowa, Wilna oraz innych miast na Kresach Wschodnich po agresji III Rzeszy na Związek Radziecki w czerwcu 1941.
Ofiarami NKWD padło również ponad 15 tysięcy polskich oficerów i funkcjonariuszy policji aresztowany na przełomie III–IV 1940. Przetrzymywani w obozach w: Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, którzy zostali zamordowani. Stany Zjednoczone na czele z Prezydentem Roosveeltem zabraniały ujawniać jakichkolwiek informacji i materiałów amerykańskich na temat Katynia. Ci, którzy próbowali cokolwiek na ten temat opublikować, musieli rozstać się z pełnionymi funkcjami państwowymi. 13 IV 1943 Niemcy ogłosili, że odkryli groby polskich oficerów zamordowanych przez NKWD. Sowieci gwałtownie temu zaprzeczyli oskarżając Niemców. Rząd polski zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie o zbadanie sprawy. W odwecie Związek Radziecki zerwał stosunki dyplomatyczne z rządem polskim i oskarżył go o współpracę z Hitlerem. Brytyjczycy i Amerykanie zachowując bierność poparli właściwie działania Moskwy. Stalin uzyskał w ten sposób wolną rękę w tworzeniu struktur komunistycznej agentury w celu objęcia władzy w Polsce.
W latach 1939-41 odbyło się pięć deportacji i przymusowych przesiedleń; pierwsza – na przełomie października i listopada 1939. Wprawdzie celowym miejscem zesłania nie była Syberia ani Kazachstan, tylko wschodnie obwody Białoruskiej i Ukraińskiej SRR, mimo wszystko była to pierwsza klasyczna deportacja. Wszystkim deportowanym władze sowieckie natychmiast nadały swoje obywatelstwo. W sumie represje dotknęły ok. 55,1 tysiąca osób. Władze okupacyjne oczyściły z Polaków głównie duże miasta. Przesiedlonych skierowano do pracy w sowchozach, kołchozach i kopalniach węgla.
Druga deportacja odbyła się 10 lutego 1940. Była ona reakcją na rzekome „usilne prośby miejscowej ludności ukraińskiej i białoruskiej” dotyczące pozbycia się „z ich ziem polskich krwiopijców”. Zagrożeni byli przede wszystkim polscy osadnicy i służba leśna, którzy na Kresy Wschodnie przybyli tuż po wojnie polsko-bolszewickiej 1920roku. Polaków skierowano do niewolniczej pracy w przemyśle leśnym i budowlanym oraz hutnictwie i górnictwie.
Trzecia deportacja miała miejsce 13 kwietnia 1940. Tym razem Sowieci postanowili usunąć z polskich Kresów wschodnich rodziny żołnierzy przebywających w niewoli, policjantów, żandarmów, właścicieli ziemskich, fabrykantów i pracowników administracji terenowej. Do tej grupy dołączono również byłych podoficerów Wojska Polskiego, którzy po wojnie wrócili w rodzime strony. Represje dotknęły nieco ponad 60 tysięcy ludzi. W większości transportów 65-70% wywożonych stanowiły kobiety i dzieci. Nowością było określanie czasu zesłania – 10 lat. Zesłańców skierowano do północnego Kazachstanu, do pracy w kołchozach, sowchozach oraz w kopalniach złota.
Czwartą deportację przeprowadzono 29 czerwca 1940. Jak na ironię, tym razem sowieckie represje dotknęły tych, co byli już wcześniej prześladowani – pierwszych przesiedleńców z października-listopada 1939. W większości byli to jeńcy z terenów centralnej Polski, którzy we wrześni 1939 szukali schronienia na Kresach Wschodnich.
Piąta deportacja została przeprowadzona w maju i czerwcu 1941, w przededniu niemieckiej agresji na Związek Radziecki. Przesiedlenia dotknęły nie tylko Polaków, ale także ludność zamieszkującą Mołdawię oraz wcielonych siłą do Związku Sowieckiego mieszkańców republik nadbałtyckich. Najbardziej ucierpiała Białostocczyzna, skąd wywieziono prawie 11,5 tysiąca Polaków. Deportowanych umieszczono w Kazachstanie innych miastach. Dzieci umieszczano w obozie koncentracyjnym w Łodzi. W kwietniu 1940 roku na rozkaz Stalina, NKWD rozstrzelało w Katyniu, 14 tys. polskich jeńców wojennych. Zastrzelono także ponad 7 tys. polskich jeńców w innych miejscach w ZSRR. Do zbrodni dokonanej przez NKWD w lesie katyńskim na polskich oficerach przyznał się publicznie i przeprosił w 1990 roku Borys Jelcyn.

6. Okupacja niemiecka
W wyniku klęski w wojnie obronnej 1939 ziemie polskie na zachód od Bugu i Sanu znalazły się pod okupacją niemiecką. Wilno wraz z okręgiem przekazano Litwie, kilka gmin na Podhalu przyłączono do Słowacji, pozostałe terytoria znalazły się pod okupacją radziecką.
Polityka okupanta na zajętych terenach
W czasie trwania działań wojennych i bezpośrednio po ich zakończeniu do 25 X 1939, władza na zajętym terytorium należała do naczelnego dowódcy wojsk lądowych na Wschodzie, któremu podlegali dowódcy armii. Na zapleczu frontu działały grupy operacyjne policji i służby bezpieczeństwa dokonujące fizycznej likwidacji osób znajdujących się na specjalnych listach przygotowanych jeszcze przed agresją.
Do 25 października oddziały wojskowe i policyjne spaliły 55 miast i 476 wsi, rozstrzelały 16 336 osób. Wśród rozstrzelanych większość stanowili działacze niepodległościowi, byli powstańcy śląscy i wielkopolscy.
Celem działalności Urzędu było przygotowanie nowych terenów osiedleńczych dla Niemców. Na ziemiach włączonych do Rzeszy wysiedlenia ludności polskiej rozpoczęły się już w październiku 1939. Do końca 1943 wysiedlono 860 tys. Polaków i sprowadzono na ich miejsce 370 tys. Niemców. Cechą hitlerowskiej polityki w stosunku do ludności polskiej stał się terror, którego celem strategicznym miało być biologiczne wyniszczenie Polaków.
Odmienną taktykę przyjęto wobec mieszkańców obszarów włączonych do Rzeszy, których poddawano przyspieszonej germanizacji. Zadania administracji niemieckiej w stosunku do ludności podbitych obszarów wschodnich szczegółowo określał Generalny Plan Wschodni.
Prowadzono akcję germanizacyjną poprzez wpisywanie na tzw. Volkslistę. 780 tys. byłych obywateli polskich należało do I i II grupy, obejmującej osoby faktycznie związane z niemieckością. Do IV i V grupy, przy użyciu terroru i szantażu, wpisano 2500 tys. Polaków.
Szczególnie ostre prześladowania dotknęły Kościół rzymskokatolicki na terenach włączonych do Rzeszy. Likwidowano polskie parafie, zamykano kościoły. Ponad połowa polskich księży, z ogólnej liczby 2100, straciła życie z rąk hitlerowców.
Bezwzględny terror stał się metodą sprawowania władzy w Generalnej Guberni (GG). Dotknął on w pierwszej kolejności najwybitniejszych przedstawicieli inteligencji polskiej w czasie tzw. akcji AB. W związku z dużym zapotrzebowaniem na siłę roboczą dokonywano masowych zsyłek ludności polskiej w głąb Rzeszy. Wysyłani do pracy pochodzili najczęściej z łapanek ulicznych. Wśród ludności GG szerzył się głód, przydziały kartkowe daleko odbiegały od minimum biologicznego.
Niemcy przejęli w posiadanie nie tylko duże zakłady państwowe, lecz także zakłady prywatne, należące do osób wysiedlonych, wywiezionych, aresztowanych i uśmierconych, zarówno Polaków, jak i Żydów. Trwająca 5 lat okupacja doprowadziła do ogromnych strat ludnościowych, ubytku potencjału ekonomicznego i szkód w dorobku kulturalnym. W latach 1939-1945 straciło życie ok. 6 mln obywateli przedwojennej Polski, do prac przymusowych na terenie Rzeszy wywieziono 2,5 mln osób i 200 tys. dzieci przeznaczonych do zgermanizowania (powróciło 10-15%). 500 tys. osób nabawiło się trwałego kalectwa, szerzące się choroby zakaźne, w tym gruźlica, powodowały dużą śmiertelność. Nastąpił znaczny spadek liczby urodzeń.
Ogromne i trudne do oszacowania straty poniósł majątek narodowy. Zniszczeniu uległ przemysł, komunikacja i substancja mieszkaniowa.

7. Polskie państwo podziemne:
W drugiej połowie r.1942, gdy od kilkunastu miesięcy cała Polska znajdowała się pod niemiecką okupacja, jednolite i centralnie kierowane konspiracyjne prace pokrywały już cały kraj obejmowały wszystkie dziedziny narodowego życia. Dzięki temu po wojnie powstała wiele mówiąca i słuszna nazwa „Polskie Państwo Podziemne”. W czasie ubiegłej wielkiej wojny, Niemcy okupywali wiele krajów i wszędzie działał ruch oporu, ale tylko polskie poczynania otrzymały tak zaszczytna nazwę, bo tylko w Polsce całe prawie narodowe życie musiało działać w konspiracji. Polska, choć znajdowała się pod okupacją, posiadała legalny i uznawany na Zachodzie rząd emigracyjny. Istniały Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie oraz pod Warszawą. Delegat Rządu na Kraj w randze wicepremiera. Podlegały mu wydziały: wywiadu, dywersji, oświaty, sądownictwa i polityki. Działały konspiracyjne sądy, których wyroki nie tylko wykonywano, ale też ogłaszano w podziemnej prasie. Istniały czasopisma polityczne, wojskowe, literackie, kobiece, humorystyczne.W podziemiach drukarniach wydawano też książki. Przez całą okupacje działały tajne komplety, tzn. podziemne szkoły. Tajna Organizacja Nauczycielska zapewniała im kadrę oraz przygotowywała i rozprowadzała podręczniki. W stolicy działał także w czasie wojny Tajny Uniwersytet Ziem Zachodnich, stworzony przez profesorów i studentów. Wszystkie warszawskie tajne wyższe uczelnie ułatwiały sobie pracę, opierając się w zakresie medycyny o szpitale i laboratoria, a w zakresie technicznym i rolnictwa o jawnie działające szkoły, które posiadały wyposażenie techniczne. Dzięki temu udało się im doprowadzić w okresie wojny do dyplomów około 9,000 studentów. Dzięki temu Podziemne Państwo nie było mitem, a rzeczywistością, musiało jednak posiadać własną jurysdykcję, by egzekwowanie zarządzeń polskich władz konspiracyjnych miało legalne postawy. Musiały powstać normy prawne, na podstawie, których można było przeprowadzać likwidację zdrajców oraz najbardziej uciążliwych przedstawicieli okupantów z zachowaniem praworządności. Wyroki śmierci były także wydawane przez niektóre organizacje podziemne o bardzo radykalnym zabarwieniu, ilość ich jednak była na szczęście niewielka. Istniały także Komisje sądzące przy Kierownictwie Walki Cywilnej, które orzekały w składzie trzech osób i rozpatrywały sprawy mniejszej wagi, skazując na infamię, naganę lub dając upomnienie. Walka Cywilna wymierzała także czasem karę chłosty, przeważnie na wsi, i strzyżenie włosów kobietom, które zadawały się z Niemcami.

8. Ocena moja i historyków
Uważam, że możemy być dumni z tego, że nasze państwo pomimo takich krzywd, jakie wyrządziły nam wielkie mocarstwa przez tyle wieków umiało bez swojego terytorium i poza granicami swoich korzeni, bronić swoich przekonań, religii, tradycji i pomagać innym krajom w potrzebie. Z myślą, że odzyskają swoje państwo. Polacy pokazali, że Polska jeszcze nie zginęła, oraz, że potrafią walczyć o swoje.

Ocena historyków:

II wojna światowa był największym konfliktem w XX w. Swój udział w wojnie zaznaczyło 61 państw na przestrzeni prawie 6 lat. Działania wojenne objęły swoim zasięgiem praktycznie cały świat-walki prowadzone były w na obszarze ponad 40 krajów w Europie, Afryce, Azji, a także na wyspach Oceanii i Oceanu Spokojnego przez ok. 110mln ludzi, którzy zostali zmobilizowani. II wojna światowa miała wpływ na losy prawie 80% światowej ludności, przy czym pociągnęła za sobą 50mln ofiar śmiertelnych, a 35mln zostało rannych. W Polsce śmierć poniosło prawie 6mln ludzi. Podczas wojny ucierpiały także miasta. Straty materialne szacuje się w Europie na 260-300mld dolarów. Nakłady na samo prowadzenie wojny wyniosły 3bln dolarów, a na same tylko działania wojenne wydano 1,2bln dolarów. Należy także pamiętać, że II wojna światowa pozostawiła także straty moralne, których nie da się wycenić.

Polecamy podobne teksty
Ogólna charakterystyka II Wojny Światowej
Polacy na frontach II wojny światowej
64 rocznica wybuchu II Wojny Światowej
Świat przed wybuchem II Wojny Światowej (koniec lat 30-stych, protektorat czech, ustępowanie Niemcom).
Armia Krajowa – największa podziemna armia II wojny światowej.

A A A A | Wyślij wiadomość | Drukuj | Skomentuj | Dodaj do ulubionych
DODAJ NOWĄ PRACĘ
zmień przedmiot
Antyk i BibliaŚredniowieczeRenesansBarokOświecenieRomantyzmPozytywizmMłoda PolskaXX lecieWspółczesnośćPrace przekrojoweInneRecenzjeListyPrasówkiWierszeMateriały do maturyCharakterystykiBiografieStreszczeniaKonspektyRozprawkiMotywyGramatykaTematy wolnePlany wydarzeńPrezentacje maturalneMatematykaChemiaFizykaInformatykaAngielskiNiemieckiFrancuskiHiszpańskiŁacinaRosyjskiWłoskiGeografiaBiologiaHistoriaMuzykaPlastykaInneWOSPOReligiaEkologiaPrzedsiębiorczośćSportWiedza o kulturzeLeśnictwo
Pozostałe
Historia (5559)
Referaty (296)
autor: patusia12342
dodano: 2007-03-19 średnia ocena: 2.3
oceń pracę:

* 1
* 2
* 3
* 4
* 5
* 6

skomentuj tekst nowe
wersja tekstowa
poleć tekst nowe
drukuj tekst
zapisz tekst na dysk
dodaj do ulubionych nowe
wersja ściąga tekstu ZGŁOŚ NARUSZENIA
Dodaj prace!

Piszesz wypracowania do szkoły? Masz tego tony na twardym dysku? Podziel się z innymi swoją twórczością!

Dodaj swoje materiały!

II Rzeczypospolita nie była krajem idealnym cały czas jej trwania były konflikty narodowościowe.. Oczywiście nic nie tłumaczy zbrodni. A tym bardziej my powinniśmy o nich pamiętać!!! Mówić, pisać, budować muzea, miejsca pamięci, realizować filmy itd. Ci pomordowani to byli nasi BOHATEROWIE!
Ale popatrz tylko co dla narodów wschodnich stanowi tych paręset tysięcy pomordowanych. Sam Wielki głód w latach 30 wykończył na Ukrainie ponad 5 milionów ludzi, a Stalin ilu ma na sumieniu (notabene mówi się o jego Polskim pochodzeniu!)

Ale nie lubię gdy ktoś mówi o czymś nie mając zielonego pojęcia tu pozwolę przytoczyć kawałek historii Litwy.

Podpisane we wrześniu 1939 roku porozumienie niemiecko-sowieckie o podziale ziem polskich, które było uzupełnieniem paktu Ribbentrop-Mołotow, oddawało Wileńszczyznę Związkowi Sowieckiemu. Po krótkiej okupacji Moskwa przekazała jednak ten rejon Litwie. Było to genialne posunięcie Stalina. Oddanie Wilna Litwinom wbiło klin między nich a Polaków, uniemożliwiając jakąkolwiek ich współpracę przeciwko ZSRS. Dla Polaków gród Giedymina był bowiem ostoją polskości na wschodzie, Litwini zaś traktowali kontrolę nad miastem prestiżowo, chodziło wszak o stolicę Wielkiego Księstwa - pierwszego państwa litewskiego. W czerwcu 1940 roku Stalin zajął i Wilno, i całą resztę Litwy, ponieważ gwarantowała mu to umowa z Niemcami.
SS? - Nie, dziękujemy
Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 roku na Litwie wybuchała zbrojna rebelia. Według niektórych danych siły powstańcze liczyły nawet 100 tysięcy ludzi. Partyzanci zabijali sowieckich komisarzy, a często także Żydów, oskarżanych - niekiedy słusznie, ale najczęściej bezpodstawnie - o kolaborację z okupantami. Atakowali wycofujące się wojska sowieckie, przejmowali władzę w miastach. W Wilnie hitlerowską armię powitał odtworzony rząd Republiki Litewskiej.
Niemcy nie zamierzali jednak tolerować niezależności Litwy. Wprowadzili w kraju reżim okupacyjny, choć pozostawili w litewskich rękach lokalną administrację, a także utworzyli litewską policję na swojej służbie. Formacja ta wsławiła się masowymi mordami. To jej członkowie "obsługiwali" miejsce kaźni w Ponarach, gdzie zabijano Żydów, Polaków i niewygodnych dla Niemców Litwinów.
Policjanci przydawali się do terroryzowania ludności cywilnej, ale nie do walki. Niemcy chcieli czegoś więcej, zamierzali stworzyć litewski legion Waffen-SS, który choć pod dowództwem niemieckich oficerów, używałby symboliki litewskiej. Miał to być wkład Litwy w antybolszewicką krucjatę i budowę nowej Europy pod przywództwem Rzeszy. Podobna inicjatywa na Łotwie spotkała się z masowym odzewem. Legion łotewski SS pod koniec wojny stał się wręcz narodową formacją wolnej Łotwy walczącej o niepodległość, dlatego dziś jego weteranów czci się jako bohaterów. Tymczasem na Litwie niemiecka akcja skończyła się porażką. Litewskie środowiska niepodległościowe - i te jawne, i działające w podziemiu - odmówiły wsparcia werbunku do legionu. Były wprawdzie gotowe poprzeć zbrojnie Niemcy, ale żądały odbudowania litewskiej armii pod dowództwem litewskim. Zresztą brak zaufania był obopólny. Niemcy co prawda oczekiwali powstania legionu, ale zamierzali go wykorzystać wyłącznie poza granicami Litwy, obawiając powtórki niedawnego powstania, tym razem skierowanego przeciw sobie.
Litewskie władze samorządowe także sprzeciwiły się formowaniu legionu. Szesnastego lutego 1943 roku, w dzień niepodległości, ich przedstawiciele wysłali do władz niemieckich memorandum przypominające, że Litwa jest okupowana, a konwencja haska zabrania rekrutowania żołnierzy spośród ludności kraju okupowanego. Niemcy odpowiedzieli represjami. Oponenci akcji rekrutacyjnej powędrowali do obozu koncentracyjnego w Stutthofie, zamknięto wyższe uczelnie - w tym uniwersytety w Wilnie i Kownie - wreszcie zagrożono wprowadzeniem bezpośredniej administracji okupacyjnej także na szczeblu lokalnym.
Idą bolszewicy
W 1943 roku we wschodniej Litwie pojawiły się silne oddziały sowieckiej partyzantki, na froncie wschodnim Niemcom wiodło się coraz gorzej. Litwini uświadomili sobie, że Sowieci mogą wrócić, a Niemcy, iż potrzebują każdej pary rąk do walki z nimi. W listopadzie odbyła się konwencja kilkudziesięciu działaczy litewskich, na której uzgodniono, że Litwini nie zaakceptują litewskiego SS, ale poprą utworzenie narodowych sił zbrojnych, dowodzonych przez Litwinów i walczących pod litewskimi sztandarami. Uzgodniono, że zostaną one nazwane Litewskim Korpusem Lokalnym - Lietuvos Vietine. Rinktine.. Jego komendantem został generał Povilas Plechavičius.
Do tej pory, podobnie jak inni wyżsi wojskowi litewscy, nie angażował się we współpracę z okupantem, teraz uznał zmianę nastawienia Niemców za szansę na zbudowanie podwalin litewskiej niepodległości. Trzynastego lutego 1944 generał podpisał z dowódcą SS i policji na Litwę generałem majorem Harmem oraz SS obergruppenführerem Friedrichem Jackelnem, który patronował wcześniejszym próbom sformowania litewskiego SS, porozumienie o utworzeniu Vietine. Rinktine.. Inicjatywę poparła administracja samorządowa oraz niepodległościowe podziemie.
ęęłęóNową armią mieli dowodzić wyłącznie litewscy oficerowie, Niemcom nie wolno było wtrącać się w jej wewnętrzne sprawy. Żołnierze VR zostali nawet wyłączeni spod jurysdykcji niemieckiego sądownictwa wojskowego. Vietine. Rinktine. miał używać wyłącznie symboliki litewskiej: flagi i herbu Pogoni, i mógł być wykorzystany tylko do obrony terytorium Litwy. Była to formacja niezwykła w dziejach sił współpracujących z Niemcami - została powołana na mocy wolnego porozumienia dwóch stron. Litwini uzyskali de facto status sojusznika Rzeszy, choć na razie nie mieli szans na odbudowę niepodległego państwa. Korpus nie był częścią armii niemieckiej (Wehrmachtu) ani SS, lecz samodzielną siłą.
Prawie wolność
Szesnastego lutego, rok po pamiętnym memorandum, Plechavičius wygłosił przez radio płomienne przemówienie, w którym wezwał ochotników w wieku 18-40 lat do wstępowania w szeregi swojej armii. Odpowiedziały na nie tysiące młodych mężczyzn. Niemcy byli zaskoczeni odzewem, mając w pamięci nieudane próby formowania SS. W efekcie w powstających oddziałach - według danych AK - znalazła się tylko jedna dwudziesta ochotników, dla reszty nie starczyło miejsca. W całym kraju powstały litewskie komendantury wojskowe, w Wilnie, Kownie i Trokach na budynkach publicznych wywieszono flagi wolnej Litwy.
Niemcy początkowo zachowywali przyzwalające milczenie, szybko jednak zaczęli torpedować porozumienie, zaniepokoiła ich bowiem skala litewskiego entuzjazmu. Rzesza potrzebowała wszak tylko mięsa armatniego, koncesje na rzecz Litwinów były złem koniecznym. Nie mogło być mowy o żadnej niepodległości. Obergruppenführer Jackeln zażądał wcielenia 70-80 tysięcy Litwinów do armii niemieckiej, a szef sztabu Frontu Północnego, marszałek polny Model, domagał się użycia batalionów litewskich do ochrony niemieckich lotnisk. Plechavičius stanowczo odrzucił te żądania. Wreszcie na początku kwietnia Niemcy naciskali generała, by ogłosił powszechną mobilizację. Tym razem także odmówił, argumentując - nie bez racji - że najpierw muszą zostać sformowane wszystkie bataliony Vietine. Rinktine.. W innym wypadku bowiem komendę nad napływającymi rekrutami przejęliby Niemcy. Rozbieżność niemieckich i litewskich oczekiwań była aż nadto widoczna. Kryzys narastał.
Jak Litwin z Polakiem
Pierwszego kwietnia oddziały Plechavičiusa weszły do Wilna. "Do waszego przybycia byliśmy karmieni celowymi pogłoskami wrogów, że nigdy nie przybędziecie i że my tu pozostaniemy na łasce Bożej. W naszym kraju męty podnosiły wciąż wyżej głowy. Bandy bandytów pokazywały się wciąż bliżej i bliżej [to o Armii Krajowej - AT]. Cały kraj pragnie spokoju, a spokój zostanie okupiony waszymi zdecydowaniem i energiczną pracą" - zachłystywało się litewskie pismo Ateitis. No i Korpus wziął się do pracy.
Wileńszczyznę zamieszkiwali głównie Białorusini i Polacy. Rząd londyński, a za nim konspiracja w kraju uznawały ją za integralną część państwa polskiego, Litwini zaś za historyczną część Litwy. Wkraczający na Wileńszczyznę Korpus Lokalny bronił litewskiego dziedzictwa, Armia Krajowa zaś stanęła w obronie legalizmu państwowego i polskiej ludności cywilnej. Jedni walczyli po stronie Niemiec, drudzy przeciw nim. Starcie było nieuniknione.
Plechavičius doskonale wiedział, że jego żołnierze na ziemi wileńskiej będą musieli stawić czoło głównie polskiej partyzantce, a nie sowieckiej. W sumie wysłał tam siedem batalionów (301.-306. i 308.). Czy nienawidził Polaków i chciał z nimi wojny? Niezupełnie. W załączniku do sprawozdania nr 9 BIP Okręgu Wileńskiego dla KG AK za kwiecień 1944 czytamy, że Plechavičius (Plechowicz) czuł się bardzo nieswojo w roli polakożercy. W dokumencie przytaczana jest interwencja generała na rzecz aresztowanego przez Niemców polskiego inżyniera. Wreszcie stwierdza się w nim, iż Plechavičius odbiega od "stereotypu Litwina" i w wielu sprawach można by spróbować się z nim dogadać. Niezależnie od osobistych preferencji generała doszło do walki.
Eskalacja nastąpiła na początku maja. Czwartego duży oddział plechawicziusowców wszedł do wsi Pawłowo, gdzie zamordował kilku cywilów. Został tam zaatakowany przez akowców pod komendą "Mocarnego". Litwini wycofali się, Polacy zaś rozstrzelali na miejscu jeńców, w tym dowodzącego oddziałem kapitana. Piątego w rejonie Graużyszek doszło do bitwy manewrowej 8. i 12. brygady AK z Vietine. Rinktine.. W jej efekcie 308. batalion litewski został rozproszony, na miejscu zginęło 37 Litwinów, a dalszych 10 podczas odwrotu, kilkudziesięciu odniosło rany. Siódmego na tyły grupy polskich partyzantów na szosie Staromalackiej, 28 kilometrów od Wilna, uderzył oddział Korpusu. Polacy ponieśli klęskę. Największa bitwa rozegrała się jednak w nocy z 13 na 14 maja w Murowanej Oszmiance i okolicach. Wzięły w niej udział 3., 8., 9. 12. i 13. brygady AK. W ciężkich walkach Litwini zostali rozgromieni. W Murowanej Oszmiance zginęło 51 żołnierzy litewskich, a 170 dostało się do niewoli. Kolejnych 115 trafiło w ręce AK w Tołminowie. Jeńców rozebrano do bielizny i w trzech kolumnach skierowano do Jaszun, Wilna i Oszmiany.
W raportach polskie dowództwo chwaliło się, że AK rozbiła wszystkie siedem batalionów Korpusu. Było w tym nieco przesady, ale faktem jest, że w powiecie oszmiańskim i wileńsko-trockim Armia Krajowa przejęła kontrolę nad terenami wiejskimi i leśnymi.
Koniec złudzeń
Generał Plechavičius ponosił porażki w bojach z Polakami, jednak najważniejszą walkę - choć nie zbrojną, lecz polityczną - stoczył z Niemcami. I ją także sromotnie przegrał. Niemcy postanowili ukrócić zabawę w litewską niezależność, zażądali więc złożenia przez żołnierzy Korpusu przysięgi na wierność Hitlerowi (taką rotę przysięgi składały na przykład łotewskie oddziały Waffen SS). Litwini odmówili.
Dziewiątego maja obergruppenführer Jackeln przejął komendę nad oddziałami Vietine. Rinktine. w Wilnie, jednostki w innych częściach Litwy miały być dowodzone przez komisarzy niemieckich. Litwinom kazano przywdziać mundury SS, a salutowanie zastąpić powitaniem Heil Hitler. Oznaczało to jawne pogwałcenie porozumienia i koniec litewskiej armii. W odpowiedzi dowództwo Korpusu rozkazało swoim oddziałom w polu, w tym na Wileńszczyźnie, wypełnianie rozkazów wyłącznie litewskich oficerów, odesłało też do domu kadetów szkoły oficerskiej w Mariampolu.
Niemcy zareagowali aresztowaniem 15 maja generała Plechavičiusa, pułkownika Oskarasa Urbonasa - szefa sztabu armii litewskiej - i innych wojskowych. Ogółem zatrzymano 40 oficerów oraz 3500 żołnierzy i cywilów. Vietine. poszedł w rozsypkę, wielu żołnierzy uciekło z bronią do lasu, inni zostali wcieleni do oddziałów niemieckich
W polskich źródłach można napotkać relacje, iż rozwiązanie Korpusu miało związek w porażkami w bojach z Polakami. Niemiecka akcja przeciw VR zaczęła się jednak jeszcze przed klęską litewską pod Murowaną Oszmianką. Może zresztą mały zapał Litwinów do walki z Polakami wynikał właśnie z niepewności o własną przyszłość? Niewątpliwe jest to, że Niemcy oszukali ich.
Polacy zarzucają formacji Plechavičiusa mordy na ludności cywilnej; AK donosiła o zabójstwach popełnionych przez plechawicziusowców przynajmniej w kilku miejscowościach gmin: Graużyszki, Oszmiana i Holszany. Ginęło zwykle nie więcej niż kilka osób, nie były to zatem pacyfikacje, ale pojedyncze zabójstwa. Należy wyraźnie odróżniać mordy armii Plechavičiusa od zbrodniczej działalności policji litewskiej, będącej na służbie niemieckiej. To właśnie ona ma na sumieniu udział w najgłośniejszej rzezi Polaków w czerwcu 1944 roku w Glinczyszkach i zabicie 27 osób. VR była już wówczas rozbita, a Plechavičius siedział w obozie koncentracyjnym. Mord spotkał się zresztą z odwetem. Piąta brygada AK dowodzona przez późniejszego bohatera podziemia antykomunistycznego Łupaszkę zamordowała 27 osób w litewskiej wsi Dubinki. Dziś stoi tam pomnik ofiar masakry, składał pod nim kwiaty prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. Dubinki są dla Litwinów sztandarowym przykładem zbrodni wojennych popełnionych przez Armię Krajową.
Dwudziestego piątego czerwca zaś na osobisty rozkaz Wilka, dowódcy wileńskiego AK, polskie oddziały dokonały rajdu odwetowego na terytorium przedwojennej Litwy i zabiły kilkunastu Litwinów oskarżonych o współpracę z Niemcami. Nie byli oni nigdy obywatelami polskimi i żaden polski sąd podziemny nie miał prawa skazywać ich na śmierć za współpracę z kimkolwiek.
Po wojnie Plechavičius wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie kierował stowarzyszeniem weteranów armii litewskiej. Zmarł w 1973 roku. Prezydent Paksas udekorował go dokładnie w 40. rocznicę powstania VR. Czy generał zasłużył na honory? To już sprawa Litwinów. Niewątpliwie walczył o wolną Litwę. Choć poszedł na współpracę, nie godził się na rolę niemieckiej marionetki, a na tle ówczesnych wydarzeń był dość umiarkowany w zadawaniu śmierci. Żołnierze VR mieli na rękach krew Polaków, ale i AK zabijała litewskich cywilów. Jego wizja rozmijała się z wizją polską. Był naszym przeciwnikiem, ale przeciwnikiem godnym szacunku. Zresztą także AK uznawała plechawicziusowców za żołnierzy wrogiej armii i poza nielicznymi wyjątkami traktowała ich zgodnie z konwencją genewską. Zupełnie inaczej postępowano z policjantami litewskimi, uznawanymi za najemnych zbrodniarzy. Plechavičius z pewnością nie był jednym z nich.

A tu prawdziwa zbrodnia przeciw narodowi polskiemu
jest wymordowanie przez Sowietów ponad trzysta tysięcy Polaków w ramach wielkiej, antypolskiej czystki etnicznej lat 1937-1938. Według Mikołaja Iwanowa, autora tak ważnej, a wciąż za mało nagłośnionej książki Pierwszy naród ukarany, straty liczącej prawie 1 200 000 Polaków w okresie międzywojennym społeczności polskiej w ZSRR sięgnęły około 30 proc. całej liczby tamtejszych Polaków (por. M. Iwanow: Pierwszy naród ukarany. Polacy w Związku Radzieckim 1921-1939, Warszawa 1991, s. 8 i 377).
Według Normana Daviesa, Sowieci zabili w ciągu tych dwóch lat, tj. do czasu amnestii dla Polaków w 1941 roku, prawie siedmiokrotnie więcej osób niż Niemcy, bo aż 750 tysięcy (por. N. Davies: God's Playground, Oxford 1983, t. 2, s. 451). Ogromna cześć z tych 750 tysięcy osób stanowili Polacy, wymordowani lub doprowadzeni do śmierci przez wyniszczenie na Syberii. Według niektórych ocen, nawet te dane Daviesa mogą być zaniżone, bo już w pierwszych dwóch latach okupacji sowieckiej zamordowano lub doprowadzono do śmierci ponad milion obywateli polskich, w ogromnej części Polaków.

I trochę działalności Żydów obywateli Polskich w 1939 na ziemiach wschodnich

ęęłęóProfesor Ryszard Szawłowski tak pisał w swej monografii wojny polsko-sowieckiej 1939 roku o zagrożeniu dla Polaków stworzonym przez dywersje Żydów - komunistów w Grodnie: Nim jeszcze nastąpiła obrona Grodna przed wojskami sowieckimi, wybuchła w mieście zakrojona na szeroka skale dywersja komunistycznej "V kolumny". Złożona była ona prawie wyłącznie z miejscowych Żydów, którzy, jak już wspomnieliśmy, stanowili w 1939 roku polowe ludności miasta. Wśród Żydów tych istniał silny odłam probolszewicki. Wielu z nich żywiło zresztą niechęć czy wręcz nienawiść do Polaków i do Polski "w ogóle"; natomiast Rosja - każda Rosja - niektórym z nich imponowała (stąd na przykład praktykowane przez dużą cześć burżuazji żydowskiej na Kresach Wschodnich nieraz nawet demonstracyjne mówienie po rosyjsku).
W każdym razie od 17 września 1939 cześć ludności żydowskiej na Kresach entuzjastycznie witała wojska sowieckie, masowo zapełniała szeregi tworzonej przez okupantów "milicji ludowej", denuncjowała i aresztowała licznych Polaków. Istnieją na ten temat setki czy wręcz tysiące świadectw. Najbardziej "bojowy" okazał się jednak ów odłam komunistyczny w Grodnie, który doprowadził tam do jakiegoś na mała skale powstania.

Działalność żydowska musiała być wielka na wschodzie skoro:
11 czerwca 1942 roku, odpowiadając we własnoręcznie pisanej depeszy na oświadczenie przedstawicieli Agencji Żydowskiej, gen. Sikorski otwarcie zapytywał:
"Dlaczego jednak dotąd oficjalne koła żydowskie nie potępiły jawnej zdrady i innych zbrodni, jakich się wobec Polski i polskich obywateli dopuszczali przez cały czas okupacji sowieckiej?"

Moim zdaniem jeżeli mamy rozliczać to chyba powinniśmy dokładnie wiedzieć kogo i za co A nie od razu „ruszać z szabelką na Kijów”.

Zresztą moim zdaniem wszyscy już na Wschodzie „zapłacili” za zbrodnie. Miliony pomordowanych. Utraty państwowości na 50 lat i 50 lat okupacji sowieckiej, a sami Rosjanie....
Oni chyba nigdy nie wyrażą skruchy za zbrodnie stalinowskie, oni sami nie uporali się z nimi w swojej narodowej świadomości jest to temat tabu i to jest straszne!!!

Pozdrawiam

· 

Chciałbym się do was zwrócić o pomoc- biorę udział w olimpiadzie wiedzy o losach polaków na wschodzie. polega ona na napisaniu pracy naukowej. Jednak żeby tą pracę napisać potrzebuję jakiejś bazy. Chciałbym napisać pracę na temat: Ekstarminacja inteligencji polskiej na Ziemiach Wschodnich II RP. Co moglibyście mi polecić z listy podanej poniżej, lub może ktoś zna coś godnego uwagi spoza niej. Z góry dziękuję za waszą pomoc. A oto lista:
• Agresja sowiecka na Polskę w świetle dokumentów. 17 września 1939 r.,
tom 1: Geneza i skutki agresji, red. nauk. E. Kozłowski, Warszawa 1994;
tom 2: Działania wojsk Frontu Ukraińskiego, red. nauk. S. Jaczyński,
Warszawa 1996; t. 3: Działanie wojsk Frontu Białoruskiego, red. nauk.
Cz. Grzelak, Warszawa 1995;
• Armia Krajowa w dokumentach, t. 1-5, Londyn 1970-1981 (i późniejsze);
• Białe plamy. ZSRR - Niemcy 1939-1941. Dokumenty i materiały dotyczące stosunków radziecko-niemieckich w okresie od kwietnia 1939 r. do lipca 1941 r., Yilnius 1990;
• Katyń. Dokumenty ludobójstwa. Dokumenty i materiały archiwalne
przekazane Polsce 14 października 1992 r., oprać, i tłum. W. Materski,
Warszawa 1992;
• Katyń. Dokumenty zbrodni, t. 1: Jeńcy nie wypowiedzianej wojny
sierpień 11939 - marzec 11940, Warszawa 1995; t. 2: Zagłada marzec
• czerwiec 1940, Warszawa 1998;
• Katyń. Księga cmentarna, Warszawa 2000;
• Katyń w dokumentach Kongresu USA. Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych, Pelplin Warszawa-Londyn 2003;
• Lista Katyńska. Jeńcy obozów: Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk zaginieni w Rosji Sowieckiej, Warszawa 1989;
• Drogi śmierci. Ewakuacja więzień sowieckich z Kresów Wschodnich
II Rzeczypospolitej w czerwcu i lipcu 1941 roku, oprać. K. Popiński, A.
Kokurin, A. Gugianow, Warszawa 1995;
• Indeks represjonowanych, 1.1 -IX, (Ośrodek Karta):
18
• Rozstrzelani w Katyniu, Warszawa 1995;
• Rozstrzelani w Charkowie, Warszawa 1996;
• Rozstrzelani w Twerze, Warszawa 1997;
• Jeńcy zmarli i zaginieni, Warszaw 1999;
• Zygmunt Godyń, Straty spośród kawalerzystów i pancerniaków z rąk
sowieckich, Londyn 1976;
• Adam Moszyński, Lista Katyńska, London 1074;
• Mirosław Jan Rubas, Katyńska lista strat polskich formacji granicz
nych. Żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza i funkcjonariusze Stra
ży Granicznej pomordowani i zaginieni na wschodzie na przełomie lat
1939/1040, Warszawa 2000;
• Katyń. Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego, Warszawa 2000;
• NKWD i polskie podziemie 1944-1945. Z „teczek specjalnych" Józefa
W. Stalina, red. nauk. roś. Albina F. Noskowa, Kraków 1998;
Okupacja sowiecka (1939-11941) w świetle tajnych dokumentów. Obywatele polscy na kresach pólnocno-wschodnich II Rzeczypospolitej pod okupacja sowiecką w latach 1939-1941, pod red. Tomasza Strzembosza, Warszawa 1996;

• Polscy jeńcy wojenni w ZSRR 1939-1941, red. Wojciech Materski,
Warszawa 1992;
• Represje sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich, raport Komisji
Ekspertów projektu celowego... KBN - na zlecenie Min. Sprawiedliwo
ści RP, Warszawa 2000; Rocznik statystyczny, Warszawa 1939; Rzeczpo
spolita Polska czasu wojny. (Dziennik Ustaw RP i Monitor Polski 11939-
-1945), red. nauk. Andrzej K. Kunert, Warszawa 1995;
Rzeczpospolita Polska czasu wojny. (Rozkazy Naczelnego Wodza do
żołnierzy 1939-1945), red. nauk. Andrzej K. Kunert, Warszawa 1995;
• Ukraiński ślad Katania, Warszawa 1995;
• Wykaz poległych i zmarłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na ob
czyźnie w latach 1939-1946, Londyn 1952;
. „Zachodnia Białoruś" 17IX1939 - 22 VI1941. Wydarzenia i losy ludzkie. Rok 1939, źródła do historii Polski XX wieku ze zbiorów Narodowego
Archiwum Republiki Białoruś, Warszawa 1998;
• Z archiwów sowieckich, t. 1: Polscy jeńcy w ZSRR 1939-1941, oprać.
i tłum. W. Materski, Warszawa 1992;
• Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów (z przedmowa gen. Włady
sława Andersa), (kilkanaście wydań londyńskich; Warszawa 1989);
Pamiętniki, wspomnienia i relacje:
• Władysław Anders, Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia z lat
1939-1946, Lublin 1992;
• Edmund Banasikowski, Na zew Ziemi Wileńskiej, Warszawa-Paryż 1990;
• Bronisław Brzezicki, Z łagru Nachodka do Ziemi Świętej, Londyn 1974;
• Maria Byrska, Ucieczka z zesłania, Paryżl986;
• Zygmunt Sz. Brzozowski, Litwa -Wilno 1910-1945, Paryż 1987;
• Walter Ciszek ks., Z Bogiem w Rosji, Londyn 1988;
• Józef Czapski, Na nieludzkiej ziemi, Warszawa 1990 (wydania różne);
• Józef Czapski, Wspomnienia starobielskie, Włochy 1944, Warszawa 1989;
• Tadeusz M. Czerkawski, Byłem żołnierzem generała Andersa, War
szawa 1991;
• Jan Dzieduszycki, Trzy lata wykreślone z życia, Paryż 1986;
• Jan Erdman, Droga do Ostrej Bramy, Warszawa 1990;
• Tadeusz Fedorowicz ks., Drogi Opatrzności, Lublin 1998;
• Ferdynand Goetel, Czasy wojny, Gdańsk 1990;
• Ryszard Grabski ks., Gdyby nie Opatrzność Boża, Paryż 1985;
• Jan Gross i Irena Grudzińska-Gross, W czterdziestym nas matko na
Sybir zesłali..., Londyn 1983;
• Gustaw Herling-Grudziński, Inny świat, (wydania różne);
• Józef Hermanowicz ks., Chiny - Sybir - Moskwa, Londyn 1966;
• Tadeusz Hoff, Wspomnienia sybiraka, Rzeszów 1999;
• Oktawia Grząska, Byłam więźniarkę NKWD, Warszawa 1999;
• Stanisław M. Jankowski, Edward Miszczak, Powrót do Katynia, Rze
szów 1990.
• Ryszard Kiersnowski, Tam i wtedy. W Podweryszkach, w Wilnie

i w puszczy 1939-1945...
• Edward Kołpak, Piętnaście lat tułaczki 1940-1955;
• Feliks Konarski (Ref-Ren), Wesołe i smutne, Londyn 1965;
• Stanisław Kot, Rozmowy z Kremlem, Londyn 1959;
• Izaak Kotkowski, Wyroki losu, Lublin 1997;
• Zbigniew Koźliński, Czas Wernyhory, Warszawa 1997;
• Łucjan Królikowski ks., Skradzione dzieciństwo, New York 1988;
• Bronisław Krzyżanowski, Wileński matecznik 1939-1944, Warszawa 1993;
• Józef Kuczyński ks., Między parafię a łagrem, Paryż 1985;
• Grażyna Lipińska, Jeśli zapomnę o nich... Paryż 1988 lub Warszawa 1990;
• Marian Łoziński, Przechodniu, powiedz Polsce..., Kraków 1972;
• Grażyna Luba-Jonkajtys, „Was na to zdies priwiezki, sztob wy podo-
chli..." Kazachstan 1940-1946,Lublin 2000;
• Jadwiga Mielżyńska, Syberyjskie notatki, Kraków 1990;
• Bronisław Młynarski, W niewoli sowieckiej, Londyn 1974;
• Leon Musielak ks., Spod Częstochowy do kozielska, Kraków 1991; My
deportowani. Wspomnienia Polaków z więzień, łagrów i zsyłek w ZSRR,
wybór i oprać. Bogdan Bukowisk, Warszawa 1989;
• Beata Obertyńska (ps. Marta Rudzka), W domu niewoli, Warszawa
1991; Pamiętniki znalezione w Katyniu, Paryż 1989;
• Zdzisław Peszkowski, Wspomnienia jeńca z Kozielska, Warszawa 1989;
• Zdzisław Peszkowski, Pamięć Golgoty Wschodu, Warszawa 1995;
• Barbara Piotrowska - Dubik, Kwiaty na stepie. Pamiętnik z zesłania,
Warszawa 1997;
• Tadeusz Pióro, Armia ze skazę. W Wojsku Polskim 1945-1968 (wspo
mnienia i refleksje), Warszawa 1994; Polacy w ZSRR ( 1939-1942). An
tologia, oprać. M. Czapska, Paryż 1963 lub Warszawa 1991;
• Ksawery Pruszyński, Wybór pism 1940-1945, Londyn 1989;
• Stanisław Ryżko ks., „Trzeba zostać", Lublin 2000;
• Klemens Rudnicki, Na polskim szlaku: Wspomnienia z lat 1939 -1947,
Warszawa 1990;
• Witold Saski, Przez wiele mostów. Przeżycia absolwenta farmacji
Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie - od pracy w kraju, przez sowieckie łagry , Armię Andersa, pobyt w Anglii i we Włoszech do profesury w USA, Warszawa 1992;
• Zbigniew S. Siemaszko, Świadkowie przeżyć sowieckich 1939-1946,
Londyn 1999;
• Roman Sławiński, Pamiętniki syna. Przeżycia podchorążego podczas II
wojny światowej, Warszawa 1994;
• Jan Smółka, Przemyśl pod sowiecką okupacją. Wspomnienia z lat
1939-1941, Przemyśl 1999;
• Grażyna Strumiłło-Miłosz, Zna d Świtezi w głąb tajgi (rozmowy z moją
matką), Olsztyn 1990;
• Stanisław Swianiewicz, W cieniu Katynia, (wydania różne, Warszawa
1990);
• Jan Szatsznajder, Drogi do Polski, Wrocław 1991

• Danuta Tęczarowska, Deportacja w nieznane. Wspomnienia 1939-
-1942, Londyn 1981;
• Aleksander Wat, Mój wiek, 1.1- II, Warszawa 1990;
• Ola Watowa, Wszystko co najważniejsze..., Warszawa 1990;
• Wojciech Wiśniewski, Ostatni z rodu. Rozmowy z Tomaszem Zanem,
Warszawa-Paryż 1989;
• Wojciech Wiśniewski, Pani na Berżenikach. Rozmowy z Heleną z Za-
nów Stankiewiczową, Londyn 1991;
• Czesław Zgorzelski, Przywołane z pamięci, Lublin 1996;
Opracowania:
(czcionką pogrubioną zaznaczono opracowania stanowiące lekturę wyjściową):
• W. Adamuszko, N. W. Iwanowa, Litości..., Represje w obwodzie wilej-
skim w dokumentach 1939-1941, Warszawa 1996;
• Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, Londyn 1987;
• Adam Bosak, Historia pewnej mistyfikacji: zbrodnia katynska prze
Trybunałem Norymberskim, Wrocław 1993;
22

• Tadeusz Bugaj, Dzieci polskie w ZSRR i ich repatriacja 1939-1952, Je
lenia Góra 1986;
• Wiktor Cygan, Kresy w ogniu. Wojna polsko-sowiecka 1939, Warsza
wa 1990;
• Bogdan Danko, Nie zdążyli do Andersa (Berlingowcy), Londyn -War
szawa 1992;
• Norman Davis, Boże igrzysko, tł. E. Tabakowska, 1.1-2, wydanie dowolne;
• Hanna Dylągowa, Historia Polski 1795 -1990, Lublin 2000;
• Marian Flemming, Jeńcy wojenni. Studium prawno-historyczne, War
szawa 2000;
• Tadeusz Gasztołd, Poza „willa rozkoszy": działalność kulturalno-oswia-
towa polskich jeńców wojennych w Rosji sowieckiej w latach 1939-1940,
Koszalin 1995;
• Albin Głowacki, Sowieci wobec Polaków na ziemiach wschodnich
II Rzeczypospolitej 1939-1941, Łódź 1978;
• Czesław Grzelak, Kresy w czerwieni. Agresja Związku Sowieckiego na
Polskę w 1939 roku, Warszawa 1998; Historia Polski w liczbach, War
szawa 1993;
• Norbert Honka, Życie religijne żołnierzy polskich w niewoli niemiec
kiej i radzieckiej podczas II wojny światowej, Opole 1998;

• K. Jasiewicz, Zagłada polskich Kresów. Ziemiaństwo polskie na Kre
sach Północno - Wschodnich Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką
1939-1941, Warszawa 1998;
• Andrzej Józef Kamiński, Koszmar niewolnictwa. Obozy koncentracyj
ne od 1896 do dziś. Analiza, Warszawa 1990;
• E. Kotarska, Proces czternastu, Warszawa 1998;
• Ewa Kowalska, Przeżyć, aby wrócić. Polscy zesłańcy lat 1940-41
w ZSRR i ich losy do roku 1946, Warszawa 1998;
• W. Kowalski, U polskich stoim granic..., Suwałki 1999;
• Jerzy Łojek (ps. Leopold Jerzewski), Agresja 17 września 1939;
• Jerzy Łojek (ps. Leopold Jerzewski), Dzieje sprawy Katynia, Białystok 1989;
• Stanisław Mackiewicz, Historia Polski, Londyn 1941;
• Stanisław Mikke, Śpij mężny w Katyniu, Warszawa 1998;
• Andrzej Paczkowski, Polityczna historia Polski 1939- 1945, wyda
nie dowolne;
• Zdzisław J. Peszkowski ks., Ludobójstwo kwalifikowane, Warszawa-
-Orchard Lakę 2004;
• Zdzisław J. Peszkowski ks., Stanisław Z. M. Zdrojewski, Katoliccy du
chowni w Golgocie Wschodu. Od księdza Pomirskiego do ks. Niedzielaka,
Pelplin Warszawa-Łódź-Orchard Lakę 2002;
• Zdzisław J. Peszkowski ks., Grzegorz Jędrejek, Zbrodnia katyńska
w świetle prawa, Warszawa-Londyn-Orchard Lake-Pelplin 2004;
• Jan Pięta, Wanda Roman, Maciej Szczurowski, Polacy internowani na
Litwie, Warszawa 1997;
• Władysław Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Pol
ski 1939 -1945, (wydanie dowolne);
• Leszek Podhorodecki, Historia najnowsza świat i Polska 1939-1997/98,
Warszawa 1998;
• Wojciech Roszkowski (ps. Andrzej Albert), Historia Polski 1914-1993(5),
(wydanie dowolne); Drogi śmierci, Warszawa 1995;
• Marek Ruszczyc, Polacy czasów niewoli, Warszawa;
. Julian Siedlecki, Losy Polaków w ZSRR w latach 1939-1986, Gdańsk 1990;
• Zbigniew S. Siemaszko, W sowieckim osaczeniu 1939-1943, Lon
dyn 1991;
• J. Stankiewicz-Januszczak, Marsz śmierci. Ewakuacja więźniów
z Mińska do Czerwieni 24-27 czerwca 1941r., Warszawa 1999; Studia
z dziejów okupacji sowieckiej (1939-1941). Obywatele polscy na kre
sach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką
w latach 1939-1941, pod red. Tomasza Strzembosza, Warszawa 1997;
• Stanisław Swianiewicz, W cieniu Katynia, Warszawa 1990;
• Adam Sudoł, Początki sowietyzacji Kresów Wschodnich II Rzeczy
pospolitej (jesień 1939 roku), Bydgoszcz- Toruń 1997;
• Ryszard Szawłowski (ps. Karol Liszewski), Wojna polsko-sowiecka,
t. I-II, Warszawa 1996;

• Tadeusz Szymański, Zdzisław Peszkowski ks. Grzegorz Jędrejek,
Przebaczyć nie znaczy zapomnieć. O znaczeniu zbrodni katyńskiej dla
powstania ładu powojennego oraz czasów współczesnych, Lublin-War-
szawa 2003;
• Jacek Ślusarczyk, Agresja sowiecka na Polskę w 1939 r. i jej konsekwen
cje dla Polaków w latach 1939-1941, „Wojskowy Przegląd Historyczny"
1993, nr 2;
• Jacek Ślusarczyk, Stosunki polsko-sowieckie 1939-1945, Toruń 2000;
• Longin Tomaszewski, Kronika Wileńska 1939-41, Warszawa 1989;
• Jacek Trznadel, Hańba domowa. Rozmowy z pisarzami, Lublin 1990;
• Jędrzej Tucholski, Mord w Katyniu, Warszawa 1991;
• Jerzy Węgierski, Lwów pod okupacją sowiecką( 1939-1941), War
szawa 1991;

• Władysław Wielhorski, Losy Polaków w niewoli sowieckiej (1939-
-1956), Londyn 1956;
• Kazimierz Zamorski (ps. Sylwester Mora) i Stanisław Starzewski (ps.
Piotr Zwierniak), Sprawiedliwość sowiecka, Włochy 1945, Warszawa 1994;
• Janusz Zawodny, Katyń, Lublin-Paryż 1989;
• Piotr Żaroń, Ludność polska w Związku Radzieckim w czasie II
wojny światowej, Warszawa 1990;
• Piotr Żaroń, Armia polska w ZSRR, na Bliskim i Środkowym Wscho
dzie, Warszawa 1981;