http://www.drewniane.com.pl
znajomy robił, powiedzcie proszę co się podoba co nie :-)


1. Po co tam tyle ramek?
2. W 1280x1024 nie mieści się na wysokość, a jedynym wystającym w dół
elementem jest tło lewej kolumny. W 1024x768 nie mieści się nawet na
szerokość.
3. A co, jak ktoś nie ma wtyczki do flasha? Nie zobaczy NIC, nawet
numeru telefonu do firmy, żeby powiedzieć, co o tym myśli <:
4. Menu:
 - denerwujący odgłos, którego nie da się wyłączyć
 - dlaczego po najechaniu myszą na pozycję w menu, jej opis ZNIKA?!
5. PO CO zdjęcia są wstawiane jako obiekty flashowe?
6. Niedorobiony top: fajne zdjęcia, a do tego od czapy wklejone jakieś
napisy, w dodatku jeszcze latające i mrugające. Używanie URL-a w
charakterze nazwy strony jest mało efektowne.
7. Zupełnie zmarnowana strona wejściowa. Zamiast czegoś, co przyciągnie
wzrok, dostajemy jakieś nudne i mało interesujące oglądającego technikalia.

IMO ta strona mogłaby zupełnie spokojnie zaistnieć w wersji bez flasha
i ramek.

licznik i stat4u zażyczył sobie zlecający :/


Można to było jakoś zakomponować z boku, zamiast robić z tego główny
element pierwszej strony <:

Pzdr, YaaL.


· 




| http://www.drewniane.com.pl
| znajomy robił, powiedzcie proszę co się podoba co nie :-)

1. Po co tam tyle ramek?
2. W 1280x1024 nie mieści się na wysokość, a jedynym wystającym w dół
elementem jest tło lewej kolumny. W 1024x768 nie mieści się nawet na
szerokość.
3. A co, jak ktoś nie ma wtyczki do flasha? Nie zobaczy NIC, nawet
numeru telefonu do firmy, żeby powiedzieć, co o tym myśli <:
4. Menu:
 - denerwujący odgłos, którego nie da się wyłączyć
 - dlaczego po najechaniu myszą na pozycję w menu, jej opis ZNIKA?!
5. PO CO zdjęcia są wstawiane jako obiekty flashowe?
6. Niedorobiony top: fajne zdjęcia, a do tego od czapy wklejone jakieś
napisy, w dodatku jeszcze latające i mrugające. Używanie URL-a w
charakterze nazwy strony jest mało efektowne.
7. Zupełnie zmarnowana strona wejściowa. Zamiast czegoś, co przyciągnie
wzrok, dostajemy jakieś nudne i mało interesujące oglądającego technikalia.

IMO ta strona mogłaby zupełnie spokojnie zaistnieć w wersji bez flasha
i ramek.

| licznik i stat4u zażyczył sobie zlecający :/

Można to było jakoś zakomponować z boku, zamiast robić z tego główny
element pierwszej strony <:

Pzdr, YaaL.


dobra a coś pozytywnego??, kolo się załamie jak mu to pokażę :P




| Mój dekarz powiedzia? 150 - 200 z? za wstawienie w budowanym na
| bie?Âąco dachu. Za wstawienie w istniejÂącym dachu powiedzia?, ?e dwa
| razy tyle.
| To w okolicy Wwy.

| Adam

Fahmani nie wiedza ile wolac. Wmontowanie okna fakro jest tak
dziecinnie latwe jak klocki drewniane. Najwazniejsze jest kupienie
okna plus ramki pod dany rodzaj pokrycia i tyle. Reszte mozna znalezdz
w instrukcji.
Czas montazu okna dla zwyklego smiertelnika zza biurka jakies 5 h.


Wiesz, to tak jak z innymi robotami budowlanymi. Gladz gipsowa tez
mozesz sam robic, dachowke tez mozesz polozyc - w koncu sa jasne
instrukcje jak to robic.

Wiec zasadniczo jest to prawda, z pewnym "ale" ... bo w przypadku
istniejacego dachu dochodzi jeszcze do tego zdjecie i ponowne polozenie
np. dachowki, z ewentualnym jej docieciem, co juz nie jest az tak
trywialne. Dla faceta zza biurka 400 pln to moze byc dobry interes,
jesli policzy czas jaki by sam na to zuzyl i brak gwarancji powodzenia ...

Andrzej.



| Ależ monitorek 7" z wejściem composite kosztuje teraz 100-200 zł więc
| po doczepieniu czegoś takiego masz już full wypas z całym OSD. A
| telewizor dołączasz przez HDMI i włączasz tylko gdy chcesz coś obejrzeć.

Dobra, pomysł niezly, ale nie podoba mi się w nim to, że mam w wyniku
urządzenie składające się z mniej lub bardziej estetyczneg pudełka z
dyskiem oraz osobnego ekranu mocowanego doń gumką recepturką.


Monitor 7" wkładasz w estetyczną drewnianą lub aluminiową ramkę na
zdjęcie (10-20 zł?) i wyglądać może to super, nawet w eleganckim
salonie. A pudełko z dyskiem może stać dużo niżej, w szafce RTV, oby
kabel wizji starczył.


· 

- dobra książka, np. coś Kapuścińskiego
- ramka z jakims ładnym zdjęciem rodzinnym
- drewniane pudełko/ozdobna puszka z różnymi herbatami
- porcelana (filiżanka+czajnik+cukiernica) - duży wybór w sklepach
herbacianych typu "Czas na herbatę" w AlfaCentrum

itd... zalezy co kto lubi

Może macie pomysł a może ostatnio kupowaliście coś osobie z okazji 60lat
życia. Jeśli możecie mi podpowiedzieć coś oryginalnego z góry dzięki.



witam

Prosze o pomoc i wskazanie miejsca gdzie moge je kupic:

- drewniane
- czarne
- bez ozdobnikow
- 21x30 cm

(wydawalo mi sie ze to mega popularna sprawa jest
a szukalem juz chyba wszedzie)

dziekuje i pozdrawiam
marcan

ps.
1. prosze nie pisac o OBI, Praktikerze, MM itp bo tam NIE ma
2. format 24x30 tez odpada
3. ramki na zamowienie sa 2-3 razy drozsze, a potrzebuje 10-15 sztuk
4. na pl rec foto nikt nie odpowiedzial :-(


| | Mam 15 calowy monitor LCD, który stoi w kartonie. Przyszło mi do
| | głowy, że może dałoby się z niego zrobić ramkę do zdjęć.
| | Czy istnieją jakieś urządzenia, które pomogłyby przemienić monitor z
| | wejściem DVI i D-Sub w ramkę?
| | Moze to cie troche naprowadzi:
| | http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=370156597214
| | na allegro znajdziesz chyba podobne, kiedys widzialem taki miniaturowy
| | odtwarzacz do podlaczenia po HDMI i z wejsciam na SD i USB

| O właśnie! Fajna rzecz. Czy u nas też do kupienia?

| ramke kupisz za 190 pln (25x50cm)
| wiec za zblizone pieniadze

| ------------------

| W takiej cenie to ja widzę tylko ramki 7-calowe.

ale ramka ma duzo mniejszy pobor pradu - nowoczesne ramki  sa podswietlane
LED  i biora 7- 10W
a twoje rozwiazanie czyli 15" LCD + player wezmie przy oszczednym 15 " lcd
od 30W do 50W
(w przypadku starego lcd malo energooszczednego) No i design obudowy przy
wielu 15 tez juz jest starawy.


LCD 15 cali bierze max 25W. Przy ciemniejszym ekranie mniej. Do tego 5W za
"dostawkę".
Problem, że nie widzę takich urządzeń w Polsce.

A ramka? - Pewnie i tak warto zbudować własną, np. drewnianą, żeby całość
udawała obraz na ścianie.


wyjmij lustro zabezpiecz krawdz plastiku tasma i zdejm je czyms najlepiej
drewnianym i plaskim
zahacz o ramke nie o szklo
jak to wyjmiesz to jezeli nie bedziesz mial dostapu do kabli
cienki srubokretem odkrec 2 srubki w srodku i delikatnie (najlepiej druga
osoba niech to robi) podnos obudowe lustra ku gorze a ty zwalniaj zatrzaski
bodajze 4 sztuki

Hymhym, jak to robisz? Znaczy się z czego jest wykonana ramka i jak utrwalasz na niej piasek i muszelki?

Zdjecie krzywe, bo ramka wisi na scianie i robilam z dolu.

Ramka drewniana, na to farba windows art, bezbarwna i posypujemy piaskiem, troche wyrownujemy, dopoki masa piaskowa jeszcze dosc elastyczna (czasem trzeba łatac, bo sie rowno nie pokryje) Schnie 24h, potem na Kropelke muszelki i bursztynki.
Mozna dac inny kolor farby, ciekawe efekty wychodza.

Ps. Napis jest tak przekrecony specjalnie (bo w rzeczywistosci to o Wladyslawowo chodzi), na pamiatke pewnego zabawnego zdarzenia.

no takie jak branzoletki które LauRKa okazała. tylko to było obłe, takie mulinkowe czy wełenkowe, włosy sie w to jakos wplatało, a własciwie to we włosy ( w kosmyk mały) i dyndało takie kolorowe, xczesto dłuzsze niz włosy włascicielki
Też przerbiałam to na wlosach, oraz takie na rękę Rzecz jasna w podstawówce.
A jak w Pradze mi zrobili na włosach, to za nic nie chciałam tego ściągnąć, choć po jakimś czasie zaczęło zjeżdżać

Miałam kiedyś taką jazdę - początek LO - że małe drewniane ramki z Ikei lakierem do paznokci malowałam. Nie zawsze swoim

No i "scrapantyramy" - masę zdjęć, kawałków z gazet (najczęściej z reklam), brystol itd w wielkich antyramach. Żadna w końcu nigdy nie zawisła

Za kartki się zabierałam, ale koniec końców tylko jedną zrobiłam. Walentynkową - z pierniczkiem w kształcie serca przywieszonym na "okladce"

Heh, Władysławostowok My na to miasteczko Władysławostok mówiliśmy

Wysprzedaje pozostałosci po mercedesie :
alternator bosch
rozrusznik valeo
pompe klimatyzacji
koło pasowe na wale
włacznik swiateł
poduszka powietrzna pasazera
sensor pod pow pasazer
panel sterowania nawiewem z klima
3 sztuki raczki podsufitowe
raczka otwierania maski
przyciski do szyb przednich
daszek przeciw sloneczny 2 szt
lusterko wewnetrzna z czujnikami swiatła
silowniki maski przedniej
pedał gazu automat
klapka wlewu paliwa kombi
ramka drewniana nawiewy
klosze lampek znajdujacych sie w srodku auta
2 lampki oswietlajace wnetrze
korek wlewu paliwa
mechanizm kompletny wycieraczek przod tył
wycieraczki na reflektory
ramka zmiany biegów drewno
kolo zapasowe opona+felga
i inne czesci prosze pisac na meila Profesjonalna@poczta.onet.pl tu zagladam sporadycznie z braku czasu. ceny wraz ze zdjeciem na meila ceny do uzgodnienia chce sie pozbyc bo brakuje miejsca.

ja też ostatnio miałam taki problem, bo teściowie mieli 30-lecie, ale wymyśliłam, że można im kupić takie ramki-albumy na zdjęcia w kształcie takich drewnianych kostek, które są w Empiku
ale póki co nie zaprosili Nas na żadną imprę chociaż pytaliśmy z kilka razy

[ Dodano: Wto Sie 19, 2008 00:16 ]

nie potrafię robić ładnych zdjęć w brzydką pogodę


He he - czyżbyś był tzw "fotografem wyżowym"??

Co do fotki - hmmm , niestety widac dobitnie że fotka "leży sobie na boku" i w naturze była w kadrze pionowym , choć rozumiem twój zamysł przedstawienia tego tak , jakby kwiat "wyrastał" z drewnianego podłoża. Cóż, licentia poetica....
Zdjęcie na pewno lepsze od poprzedniego.
I jeszcze coś - nie za solidna ta ramka?

Jeden jedyny raz wywolywalem fotki cyfrowe w Fuji

Szklarz dawaj zdjecia na papier. Oglądanie takiego zdjecia w przysłowiowym albumie jest milion razy fajniejsze niż na monitorze....
A dajecie takie zdj. 20 x 30 w jakies ramki??? Szukałem na allegro drewnianych ramek do takiego rozm. zdjęć i lipa...:/
Sorry Rafałek, za OT

wiecie co, normalnie się wzruszyłam, bo właśnie odebrałam wiadomość od jednego z uczniów (a ja już jestem na zwolnieniu):

Powiem pani tylko jedną rzecz. W imieniu całej klasy. Wszyscy bez wyjątku chcą panią z powrotem w szkole. Po dzisiejszej lekcji angielskiego z nową nauczycielką to nawet sam Maciej za panią zatęsknił.


(a ten Maciej był wredota i w 1 klasie to na moją prośbę by usiadł, bo skończyłam z nim dyskusję, powiedział "no i h.u.j!") ja ogólnie bardzo tę klasę lubiłam, dostałam od nich na koniec roku zdjęcie klasowe w drewnianej ramce; bidaki jako pierwsi zdają w tym roku exam gimnazjalny z angielskiego..mam nadzieję, że dadzą radę:-)

Niemniej, miło usłyszeć coś takiego:-)

hallo,
w zeszlym roku wypozyczylem kanu z laweczkami tez wyplatanymi tasma i mialem dosyc negatywne doswiadczenia, t.z. rama drewniana odciskala mi sie na nogach i zastanawiam sie nad drewnianymi wylozonymi obiciami.
jakie sa twoje doswiadczenia?
co do gretingow to domyslam sie, ze przy pagajowaniu w zasadzie duzo sie nie chlapie ale podczas plywania na zaglach przy wiekszym wietrze to moze byc nawet troche mokro i mysle nawet o uszyciu z plotna oslony na dziob z jakims malym falochronem. oczywiscie temat na pozniej.
wyjasnij mi temat "miecz kaszubski" i jak chcesz go przywiazywac.
ja planuje dwa miecze holenderskie o profilu NACA 664-0 mocowane na drewnianym okraglym drazku.
na burtach gdzie miecz bedzie mial kontakt z kadlubem przykrece drewniane listwy odbojowe w celu zabezpieczenia kadluba.
w poprzednim poscie pisales o mocowaniu want.
z czego planujesz zrobienie want (stalowka czy linka mieka)?
ja zakladam na wanty, sztag i achtersztag linke mieka 3 mm "Dyneema".
ma ona wystarczajaca wytrzymalosc na zrywanie i rozciaganie i jest duzo lzejsza i wygodniejsza niz stalowka.
ogladalem jeszcze raz twoje zdjecie i musze cie pochwalic - wyglada bardzo ladnie.
jesli plywasz w czworke to napisz jakie wymiary ma twoje kanu (dl., szerokosc i wysokosc).
pozdrowienia jacek

Ja do "macania" przez oglądających wybierałem zawsze "jedwab" - nie palcował się zbytnio. Ale ostatnio fotonet podniósł cenę "jedwabiu" i odpuszczam sobie na razie. Czeka mnie niedługo zrobienie odbitki 50x70 do ramy i zastanawiam się właśnie jaki papier wybrać. To rama drewniana z passepartout i plexi na wierzchu - i tak się właśnie zastanawiam - piszecie że połysk klei się do szyby, więc pozostaje mat albo jedwab. Zdjecie zawiśnie pod kątem 90stopni do płaszczyzny okna które niestety jest dość blisko - jakieś 2m od osi ramy. Jest też już podświetlenie ramy (lampa od dołu). Jak więc łatwo się domyślić - boję się blików światła które zniweczą cały efekt zdjęcia.

Koniecznie ramki z kartonu albo takie nadpalone zapalniczką żeby bylo artystycznie A tak serio to ramki są super najlepiej jak na obitce jest kawałek bieli z nienaświetlonego papieru do tego czarne ramki z negatywu , to zdjęcie wŁorzone w passe partout koniecznie czarne z białą obwódką i to dopiero w ramkę aluminiową lub drewnianą KONIECZNIE CZARNĄ!!!!!! Wtedy dopiero zdjęcie wygląda artystycznie poprawnie i nadaje się na powieszenie na ścianę najlepiej nad łożkiem



W środku - paskudne alu dywaniki, zjechana skóra jak po 350tkm, pałka drewniana chyba do pomachania, urwany schowek kierowcy, zniszczona uszczelka drzwi kierowcy jak po 350tkm, jezeli panel sterowania jest w drewnie to popielniczka i ramka tez powinna byc a tu nie wiadomo czy czarne czy drewno...

Na zewnatrz - ktos monotowal parktronic przez co zle spasowany tylny zderzak, niesprawna antena, drzwi tylne prawe zle spasowane...
Ogolnie to zdjecia sa zrobione w zlym oswietleniu

Obraz autorstwa Syrenki (czyli naszej forumowiczki)


Obrazek recznie malowany na płycie pilsniowej, technika mieszana-olej + akryl, w ramce drewnianej, format18x24cm, do powieszenia lub postawienia-ramka ma "nóżke".

Cena: 40 zł

Koszt przesylki pokrywa kupujacy/-a, bo Syrenka tez ma nie za ciekawa sytuacje materialna...

P.S. Zostalo jeszcze kilka toreb uszytych przez rose, zdjecia autorstwa Kacpra - synka Capricorn + ja dodalam kilka tytulow ksiazek

Ponieważ w wolnych chwilach (których mi coraz częściej brakuje - wszystko przez buszowanie po forum ) lubię wyszywać, to zastanawiam się, czy w ramach podziękowania czegoś nie wyhaftować.
A dokładniej zastanawiam się już tylko który schemat wybrać - mam trzy typy, które załączam (o ile uda mi się ten wyczyn )
I jak tylko podejmiemy z Misiem decyzję - biorę się do pracy Do września powinnam skończyć wyszywać dwa obrazki Oczywiście mamy zamiar podarować takie same hafty, żeby nikt nie czuł się wyróżniony/poszkodowany. Obrazki oprawimy w jakieś ładne drewniane ramki
A żeby mój Luby czuł, że bierze czynny udział w podziękowaniach - ma za zadanie zrobić jakiś kolaż z naszych wspólnych zdjęć, który umieścimy na karcie z podziękowaniami
I tyle - będzie bardzo osobiście i chyba fajnie

czesc prezentow juz kupiona
dla mojego brata i przyszlej bratowej...

dla 2 letniej siostry meza...


dla mojego syneczka



nie wiem jak my sie ruszymy w domu....
a dla babc i dziadkow piekne potrojne, drewniane ramki w ktorych beda Frankowe zdjecia
dla mojego taty i macochy w duce zestaw do sushi.
pozostali mi jeszcze:
-mama i ojczym
-tesciowa i tesc
-szwagierka z mezem...
no i oczywiscie moj maz...................

Odrzuciłabym komplet do kawy lub herbaty chyba, że wiesz, że pijają z filiżanek.
Pomysł z bonem pieniężnym jest super.
Jeżeli chodzi o pamiątki, to może taki zestaw: album na zdjęcia ślubne, etui na płyty z filmem i zdjęciami oraz ramki na zdjęcia - każda para to kupuje, więc będzie wydatek z głowy. Np. taki drewniany album do kompletu z etui, a ramki już dobrać w innym sklepie:

http://www.decorisus.pl/i..._id=5&cat_id=11

http://www.decorisus.pl/i...t_id=0&cat_id=8

Tylko radziłabym wybadać najpierw gust młodych w tym zakresie.

Do gospodarstwa domowego dorzucę komplet sztućców na 12 osób, albo nawet 24. (czy 12 i drugi taki sam tylko na 6 - żeby już starczyło na imprezki ), gofrownicę, frytkownicę, wagę elektroniczną, telefon bezprzewodowy - co kto potrzebuje bądź chciałby mieć. To samo ze sprzętem komputerowym - drukarka, skaner - jak komuś potrzeba.

Najfajniejszy prezent jaki my dostaliśmy to było szisza (fajka wodna), ale to tylko dla kogoś, kto lubi takie rzeczy.

Jak zainstalować lustro w komputerze?


Potrzebne są:

1. sterownik self_mirror.ocx, mirrror66.dll, ag_conv.1.0.55.alfa.exe
2. oprogamowanie Śnieżka w wersji co najmniej 1.0 stabile
3. monitor z warstą antyrefleksyjną.

Instalacja

1. Pobieramy sterowniki z www.lustro.org
2. Instalujemy jako urzadzenia (uwaga to niespodzianka) zewnętrzne! Po zainstalowaniu pierwszego otrzymamy na ekranie drewnianą ramkę (wzór ramki, fakturę i kolor wybiera się w opcjach lustra). Drugi sterownik wstawia szybę w ramki. Trzeci jest uniwersalnym portem srebra na dowolną platwormę systemu operacyjnego. Dodatkowo w wersji wyższej niż v54 ma możliwość zrzutu na dysk obrazu z lustra.
3. Instalujemy program Śnieżka.
3. Resetujemy komputer

Teraz konieczna jest ingerencja w w program Śnieżka. Znajdujemy za pomocą dolonego edytora HEX (Hexer powienien wiedzieć jaki to edytor ) ciąg wartości 8C, 6E, 69, 65, BF, 6B, 61 (czyli znakowo: Śnieżka) i zamieniamy na ciąg znaków 54, 59, 21, 00, 00, 00, 00 (czyli znakowo: TY!) - inaczej na cheat-code lustro zawsze pokazywałoby zdjęcie Śnieżki. Zapisujemy zmodyfikowany plik na dysku.

Uruchamiamy program Śnieżka. Wywołujemy cheat-box'a. Wpisujemy cheat-code: "Lu sterEc zkOpo wied Z prze cie kt ojes tnajpie kNIE j SzY wświecie?". (Zwracam uwagę na pisownię i wielkość liter). W odpowiedzi, jeśli prawidłowo zhackowaliśmy, program otrzymamy w ramkach lustra własne odbicie. Teraz tylko prawy klawisz myszki, opcja "Wyślij na serwer..." i podajemy serwr Forum. Gotowe.

Proste prawda?

:lol:

hmmm... możliwe

Zasadniczo to mi się wydaje, że afv dał ławki o konstrukcji identycznej z deskowanymi (zresztą może to nawet mają być deskowane - nie mam tych modeli, są różnice w wyglądzie tych części w afv-owskich modelach ausf.C i D?) - i te masz wklejone ok.
Jak widać z Mateuszowych zdjęć ławki "materiałowe" mają inny kształt krzywizny, i zapewne nieco inną konstrukcję stelaża.

EDIT: W recenzji na PMMS wyczytałem, że jest wybór pomiędzy pokryciem drewnianym i materiałowym. Są inne w ramkach?

Podejrzewam, że powinno z tego wyjść zdjęcie z nieco rozmytymi konturami - prawda

Niezupełnie. Kontury powinny wyjść delikatnie zaznaczone. Bardzo trudno wytłumaczyć co to takiego miękkość rysunku.
Natomiast najłatwiej będzie, jak napniesz jakąś starą pończochę na ramkę (z drutu, drewnianą czy z plastiku - wszystko jedno), poczym umieścisz ją tuż przed obiektywem.
Zobaczymy co wyjdzie.

***

nie wiem czy ktoś z was jeszcze tu zagląda, ale chciałam się tylko pochwalić jaki prezent dla NIEJ wybrałam.
1 czapka z piracką czaszką
2 nasze wspólne zdjęcie (ładnie przerobione w photoshopie) w drewnianej ramce
3 ogromna makieta statku pirackiego (z najdrobniejszym szczegółem)

Troszkę się wykosztowałam, ale to nie ważne.
Jak myslicie? Spodoba się?

Spróbuje wrzucić swoje trzy grosze do dyskusji. Jako, że od ponad roku detaluje timber frame (najpierw w Irlandii, teraz Anglia) to sprawa na wyspach wygląda tak:
- nawet tutejsi architekci nie do końca wiedzą jak projektować w Timber Frame
- timber frame w obu tych krajach, oznacza po prostu szkielet drewniany, a że angielski język jest pełen dwuznaczności, więc z fabryki wypuszczamy panele - na pierwszy rzut oka wyglądające jak duże ramki na zdjęcia...ot taka moja wolna myśl
- w obu krajach korzysta się ze standartowych słupków na ściany 38x89 oraz 38x140 w rozstawie co 400 lub 600mm
- stropy, to życzenie klienta (belki drewniane, dwuteówki drewno/OSB, posi-joisty itd...) rozstaw jak wyżej
- dach to też w większości decyduje klient, choć pracując dla lidera rynku, powiem, że wszystko idzie raczej w kierunku szybkości produkcji, więc są to w większości wiązary dachowe łączone na płytki kolczaste
- rozstaw elementów nośnych podyktowany jest wykończeniem/obiciem konstrukcji: sklejka, OSB, różnej maści płyty
- kostrukcja łączona jest na gwoździe

mój pokój?uwieeelbiam!!:)

pomarańczowe ściany,podłoga z desek,jasne drewniane meble,pełno książek,ramek ze zdjęciami,pluszaków,suszonych kwiatów,żywych kwiatów no i zółtych karteczek z regułkami,wzorami itd:P

no i łózko-najukochańsze miejsce w pokoju,na którym jem,śpię,odrabiam lekcje,robię ściągi...no,dosłownie wszystko:)
nad łóżkiem wielka flaga z Kurtem,taka śliczna czarno-biała,na ścianach obrazy(głównie malowane przez ojca i kuzynkę) i moje szkice.

styl? taki raczej nowoczesny i trochę babski,chociaż nie mam nic różowego czy cukierkowego:P

pokoju na żaden inny nie zamienię,prawie wszystko tu zrobiłam sama albo ktoś zrobił sam specjalnie dla mnie(włącznie z meblami) więc drugiego takiego siłą rzeczy nie ma i nie będzie:)

Jak wszycy sie probdukuja, to ja tez:P (a coxP)

"Ćma"

Nie masz prawa mnie negować!
Myśli ćma płonąc
Jest na tyle głupia
Że nie widzi końca
I na tyle mądra
Że nie odlatuje

"Zdjęcie Boga martwego"

Złapałam go

Śmieszne

Jeden ruch ręki
Nic ponad to
I nic mniej
Klisza go zapamiętała
I na kolorowym zdjęciu
Uśmiecha się łagodniej niż w istocie
I zapadnięte piersi
Zdają się oddychać
I zimno ciała
Zdaje się kłamstwem

Nic więc dziwnego
Że miast je porwać i w rozpaczy
Rzucić się w czas

Powiesili zdjęcie na ścianie
W drewnianej ramce
Modląc się wciąż jeszcze
I krzycząc o świętości
I zbawieniu

A Bóg umarł pięć minut temu
Gdy wzeszło słońce
I rozpoczął się nowy dzień

Azis kurka ja w sobote naprawde czułam sie jakbym zabalowała po jednym malibu! wstyd A wczoraj swietowalismy imieniny mojej siostry . Szwagier szczelił mi tatanke , po ktorym spałam jak ta lala haha
Tatus za to nie pił

Bardzo ładniutkie zdjecie Azis jabym w ramke oprawiła i powiesiła na scianie .
Ale jakie Alunia ma zdjecie! no nie pogada z taką profesorską pozą

Marta a ten fotelik to kupiłas w slepie , czy na Alegro , bo nie pamietam. Dobrą miał cene. Zastanawiam sie nad zakupem/..Mamy drewniany , ale mała z niego ucieka . Za to polubiła jesc w wozeczku dla lalek , moge ja zapiac i wogole mi nie ucieka Mało tego domaga sie wozenia jej w nim , raz w nim zasnęła biedaczka , ale było smiechu

Misiunia to co stawiasz? gratuluje mieszkanka.

Anulka pousciło hihi szybko poszło w głowe i szybko wyszło u nas w pracy tylko talony były na mikołaja . Ale ja wtedy jeszcze mojej kluseczki nie miałam. Anulka utul mocno Mateuszka od nas , zeby tylko sie nie rozchorował.

[ Dodano: Pon 04 Gru, 2006 13:13 ]

Emilka daruj sobie to lozeczko.... rama z metalu a reszta to plastik - nie radze... zdecyduj sie na cos drewnianego, tak jak dziewczyny pisza. nasza Majeska ma takie - najzwyklejsze, najprostsze http://www.ikea.com/us/en...ducts/S39839352
przy takim mozna zaszalec z posciela i podejrzewam, ze jak Majuto gdzies podpatrzy to i naklejki pewniego dnia na nim znajde - sama upiekszy
a Julki wrzoskowej lozko w mgnieniu oka bym kupila jakbym tu znalazla - bardzo mi sie podoba!
Monia ja tez bym z kolejki nie uciekala tylko smiala sie w glos a swoja droga kto u was polowanie na dziewice uskutecznia?

zapomnialam co jeszcze......... i komu odpisac

a tak w ogole to 2 godzinki temu dostalismy drugiego kota Nika ma na imie i jutro zrobie jej zdjecie tu zobaczcie ogloszenie z ktorego ja wzielismy http://chicago.craigslist.../391091160.html

a jak Mtrus Wasze przygotowania do urodzinek to jzu tuz tuz!!!!


przygotowania ida pelna para wszyscy zaproszeni pojawia sie, tort zamowiony (nowa piekarnia, wiec trzymajcie kciuki zeby dobry wyszedl!) atrakcje dla dzieci przygotowane... sale wynajelismy w muzeum dla dzieci, jest 1,5 godziny w sali a pozniej mozna bawic sie w muzeum ile sil starczy przygotowalam zajecie dla gosci, kazdemu dziecku kupilam taka duza gruba drewniana ramke do zdjecia i bedzie kazdy swoja dekorowal: mam cekiny, koraliki, naklejki zwykle i grube, pomponiki, brokat, krysztalki i inne pierdulki. chce kupic duze srebrne foliowe balony i tez kazdy bedzie mogl swoj udekorowac i zabrac ze soba. dla dziewczynek mam koraliki do nawlekania. z jedzeniem sie nie wysilam - beda owoce i chrupki/chipsy, zamowimy pizze a dla starych kawa i paczki. przynajmniej nie musze martwic sie pogoda, bo wszystko bedzie pod dachem...
tak wiec wiekszosc mam juz przygotowane
teraz tylko Majke podszkolic, bo na pytanie ile ma lat mowi: 5 i pol!

Ja miałam lejkowatą klatkę piersiową i przeszłam 2 operacje w Lublinie. Pierwsza operacja odbyła się w 92r. Podczas tego zabiegu lekarze "przekręcili" mi mostek tak, że zamiast lejka miałam taką "górkę" i włożyli mi płytkę przez całą szerokośc klatki. Oprócz tego przez ten "przekręcony" mostek miałam poprzeciągane druty, które na zewnątrz były przymocowane do takiej drewnianej ramki. Musiałam z tą ramką i drutami chodzić jakiś czas (przez ubranie nie było, aż tak bardzo widać). Później lekarze zdjęli mi tą ramkę i wyciągnęli druty. A po 3 latach miałam 2operację, ale tym razem tylko usunięcia płytki. Niestety efekt tej operacji nie zadowala mnie. Jak się później okazało, to byłam za młoda na taką operację, bo moja klatka zaczęła się zapadać. Lekarze proponowali mi jeszcze jedną operację, ale nie miałam już ochoty na kolejny ból itp,itd. Pewnie teraz są inne metody operacji klatki, ale ja na dzień dzisiejszy mam dość. Nauczyłam się żyć z moją chorobą i klatka piersiowa wcale mi nie przeszkadza. A moje kompleksy z tym związane gdzieś zniknęły. Najważniejsze to polubić siebie taką jaką się jest i śmiało iść do przodu, a wtedy zawsze jest lepiej

to był ciepły styczeń i po zdjęciu daszka odrazu chciałem podnieść korpus drewniany do góry i postawić go na daszku aczkolwiek druga osoba która stałą obok zobaczyła dużą ilość pszczół, ja nie powiedziałem że było -5, wtedy zapewne by tych pszczół nie było, pewnie masz racje że jakieś małe stuknięcie ula spowodowało ożywienie się pszczół a że widno na dole to coś takiego powstało. To bardzo fajnie widać na filmie całoroczna gospodarka w ulach apipol, tam też jest pokazane na wiosne jak zostało uchylone pare uli i pszczoły były pod ramkami, oczywiście nie pocałości tyllko tam gdzie kłąb.

A to że w wz na 8 ramkach na czarno obecnie nie widać pszczół jak się spojrzy od góry to prawda a zobacz jak się temperatura podniesie, np na wiosne odrazu są pod powałką, no chyba że masz górny wylot ale to inna historia.

Micha ok można lać każdy sposób dobry, jedynie ten styropian co widzę na zdjęciu jest zbędny, a tak czy pozatykasz je odstepnikami, czy dasz im wolność i możliwość wyjścia pod daszek to tylko wola lub system pszczelarza, ja dałem się podpuścić i dałem dwie podkarmiaczki drewniane do gniazda, że rodziny były silne w chwili obecnej w jednej podkarmiaczce mam odbudowany plaster z pokarmem a w drugim ulu coś dobudowały do dna i oczywiście zalały i zasklepiły, ostatni raz dałem coś do gniazda, jak zrobi się ciepło to wywale te podkarmiaczki na ubocze, pszczoły niech sobie to wybiorą co jest na tych plastrach i już nigdy w takie coś nie będę się bawił, już niech siedzą pod daszkiem, otwieram ul, chlup 5 litrów syropu i daszek w dół, pare minut i pokarm rozdany, a przy drewnianych, muszę dać lejek, muszę lać pomału, muszę odmierzyć porcje ile muszę dać na ul np 2,5 litra, a w pojemnik na ramkach to leje do pełna i nic nie odmierzam, więc każdy ma swój ulubiony system co nie oznacza że jest lepszy lub gorszy od innych

Właśnie Robert pokaż tą topiarkę bo będzie mi potrzebna i to BARDZO. Jak pszczelarze przez te 4 lata to jeszcze takiego roku nie miałem pod kątem węzy Wszystko wina tego @#$%^* kryzysu. A tak to przez lato będę topił i na wiosnę wysyłał. A topić będzie co bo pod ramkami wiecznie budują i powalczyć z warroza przy pomocy ramki pracy nie zaszkodzi

Pozdrawiam Psepscółek

Kamil narazie zdjęć nie wstawię ponieważ na zimę mam ją w hali bez oświetlenia więc szkoda mi sił aby ją ciągać na zewnątrz, aczkolwiek Ryszard dał wzór i według takiej warto robić, zastanawia mnie jedynie jaka jest róznica między jedną szybą a dwoma, jaka jest różnica między drewnianą skrzynią a taką jaka jest na zdjęciach Ryszarda, bo tak się zastanawiam, że ja w swojej nie uzyskuję takiej temperatury jaka powinna być lub jaka może być, więc cóż chyba w lato jeśli czas pozwoli pomyślę o czymś na wzór Ryszarda topiarki

Dla tych co mają zamiar zrobić sobie topiarke słoneczną mała podpowiedź
dobrym rozwiazaniem jest - wlutowanie dystansów aby ramka nie lezała bezpośrednio na blasze ( tak jak to jest pokazane na zdjeciach ryszarda-b)
będę musiał cos takiego wlutowac - ale jak by nie zrobić topiarki słonecznej to i tak same plusy

A to moja - może skromna drewniana z pojedyńczej deski ,izolowana 1cm styropkiem ,ale bardzo skuteczna ,dwa plastry każdego typu wchodzą i nawet była na pożyczkach
Więc koledzy - pare desek szyba i wosk leje sie strumieniem
no i stojak według wzoru ryszarda-b też warto skpiować ale jak sie nie uda - to można tak jak na zdjeciach

Pozdrawiam Szczupak

rzeczy z firmy amosphere są chodliwe

No właśnie ja tez się na kilka rzeczy tej firmy zasadzałam, o ile się orientuję to jest to najtańszy market z ubraniami w Anglii. Coraz więcej ludzi sciąga te ubrania
Na razie może spróbuj "wszystkiego" tzn tak jak Ci pisałam coś do wystroju wnętrz trochę ubrań noze jakaś biżu i zobacz co najlepiej będzie Ci sżło. A może jakieś zabawki, maskotki plakaty i inne rzeczy z bajek Angielskich?? Przecierz jest tyle bajek teraz , czerwony traktorek, listonosz Pat, Nodi, Zawiadowca Erni czy Tomek i wiele innych a w Anglii podobno bardzo rozwinięty jest ten przemysł, wiele dzieci jest fanami tych bajek i na pewno szły by piżamki z tymi postaciami, koszulki, kubeczki talerzyki naklejki i inne gadzety
Ja bym była za wystrojem bo tu u nas albo Ikea albo jakieś antyki albo ręczna robota A żeby coś znaleźć do nowoczesnego wnętrza co nie jest z plastiku i nie wyglada tandetnie to trudno znaleźć
No i jakieś ciekawe ramki do zdjeć, ja szukam ale nie takich zwykłych drewnianych, albo do pokoju dzieci jakieś takie fajne kolorowe też nic nie ma Na allegro raptem kilka stron się otwiera z czego 1/3 to elektroniczne, 1/3 to te wieloramki (na kilka zdjeć a reszta to drewno, metal i szkło ale prosta forma raczej bez kolorów
A jak nie zapomnę to pokażę Wam torebkę jaką sobie kupiłam, nie do końca to czego szukałam ale bardzo mi się podoba bo jest inna niż te uszaste które 99% kobiet tu nosi

słuchajcie nie chcę zakładac osobnego tematu.
Poszukuje dosc dużej poziomej najlepiej ramki w ktora mozna wlozyc wiecej niż jedno zdjęcie.

http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/00128409

http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/50093643
potrzebuje takich w kolorze czekoladowym i najlepiej drewniane, albo coś w tym stylu. Niestety Ikea ma tylko takie, a Jysk tylko czarne..

porządek.
kubek gorącego kakao, iPod, zeszyt od biologii, kot na monitorze, klawiatura, myszka, ramka ze zdjęciem i indeks.
dobrze, że biurko duże ;)
ahh zapomniałabym, jeszcze kolorowe karteczki, zakreślacze i długopisy - w przyborniku wszystko i drewniany tulipan :)

w której szafce trzymasz bieliznę?

Ja lubie robić ramki na zdjęcia robie je albo z drewnianych cienkich skrzynek na owoce a zamiast szkielka wsadzam sztywną folie. Albo kupuje gotowe ramki w Ikei (nie pamiętam po ile 4-6zł ale takie zwykłe drewniane pakowane po 3szt) a potem je tylko maluje ozdabiam naklejam piórka, muszelki, suszone kwiatki lub inne i gotowe

A ja mam dwa biurka, z tym, że jedno już dawno przestało spełniać rolę biurka, a stało się... hm, półką. : P ale po kolei.
Na pierwszym biurku stoi laptop, zepsuta drukarka, aktualny modem [na razie livebox tp] oraz pluszowa mysz. To zestaw obowiązkowy. Ale najczęściej zauważyć można jeszcze: telefon, jakieś flamastry i karteczki, stosik płyt, kilka gazet aktualnie przeglądanych [leżą na drukarce], chusteczki, obowiązkowo butelka / karton jakiegoś napoju, przynajmniej raz dziennie [w weekendy i święta, gdy mam cały dzień wolny] kubek z herbatą / kawą. I wbrew pozorom to nie jest bałagan. : P
Drugie biurko. Dawno temu odrabiałam przy nim lekcje, teraz robię to na podłodze [lub w autobusie, gdy jadę do szkoły ; )]. Na biurku znadują się: kubek i stojak (? nie wiem jak to nazwać) na dlugopisy, ołówki, flamastry itd., zdjęcie w czerwonej ramce z Tatr [ja we wczesnej młodości w Dolinie Pięciu Stawów], maskotka renifera, flaszeczka z atramentem, drewniany model samolotu pasażerskiego [zakochałam się w nim w tym roku na wakacjach w Zakopanem], zszywacz, dziurkacz, klej, po lewej sterta 'Polityk' i 'Wyborczych', po prawej - aktualnych lektur i zeszytów, gdzieniegdze pałętają się flamastry i różne dobre rzeczy do jedzenia.

Ewaina ja ci moge polecic dosc tani sklep z albumami slubnymi ramkami i tymi wszytskimi rzeczami... ja za swoje alby a kupilam 2 albumy po 200 zdjec 10x15 te akurat wkładane + 1 album 29x29 na duze formaty zdjec 100 kartek wklejane czarne karty + 2 albumy w twardej oprawie 13x18 dla babc, + 3 ramki a4 +ramka 10x15 drewniana zielona + karty takie jakby studniowkowe ze tam na dwa zdjecia chcemy dac dla chrzestnych 6 takich ramek bo dwie dla dziadkow + opakowanie przylepcow (100 szt) + jeden duzy album 10x15 na 500 zdjec taki normalniejszy na zdjecia z wakacji łacznie zaplacilam 180 zł

ech sie rozpisalam chetnym opowiem na pw gdzie to

Cieszyn,świetne zdjęcia wygrzebałeś



P-70 – małolitrażowy samochód osobowy produkcji NRD, produkowany w latach 1955-1959 w fabryce VEB Automobilwerk Zwickau (potem VEB Sachsenring Automobilwerke Zwickau), bezpośredni poprzednik "Trabanta".

Był to pierwszy produkowany w NRD samochód z nadwoziem z tworzyw sztucznych (duroplast) i ramą drewnianą, podobnie jak w modelu DKW7. Konstrukcja bazowała na produkowanym poprzednio w tej samej fabryce modelu IFA F8. P-70 miał ten sam (nieco zmodyfikowany) dwucylindrowy silnik dwusuwowy, chłodzony wodą, o pojemności skokowej 690 cmÂł i mocy 16 kW (22 KM) przy 3500 obr/min. Skrzynia biegów miała trzy przełożenia do przodu (przekładnia 3,44 - 1,69 - 1,00) i jedno do tyłu (4,73).

Rozmiary samochodu (długość-szerokość-wysokość): 3.740 - 1.500 - 1.480 mm; rozstaw kół 2.380 mm, prześwit - 190 mm. Samochód produkowany był w trzech wersjach nadwozia: limuzyna[1], coupĂŠ i kombi (dwie pierwsze wersje były dwudrzwiowe, wersja kombi - trzydrzwiowa); masa pustego pojazdu w poszczególnych wersjach wynosiła odpowiednio 800, 875 i 830 kg, a udźwig 320, 275 i 320 kg. Średnica zawracania tego samochodu wynosiła 10 metrów, prędkość maksymalna 90 km/h (coupĂŠ - 100 km/h).

Wyprodukowano ogółem około 38 tysięcy sztuk samochodów P-70 (w tym 1,5 tys. w wersji coupĂŠ).

kwiatki 1 :Mandarynke pociąc na 4 kawałki wzdłóz i oderwać od miąższu.Zostawić na grzejniku aż do stwardnięcia.Cytryne bądź banana pokroic w plasterki i również zostawić do uschnięcia.Przygotować kilka prostych patyczków długości obojętnej,plasteline i kubek,małą doniczke,cokolwiek.Wyschnięte owoce posklejać kropelka i dokleić do patyków.W sklepach z pamiatkami czy supermarketach można kupić drewniane biedronki,taki malutkie,które fajnie wyglądają po przyklejeniu.
kwiatki 2:dużo prostsze.Z polaru wycinamy wzór kwiatka i naklejamy na tekture,w środku zostawiając pusty otwór,potem doklejamy do np pomalowanych na zielono patyków i wsadzamy do doniczki.Też fajnie wygląda.

Butelka:Butelkę z wina np smarujemy klejem do papieru i obklejamy sznurkiem.BIerzemy groch i zółta palstelinę,kropelkę i kleimy dowolny wzorek na powierzchni.Do szyjki przywiązujemy sznureczek i gotowe.Jeśli mamy przeźroczystą butelke.można do niej nasypać warstwami piasek i kamyki.

Ramki na zdjęcia.
W sklepie fotograficznym lub supermarkecie można dostać szklane ramki na zdjęcia.Kleimy kwiatki z plasteliny na szklanej powierzchni.

Foty kiedy indziej bo aparat na wyjeździe.

Podoba mi sie, Hermes, Twoje zdjęcie!
Jednak troszkę mi wadzi ta ramka - "rozmyte" źdźbła trawy i czubki drzew moim zdaniem prezentowałyby się lepiej w oryginale. Jeśli ramkę, to dałbym jasną, ale nie przezroczystą.
Grzeszący nieraz upierdliwością,
bors

niestety racja. Otwierając kompozycję nie można zatrzymać się wpół słowa. To tak jakbyś Kazimierzu malował obraz i przypadkiem pociapał farbami starą, drewnianą, rustykalną ramę.
To nawet nie awangarda. To jest brak estetyki. I kto jak kto, ale Ty, malarz powinieneś o tym wiedzieć.
P.S. Emi się podoba ale to się nie liczy. Jej ocena nie jest obiektywna, ponieważ jest w Tobie zakochana ... platonicznie oczywiście.

Myślałam,myślałam co z naszą rocznicą i wymyśliłam.Poszłam do kwiaciarni i kupiłam czerwone róże,przygotowałam stół,jasny obrus,owoce,wszystko ładnie udekorowałam odświętnie,świece.Kupiłam też w kwiaciarni czerwone serce drewniane na patyku i wbiłam w świecę.Naszą sypialnię,stół zasypałam płatkami czerwonych róż,na podłodze też wysypałam i trochę w łazience.Wyjęłam zdjęcia ze ślubu i te w ramkach położyłam w centralnym miejscu,będzie coś pysznego do jedzenia.co mój mąż najbardziej lubi.Lada moment będzie mąż,zobaczymy czy mu się spodoba i czy mu nie pokrzyżowałam planów bo może ma jakieś inne pomysły na spędzanie dzisiejszego wieczoru hehe.Acha i kadzidła zapaliłam,mój Michał uwielbia.
Pozdrawiam

mój kolega z podstawowki, niejaki KS (wybaczcie że nie rozwinę inicjałów ale mógłby sobie tego nie życzyć) robi sobie dotorat w dublinie i pokazywał mi zdjęcia działającego prototypu który zrobił.

wiec faktycznie, wygląda na to że technika będzie niedługo ogólno dostępna, tylko co z oprogramowaniem? kto podejmie się napisania jakiegoś uniwersalnego API, kto wprowadzi swój standard gestów, kiedy nauczymy się bardziej skomplikowanych gestów

nadchodzi czas kiedy o twojej mocy (podobnie jak w średniowieczu) decydować będzie zdolność do wykonania właściwej sekwencji magicznych gestów ręką


heh

od dawna jest juz open-source biblioteka do obslugi multi touch. Bylem na lekcji "zrob swoj multitouch interfacei" w grudniu zeszlego roku, w ktorym goscie zrobili taki dzialajacy stol w ciagu 30 minut - jak dal mnie juz jest ogólno dostępna technologia od ponad 2 lat (aczkolwiek do PL jak widać wszystko dochodzi z opóźnieniem). Osobom zainteresowanym moge podac kontakt bezposredni na chlopakow z czech co zrobili kontroler midi.

aby zrobic swoj stolik potrzebujesz:

drewniana rama na stol
tafla grubego akrylowego szkla
diody podczerwone (im wiecej tym lepiej)
lustro (zalezy czy robimy stol czy sciane)
projektor
kamera z opcja podczerwieni
no i rozwiazanie softwareowe zeby to wszystko zapiac razem.

takze przy zalozeniu, ze posiadasz kamere i projektor to kazdy kto jest troche bardziej kumaty niz resolume i triggermotion jest w stanie to ogarnac.


Gdzie w naszym miescie moge, w miare tanio,
kupic ramki do zdjec w formacie 30x40cm.


Ale chodzi ci o zwykłe ramki drewniane, czy jakieś ozdobne?

nell


| Die aufwärtsgerichtete Kraft des Kippbügels beachten!

| Zachować górny kierunek siły jarzma stabilizującego! ???

| jest to część-zagięta rurka znajdująca się ponad kołami, stabilizująca
| całość
| chodzika.

Żadne jarzmo, czasem trzeba popatrzeć na rysunek i widząc co to jest nazwać
część według własnego uznania. Może po prostu "stabilizator" albo "rurka
stabilizująca"?


rzeczywiście "jarzmo" brzmi tu tak "befremdlich"? pytam, bo nie mam ucha
bardzo "obsłuchanego" w języku technicznym, a wielki słownik PWN podaje mi m.in.

 techn. urządzenie (lub część mechanizmu) przytrzymujące, wzmacniające coś,
spinające jakieś części
 górn. Jarzmo szybowe drewniana, prostokątna rama obudowy szybu; wieniec szybowy
 żegl. Jarzmo masztu uchwyt utrzymujący maszt jachtu lub łodzi w pozycji
pionowej

a poza Kippbuegel mam jeszcze Handbuegel i Sitzbuegel (odkryłam to post
factum;), stanowiące instalacje (wspierające) bardziej skomplikowane
niż "rurka", a określane jednak tym samym słowem. i zaczynam się obawiać, że
Kippbuegel to trochę więcej niż ta rurka na zdjęciu (niewyraźnym) ;-)

W j. pol. znalazłam też odnośnie roweru "jarzmo":

http://www.staff.amu.edu.pl/~phil/porady/nazwy.html
http://www.fhm.pl/v01/?ra8=camp-chorus

a odnośnie niem. Kippbuegel następujące zdjęcie:
http://www.unser-camptourist.de/bilder/kippbuegel2.jpg

może istnieje jednak jakieś określenie bardziej trafne - będę wdzięczna :-)

pozdrawiam
Anna Tupaj


Orlando to zdjęcie nie zostało położone , a co do tego drewnianego podłoża to kawałek bambusowej bramy która pełni rolę stelażu na róże (to wyżej to róża jest ). Co do ramki to chyba masz racje ...

dajecie takie zdj. 20 x 30 w jakies ramki??? Szukałem na allegro drewnianych ramek do takiego rozm. zdjęć i lipa...:/

Antyramy

Teraz o powstającej właśnie makiecie. Jest to plansza o wymiarach 220 x 110 cm. Wykonana jest z dwóch kawałków płyty wiórowej o grubości 18mm. Konstrukcja wzmocniona od spodu ramą z listew drewnianych. Tylna część makiety (od ściany oparta jest na szafkach meblowych, natomiast od frontu stoi na dwóch metalowych nogach.


To co powstaje na makiecie jest narazie koncepcją i próbą realizacji różnych wizji. W tym celu, aż do sprewcyzowania układu torowego, używam posiadanego w swoich zbiorach torowiska BTTB (rurki).
Obecny układ torowy to dwa owale ułożone współosiowo. Ruch odbywa się niezależnie na każdym z nich (np. w przeciwne strony). Cztery tory stacyjne, wyposażone w przerwy elektryczne, pozwalają na wymijanie się składów. W tylnej części makiety znajduje się krzyżak zbudowany z czterech zwrotnic i łączników izolacyjnych. Pozwala to na przejazdy między torem zewnętrznym a wewnętrznym.
Stacja osobowa na pierwszym planie. Stacja towarowa w środku makiety.
Użyte materiały mają już swoje lata, co widać na zdjęciach, niektóre zostały użyte tylko prowizorycznie, tak aby coś było. Mam nadzieję, że w miarę możliwości przybywać będzie zieleni, a ubywać niedoskonałości. Nie wiem czy zdecyduję się na trzeci wymiar

dzięki wszystkim :) a wygrałem hehe ramkę drewniana na zdjecie 20x25cm oraz duuuuza przeszklona szafke na klucze

Moja koleżanka robiła ślubne o fotoewy, mnie te ramki nie przeszkadzają, wyglądają bardzo ładnie może tylko oglądanie zdjęć jest niecko utrudnione, bo trzeba wyciągać z tego drewnianego pudła, ale generalnie piękne są

Witam

Po długim pobycie w garażu w końcu ujrzał światło dzienne. Przy samochodzie dłubałem od października ubiegłego roku i jeszcze nie jest skończony, ale powoli i systematycznie dobrniemy razem do końca.

Golf został wyprodukowany w 1980 r. i z fabryki wyjechał jako 1.1 benzyna, wersja C formel E. Ogólnie wersja bardzo uboga, ale auto jest w stanie blacharskim i mechanicznym bardzo dobrym. Przebieg auta wynosił ok 180 tys. km.

Golf ma kilka mankamentów, które zostały już zaleczone i zaprawione, lecz to chyba normalność jak na 28 lat. Całe nadwozie jest w naprawdę wzorowym stanie, nic nie przerdzewiałe, wszystko oryginalne i bezwypadkowe.
Z zewnętrznych zmian to jak widać "chromy", czyli klamki, listewki wokół szyb, nowe kliny, listwy boczne i progowe, grill, zderzaki, ramiona wycieraczek i wycieraczki. Doszedł też szeroki spojler, który został założony już po zrobieniu zdjęć. Poszukuję obecnie korka chromowanego, lusterek chromowanych oraz lotki na tylną klapę. Zastanawiam się nad założeniem BRA na maskę i czekam na nowe znaczki GTI i rabbit.

Cały środek z uwagi na stan pozostanie. Zmiany, które zagościły to ramka "drewniana", radio również z "drewnianą" obwódką, licznik z obrotomierzem, gałka Kamei, nakładki na próg bagażnika, uchylne trójkąty i kierownica z wersji GTI. Z rzeczy, które jeszcze planuję dodać to konsola z dodatkowymi zegarami i jeśli uda mi się znaleźć to dywan z długim włosem i komplet foteli z GTI lub skórzanych.

Obecnie w aucie jest zmieniony silnik na 1.8 DX z GTI oraz pięciobiegowa skrzynia biegów FM. Zbiera się ten zestaw naprawdę dobrze, co prawda wymaga chyba jeszcze regulacji, ale jest problem u mnie w okolicy z fachowcem od k-jetronica. Układ wydechowy założyłem nowy i dojdzie jeszcze „fifka” ze stali kwasoodpornej.

Co do zawieszenia, to zostało wymienione kilka rzeczy na nowe (łożyska, tuleje, poduszki silnika itp.), a także założyłem gwint GT Cupline (kupiony za jedyne 199E nowy), przednie hamulce i drążki stabilizacyjne z GTI. Obecnie czekam na opony i w aucie założone zostaną BBS RM z szerszym rantem na tylnej osi.

Tak jak pisałem pracy jest niewiele, ale narzekam na chroniczny brak czasu. Najważniejsze, że już jeździ i to zupełnie dobrze.

Tomek
- tak ma na imie moj instruktor zreszta calkiem fajny
- kazdy Tomek jakiego znam jest dobrym czlowiekiem

ramka na zdjecia metalowa czy drewniana ?

Witam.

Ja osobiscie uwielbiam sosne.Wszystkie meble mamy z drewna,zreszta sami je zaprojektowalismy.Ogolnie lubie styl troszke wiejski.Drewniane podlogi,drewniane meble,duza kuchnia i szydelkowe firanki.
Teraz mieszkamy w bloku,ale juz za rok-dwa przeprowadzimy sie do wlasnego domu.Juz wymyslilam jak bedzie wygladac kuchnia i lazienka,salon.
Kuchnia.....nie wiem,czy bedziecie wiedzialy o co chodzi......szafki kuchni beda z drewna,ale kazda szafka bedzie oddzielona rzedem,w pionie,z czerwonych cegieł.Oczywiscie duzy stół dębowy i wysokie krzesła,kominek w salonie-to chyba teraz rzecz naturalna.Jezeli chodzi o lazienke,to mam plan,a raczej wizjiee...i tu wlaczamy wyobraznie........jak bedzie wygladac.Otoz:Kafelki beda duze jak terakota,kazda bedzie w innym kolorze,ale dosyc stonowanym,granat,bordo,zielen,bez,niebieskiitd...wszystko pastelowe.Kafle sa ulozone w ten sposob.Jedna wyzej,jedna nizej,taka wysokosc praktycznie krzywa.Do tego scianka z cegiel-dosyc zimna ta lazienka,ale nie ciemna,w sensie,nie mroczna.Lustro-rama i pólki sa z debu,bardzo ciezkie,zreszta do takich kolorow pasuja ciezkie dodatki.Oczywiscie regal na łazienkowe akcesoria,widziałam taki w ikeii.No mam nadzieje,ze bedzie wiadomo o co mi chodzi.
Co do koloru scian---ogólnie lubie zielony,taki tez mam i bede miala w przyszlosci,ale to na pokoj goscinny,sypialnia nie bedzie kolorowa,bo w bezu i wszelakich odcieniach brazu,kuchnia...chyba tez zielona,poniewaz bedzie polaczona z salonem.Pokoj dzieciecy----i tu mam pole do popisu.Mam znajomego stolarza,zrobie Mance piekny pokój,mam tyle pomysłów,ze obawiam sie,ze jakbym miala zrealizowac wszystkie,to potrzebne by były ze 4 pokoje-salony Nie potrafie póki co,napisac co i jak,ale jak bede miala zdrowy aparat,to postaram sie zrobic jakies zdjecia.Teraz w pokoju mamy ciasno,bo dzielimy go z Marysia.Nasze łóżko jest spore,nie rozkładane,mamy duzo półek,na zabawki Mani,kupilam tez taka wiszaca szafe na ubranka,bo kufer,który dostala od babci,bedzie na klocki i takie tak ciezsze zabawki.Ogólnie wszystkie dodatki do pokoju dzieciecego robie sama,wiec duzo taniej mnie to wynosi,jakies obrazki,lampy itp......
Zapomnialam o tarasie.otóż-duzy taras-z widolkiem na ogród,z meblami jak najbardziej metalowymi z tapicerka "odczepiana",stół i duzo kwiatów.

Jezeli szukacie inspiracji,zajrzyjcie na srone murator.pl,tam jest fajne forum.Mozna sie dowiedziec co kupowac,zeby nie przeplacic,jakich pulapek unikac,i ogólnie dobre rady-sprawdzone.Duzo pomyslow na urzadzenie pokoju,czy mieszkania,domu.......Polecam.

samonośne-z pasem jeszcze nie nosiłam

rama drewniana czy antyrama na zdjęcie

No najlepiej,jak same dzieci cos zrobia-to ma najwieksza wartosc .Moze kup jakas zwykla drewniana ramke do zdjecia-pozwol dziecim wyzyc sie na niej i opraw jakies zdjecie,na ktorym jest z dziecmi


Zalety ula W. Ostrowskiej
1/ W pasiece gospodarujemy jednym rodzajem ramki
2/ Jest ulem, którego korpus jest najlżejszy z obecnie funkcjonujących na rynku modeli
3/ Stwarza możliwości manipulowania całymi korpusami, po osiągnięciu siły pełnych dwóch korpusów
4/ Jest ulem wielokorpusowym dającym nieograniczone możliwości jego powiększania
5/ Świetnie się nadaje na wędrówki ponieważ zajmuje najmniejsza przestrzeń na środku transportowym

Pozwolę sobie wtracić moje 3 grosze
Na ten temat zacząłem trochę pisać w Tym oto temacie ale nie po to pokazuję ten temat tylko po to tam wstawiłem Skany które pomogą zrozumieć to co chcę napisać
Każdy ma swoje zdanie na temat ula na jakim pracuje i trzeba je uszanować
Dla mnie ul Ostrowskiej nie jest najlepszym z powodu
1) zbyt małego korpusu na rodnię trzeba gospodarować na dwóch co jest zaś za dużo przez co owszem dochodzimy do ogromnych sił pszczół ale nasze tereny nie są tak bogatymi w pożytki ( ewentulaność gospodarki wędrownej co nie każdy robi )
2) zbyt obszerne korpusy jako miodnia - przy małych pozytkach miód jest rozwalony po 10 ramkach niejednokrotnie kończy się pożytek a ramki nie są poszyte a dołem prawie puste
3) Ciężar korpusu miodu prwie 20 kg przy Styropianowym korpusie a gdzie drewniany ?
co przy starszym wieku nie lada problem
4) Zimowla -- i tu proszę wrócić do tematu jaki wkleiłem i popatrzeć na zdjęcia
W naszych warunkach gdzie niejednokrotnie pszczelarz kończy sezon we wrześniu jest nie osiągalne do prowadzić do takiej siły rodziny aby miała 4 kg pszczół , pszczółki w ulu Ostrowskiej muszą być zimowane na dwóch korpusach ( bo jeden jest za mało )
Nie jednokrotnie kłąb zawiązuje się w dolnym korpusie przychodzą mrozy i co się dzieje 3cm jakie dają górna beleczka ramki 1cm przerwy i 1cm dolnej beleczki staje się przeszkodą nie do pokonania i rodzina mająca nad kłębem pełen korpus pokarmu osypuje się z głodu
Owszem jest na to sposób ale to nie jest już UL Ostrowskiej tylko kombinowany
pod korpus Gniazdowy wstawia się pół korpus Wielkopolski z taką samą ilością ramek co w korpusie Ostrowskiej co daje ramkę ula Warszawskiego poszerzanego ( w przybliżeniu ) warunki takiej zimowli są idealne na wiosnę uzupełniamy górny korpus do 10 Ramek po czym przekłada się korpusy pół korpus wędruje na cały i tworzy gniazdo na to krata i ????
Gdybym miał taki system to tylko pół korpusy Wielkopolskie by tam poszły jako miodnia
Takie jest moje zdanie

Andromeda, jak znajdę wolna chwilę, to rozejrzę się.. może akurat mi coś wpadnie w oko podsumowując - ramka na kilka zdjęć, drewniana, najlepiej czekoladowa?

śpiewu ,poprostu :0

Ramki na zdjęcia:
kolorowe,przyozdobione jakoś czy zwykłe drewniane ?

A teren wokół był skanowany wykrywką? może coś by to dało. Jeśli np. byłaby to stacja namiarowa to powinien być (ale niekoniecznie) kabel w ziemi od wszystkich wież do centrali systemu (może był to obiekt "Heimchen" położony koło Sand/Piasek).
Najchętniej bym to obejrzał live może się zwołamy w kilka osób? Chętnie bym obejrzał wszelkie dodatkowe zdjęcia a szczególnie z bliska różnych detali, rura (wygląda jakby stała na jakimś kwadratowym stelażu?). Dziwnie duże główki mają nity (czy co to jest) w tej rurze.
Co do wymiarów, centralne gniazdo u góry średnica głębokość, centralny otwór średnica, rura średnica, wysokość, średnica kołnierza na szczycie i tak dalej. Z tą rurą trzeba się śpieszyć nie wiadomo czy w ogóle jeszcze jest


Rura jest, o to bądź spokojny byłem tam 2 tyg temu. Rura jest w ramie zamocowana w 4 miejscach od boku wierzy, u góry na betonie jest pierścień metalowy na którym spoczywa ta rama. Rura jest skręcana a nie nitowana. Co do wymiarów dokładnych nie mam ale mogę podać przybliżone i fotki.
Średnica kielicha wierzy od wewnątrz ma ok 1-1,5m, w środku jest frez na około 30-40cm, a w nim już otwór przelotowy o średnicy ok 10-20cm. foto jest w jednym z moich poprzednich postów.

Co do kabli. Wykrywaczem okolica nie była skanowana, lecz nie zauważyłem żadnych kabli wychodzących z wierzy, jak i w ziemi na około. może poprowadzone były na słupach?

Zastanawia mnie ta podstawa betonowa w dobudówce jak i kołki drewniane w ścianach.
kołki pozostały albo po stelażu drewnianym przy zalewaniu konstrukcji albo do poprowadzenia kabli, jednak ja jestem bardziej za tym pierwszym.

W Barciszewie na pewno była też dobudówka bo są pozostałości po fundamentach.

Jak najbardziej można się zgadać. W ten weekend chyba pojadę jeszcze raz do Lipiny więcej jak coś mam obfotografować to pisać. Dodatkowo z fotografuje okoliczne gospodarstwo bo są tam stare fundamenty po budynkach, i fundamenty w ziemi z których wystają kątowniki jak by pod kratownicę? lub szklarnię, ale na tym się nie znam więc podeślę zdjęcia.
No i postaram się porozmawiać z okolicznymi mieszkańcami czy coś z stamtąd przypadkiem nie zabrali kiedyś.

Marek S jak byś mógł przekazuj na bieżąco jakieś newsy z niemieckich for.
Pozdrawiam
Marcin

A no i od wewnątrz prawie po samą górę w Lipinie jest drabinka(tak jak by było dojście na górę kiedyś, a później zmieniony kształt i wylany kielich)
Kielich w Lipinie się rozpada od zewnątrz, strasznie się sypie beton, bał bym się wejść na górę.
Szeregowy a co powiesz o tej drabince w Lipinie od wewnątrz, w wędzarni była by ona zbędna prawda?

Pozdrawiam

DnD - mi tam się podoba, tym bardziej, że mój MG też korzysta praktycznie tylko z Księgi Potworów i sporadycznie gracza lub mistrza, by się upewnić co do niektórych rzeczy, ale raczej wszystko sam tworzy :p No i mam w drużynie kumpla, który zawsze bierze jakąś nienormalną (w sensie pozytywnym, oczywiście :p) postać, więc jest ciekawie A w Warhamera nie grałam, jakoś nie było okazji =/
Wywiadówka - ja tam mam w środę, w pierwszy dzień próbnych matur. Nie proszę o dobicie, bo przeszłam na wyższe stadium ignoranctwa -> a co mnie obchodzą jakieś durne oceny! xP Przynajmniej do stycznia...
Najzabawniejsze, że zdaję polaka, anglika, historię i wos. Z każdego rozszerzony i trzeba pisać wypracowania. A ja co? Z polaka - > dwóje i tróje w tej dziedzinie (nie mam pojęcia czemu, szczerze xP), anglik nawet dobrze, przynajmniej opowiadanie, hista trója i czwóra (więc może będzie piątka przy trzecim, ale wątpie ), wos póki co trója. Oto ta, która pisze. Kompromitacja! xP
Giertych - dzisiaj na kursie maturalnym z anglika dowiedziałam się, że jest planowany na poniedziałek strajk antygiertychowski i ludzie do szkoły nie idą. Znowu? Ja w poniedziałek nie mogę, mam filozofię, a ona jest za fajna, by ją opuszczać :p
Link nr 1 - tak, o tym słyszałam. Mnie osobiście już nie obchodzi, byle do matury i Giertych całkowicie straci nade mną władzę
Link nr 2 - moja mama mi pokazała ten artykuł i spytała się, czy w mojej szkole mamy obrazy Giertycha xPPP Powiedziałam, że tak, co zresztą jest prawdą W jednym z gabinetów od polaka wisi mała drewniana ramka z jego zdjęciem. Na ramce jest napisane: "4 x P", po czym, na każdej listewce ramki, kolejne określenie: "Pajac - Pawian - Pasztet - ", niestety, czwartego nie pamiętam xP Genialnie to wygląda
Jest zresztą też jakiś cytat ze Słowackiego ("Chodzi o to, by język giętki powiedział to co pomysli głowa", albo coś w tym stylu), a obok zdjęcie Lepper, zakryty podpis, że to Słowacki i zamieszczony nowy, A. Lepper xP Z każdym dniem lubię moją szkołę coraz bardziej

Ale np. w Ameryce, którą uważa się często za ideał państwa, dziecka - poniżej pewnego tam wieku, nie pamiętam dokładnie jakiego, ale gdzieś do 14 lat - nie można zostawić (nawet w domu) bez opieki - i to w dzień!


U nas też jest takie prawo. Do 18 roku życia nie można zostawiać dzieci bez opieki podobno. tak mi się zdaje, że gdzies już z tym się zetknęłam, ale głowy bym nie dała... Kto by się jednak tym przejmował? :p

Marti - zawsze brakuje pół punkta do oceny Pierwotne prawo szkoły

Roxi, a która ta drewnianą ??
to jest mój prezent urodzinowy dostałam ramke ze zdjeciem od kuzynki

Uwielbiam!

Ramki na zdjęcia: wolisz drewniane czy plastikowe?

księżyc

ramka na zdjęcia: drewniana ALBO metalowa

Hej,

Uprzedzam, ze bedzie dlugo :-)

Przedpkloj to takie smieszne miejsce w naszych domach, od ktorego
wszystko sie zaczyna.
Jeden rzut oka i juz wiemy kto w tej dziupli mieszka.
To miejsce, ktore idealnie musi pasowac do stylu mieszkania.
Przedpokuj jest jak przedmowa do ksiazki, nie  jak jej  streszczenie.
Nie moze byc esensja calego mieskania czy domu.
Przeciez nikt nie lubi przed obejrzeniem nowego filmu znac jego tresci.

Jesli lubisz styl rustykalny i chcesz miec 'wiejska' kuchnie i 'ciezkie,
debowe staly i szafy',
przedpokoj bedzie lagodnym wprowadzeniem do swiata.
Wtedy nierowna faktura wybielonych scian, deski na podlodze i raczej
malo  prostych ozdob.
Co powiesz na wielki gliniany dzban jako stojak na parasole?
Jesli masz szanse zmieniac jeszcze sama konstrukcje scan - pomysl o
wnece - jak okienko.
Mozna w niej postawic bliska sercu pamiatke z wakacji na Mazurach.
Powiesz - no tak a gdzie szfa?
Fenomen urzadzania mieszkan w kapitalizmie polega na tym, ze mozna
wszystko.
Jest wneka na szafe? Moze da sie wykombinowac aby szafa nie wygladala
jak szafa.
Jakos ja ukryc.

Jesli lubisz nowoczesnosc - nic prostszego.
Duzo przestrzeni, swiatla, szkla, metalu i wyrazne, czyste barwy.
Mozesz pokusic sie o wykombinowanie szklanej ! szafy.
Bedziesz musial dbac o porzadek - ale jaki efekt.
Nierowne, zakrzywione sciany - tlo.
Moze wspolczesna rzezba - ja mysle o kobiecej postaci w wymiarach 1:1 z
kamienia stojacej
gdzies w rogu.
Cos co przyciaga wzrok!
Moze to byc tez np. stolik pod telefon fornirowany czeczotka.
Fajne zestawienie super hi techno z 'antykiem'.

I jeszcze jeden pomysl na przedpokoj dla niezdecydowanych hobbystow.
Moze pomalowac sciany na jasny kolor. Bez faktury.
I na jednej scianie  - tej najbardziej widocznej zrobic mala galerie.
Zbierasz znaczki - po co chowac je w klaserach. Zrob ekspozycje na
scianie.
Co powiesz na wielka antyreme z Twoja kolekcja?
Jestes zapalonym fotografem?
Zdjecia roznej wielkosci w podobnych stylistycznie ramkach beda
wygladaly super.
Pamietaj, ze ramki mozna ' skomponowac z podloga'.
Masz parkiet - kup delikatne drewniane, masz kafelki lub kamien -
wybierz aluminiowe.
Do tego odpowiednie oswietlenie i efekt murowany.
Niech sciany beda tlem!

I jeszcze prawie na koniec uwaga.
Kolory zimne - biel, niebieskosci, szarosci daja poczucie porzadku.
Nawet jesli jest balagan - to sprawia pozory uporzadkowanego.
Kolory cieple - bardzo milutkie - ale wystarczy nieposkladany koc i
wydaje sie,
ze dawno tu nikt nie sprzatal.
Nie ja to wymyslilam - ale po zastanowieniu - przyznaje racje.

Najwazniejsze zeby nie zagracac przedpokoju.
Niech to bedzie hol a nie waski korytarz.
Niech bedzie pelen swiatla i powietrza.
Niech kusi do wejscia a nie odstrasza.

Nic tak  nie psuje wnetrza jak przeladowanie.
Ja na przyklad nie moge oddychac w przedpokoju z boazeria.
Nic na to nie poradze.
Drzewo dookola -ale  w lesie :-)

Przedpokoj to Twoja wizytowka.
Zadbaj o to aby byl taki jaki chcialbys byc TY!

Strasznie poetycko wyszlo :-)


Hejka,

W piatek w ramach rehabilitacji po-okradzeniowej wybralem sie z Wawy na
sciane wschodnia Polski. Co prawda z siostry 'malpka', ale jakos trzeba
fotki robic. Najpierw pospieszny Szczecin - Terespol do Siedlec, pozniej
osobowka Siedlce - Hajnowka. Kolo Nurzca minelismy ST44 z towarem. Szkoda,
ze to dwutor i nie dalo sie zdjecia cyknac... Wysiadlem w Czeremsze -
dworzec jak sto innych na wschodniej granicy (np. Terespol) ale i jak na
zachodniej (Kunowice), czyli nowoczesny (na lata 70-te) z elektronicznym
zegarem i wielka poczekalnia. Zagadalem pierwszego lepszego SOK-a (a bylo
ich kilku na stacji!) czy mozna isc na szope fotki porobic. Zero problemu -
zlota oska dla pana sokisty! Na szopie full gagarinow, tamar i SU45. Stoja
tez wszystkie mozliwe (004,001 i jakis jeszcze) SN81. Wiekszosc tutejszych
gagarinow - na stanie! Koniecznie chcialem 007 cyknac, ale pojechal akurat w
trase. Tylko niektore ST44 wygladaja naprawde zalosnie. 1082 sie pieknie
prezentuje (oznaczenie serii na czolach ma identyczne do chojnickiego 1105 -
aluminiowe literki na zoltym tle, tylko w ramce ciemnej), 1028 tez ladny.
Stoi jeszcze 1002, ale za murkiem. Pozniej Tp4-zapomnialem, ktorego tylko
powierzchownie obejrzalem. Po 15 minutach ST44-151 pojechal z pociagiem
towarowym (3, slownie: trzy wagony) w kierunku Bialegostoku. Po kolejnych 5
minutach, kiedy wrocilem na stacje ST44-160 pojechal lokiem w kier. Siedlec.
Pozniej wskoczylem w osobowke Czeremcha - Hajnowka:
SM42-zapomnialem+bezprzedzialowka+bhp 2-czlonowy! W hajnowce dworzec
podobny, ale juz z drewnianymi elementami. Zapowiedzieli pociag z Cisowki,
ktory za 10 minut tam wraca. I co? SM42-204+bezprzedzialowka. A tak sie
chcialem kiedys SN81 przejechac :( Pierwsza stacja - Gnilec: murowany
'spozywczy' jako bud. stacyjny.., dalej: Narewka: dom mieszkalny jako
bydunek stacyjny, ale pieknie trawka wykoszona, wjezdzamy do Siemianowki -
tu juz tych torow troche wiecej bylo. Wow! ST44-007. Mysl jak piorun:
wysiadam tutaj. Wysiadlem, sfotografowalem gagarina. Chcialem czekac juz na
pociag powrotny (ten sam, ktory zawraca w Cisowce), ale patrze: 8 minut po
planowym odjezdzie, a on jeszcze stoi.. Pytam sie mechanikow od ST44, czy
ten pociag do Cisowki juz nie jedzie? Jak powiedzieli, ze jedzie, to sie
spytalem czemu jeszcze stoi. Na to oni: musi sie lokomotywa przestawic. A w
Cisowce nie przestawiaja? Panie..... W Cisowce to juz tylko bociany
zawracaja :))) No to szybko wsiadlem i pociag odjechal z 10-minutowym
opoznieniem. A wiec od Siemianowki do Cisowki te 5 kilometrow SM42 pcha
wagon. Malo tego! Z Siemianowki sie wyjezdza na manewrowym :)) Czyli
formalnie wszysy pasazerowie jada od tej chwili nielegalnie... Na czole
wagonu nie bylo ani manewrowego ani pomocnika wiec sobie stanalem przy
drzwiach czolowych i obserwowalem szlak. Wyjechalismy z Siemianowki i od
razu na groble dlugosci ok. 4km. prowadzaca przez jezioro Siemianowka. Cos
pieknego!! Dwa tory: 1435 i 1524 przez sam srodek ogromnego jeziora. Dlatego
tez zauroczony tym widokiem zrobilem z okna trzy fotki, ktore moze kiedys
sie znajda na serwerze... I pomyslec - tedy gagariny jezdza.... Wjezdzamy do
Cisowki, jako poczekalnia wagon waskotorowy z kolejki Hajnowieckiej. Ludki
wysiadly, te same wsiadly i wracamy. Znowu przepiekne jezioro i pociag w
samym srodku i znowu Siemianowka. Pozniej Hajnowka, znowuz Czeremcha.
Osobowy Bialystok - Siedlce. Z Siedlec tyqtyq, na Srodmiesciu spozniony 35
minut. Kazdy pociag jadacy od strony Minska od W-wy Rembertow jedzie az do
Wschodniej na zastepczym. Opoznienia sa ogromne.

W sobote pojechalem Roztoczem (na Centralnej juz 20 minut w plecy) do
Lublina. Bylem pewien, ze jak zajade do Lublina planowo na 10:50 to Odessa
bedzie stala (odj. 11:07). Niestety - Roztocze w Lublinie mialo 35 minut do
tylu i byl tam w rezultacie 11:30, totez bylem pewien ze Odessa juz
pojechala. Teraz tylko czekac na owrotnego Wieniawskiego (odj. 12:30). Z
nudow przejrzalem gablotki na peronie i czytam: "Z powodou remontow w DOIK
Warszawa pociag 10/13303 Warszawa Zachodnia - Odessa zmienil swoj rozklad
jazdy: Lublin: przyj. 11:38, odjazd 11:48. Fajnie :)) Niestety - SU45-010
zamiast chcianego gagarina. Pytalem mechanika czemu nie ST44: za duzo oleju
zre a sklad i tak lekki.

W Deblinie chyba na platformach stoja wagony z pechowego Sztygara - tylko
przednie i tylne czesci wagonow, bez srodkow.. A ustawiacz z Lublina mowil
mi, ze w Zarzece jest skansen ST44 jak mnie interesuja.. Stoi kilkanascie
sztuk za plotem i czekaja na wypadek wojny - na godzine 'w'. Wszystkie
gotowe do natychmiatowego odpalenia..

A wszystkim chetnym naprawde polecam przejechac sie do Czeremchy/Cisowki -
klimaty tych linii sa naprawde swietne. W Hajnowce zachowalo sie jeszcze z 5
slupow telegraficznych typu 'H' (jak na Ostbahnie) z odrutowaniem! A
magistrala Siedlce - Czeremcha - Cisowka - Swislocz, do Czeremchy dwutorowa
robi niezle wrazenie. No i ta grobla w Siemianowce.

Pozdrawiam,

Remik, jeszcze z Wawy


ZAK napisał:
Myslę, że konstrukcja drewniana na koniec zabezpieczona jakimis środkami spoczko wytrzyma sezonik
Nie wiem z czego były te rury na slajderach na zimensie ale wyglądały się solidnie Myslę, że nawet pod ostrymi krawędziami desek i nart nie powinny się zniszczyć za szybko Jakby jeszcze je nawoskować to by szło jak po maśle

konstrukcje Siemens'owe do dokladnego* wglądu na Ekolagunie
i to na brzegu
kolo Bazy, jak wiesz ZAK
*dokladnego, bo zostal szkielet, czyli "sama rama ..bez dynama"
**ja się BARDZO dokladnie mialem okazję mu przyjrzeć
podczas ostatniego Slonecznego Wekendu na EKO
(prawda NEY )

z ciekawostek: KTO pamięta "ILU atletów i po ILU kotletach"
ustawialo go na Siemensie
lub przenosilo z ch6 na ch5
przypomnę: w drugim przypadku pomiędzy 30 a 40
"...się wytężalo, TAKI to ciężar"

natomiast po zdjęciu (częściowo przez sily natury [kiedy przy 8-9 West bf kiker "przelecial sobie" 150 m na wschód] a częściowo przy pomocy
muskulów [Fred ] )
obić ze sklejki "woododpornej"
,która TAK nasiąknela..
no więć po jej zdjęciu, tego MEGAslidera przenosilo BEZ TRUDU
...4 śmialków
a i we dwóch, dla próby daliśmy rady nieść

no więc konstrukcja powyzszego, byla/JEST z KĄTOWNIKÓW
i to wcale nie jakichś megatlustych, tylko okolo 2-max3 calowych
i jeśli jest dobrze zaprojektowana (a ta jest ) to spoko wytrzymuje obciążenia..
gorzej z "obiciami"

teraz dalej, na potrzeby snowkite:
Rury "jezdne: na kite są z PCV, niebieskiego, o średnicy okolo 7-8 cm jak pamiętam..
ALE
na SNOWKITE, taki material raczej ODPADA..
choć lekki, tani i nieprzydatny chlopcom metalowcom..

ponieważ deska do snowkite/SNOWBOARDu MA KRAWĘDZIE
METALOWE

i teraz: z doświadczeń jibbingu SNB:
-deski w SNB specjalizują się już od jakichś dwóch lat
na deski przeznaczone STRICTE do SLIDErów, zwanych tu: RAILami
takie deski mają przemiękczenia, ZAOKRĄGLONE (stępione fabrycznie)
krawęzdie, zwlaszcza między wiązaniami, dodatki ..GUMY amortyzującej
pod krawedziami itd..

oczywiście NIKOGO nie podejrzewam o posiadanie/zakup takiego sprzetu w celach SNOWkite..

ale: deski STARE, miękkie, o stępionych krawędziach, stosunkowo krótkie
czyli TAKIE, jak mniemam większość z nas posiada
lub TANIO posiadać może
ŚWIETNIE się nadają

lecz: mimo to śliizganie po PCV nie będzie okej/bezpieczne
POWINNA/MUSI to być metal.. twardy, nie do "zacięcia"
inaczej będą niebezpieczne gleby..
nawet jak nawoskujesz, ZAK, nie będzie szlo jak po maśle
tzn bedzie ..do czasu jak nie zatniesz
twardość PCV i wosku jest jednak "INNA" od twardości krawedzi deski SNB, nawet tepej..

a co do OSTRYCH krawedzi desek SNB i żalu po nich na metalowych railach..
no niestety..
coś za coś..
mam takowego freeride, górna pólka, wypas do cięcia stoku
i mimo że radzę sę nieźle na railach
wbiwszy się na snowpark na tej desce....
cyce..
o nie, myśle: CO JEST
noch einmal.. cyce

na ostrych jak brzytwa BARRDZO ciężko..

malo TU się udzialem, bo od dwóch dni grzeję druty w związku z Bialką
Sylwester Snowkite

aaha: i polecam na początek cos mniejszego, nizszego
DLA WSZYSTKICH
a Ci lepsi, po prostu będa opanowywać coraz to trudniejsze numery
a nie jakiegoś wieelkieego/ciężkiego/drogiego kolosa
dla kilku riderów, dla których samo wbicie nań
bedzie nie lada wyczynem
i..koniec progresji.
na TAKIE przyjdzie czas..

pozdro

ps: chcialbym móc się wbić na Waszą konstrukcję
tylko...ŻEBY POWSTAŁA
żeby znów nie skończylo sie na netowym biciu piany,
CZEGO WAM....NAM życzę

aha: Onzo: pomysl z umieszczeniem poprzeczek PONAD ziemią/lodem/śniegiem bardzo TRAFNY
wbicie w powierzchnie, podlanie wodą, zamrożenie = STABILNOŚĆ
jednak od konstrukcji drewnianej w miarę możliwości UCIEKAJCIE
..zresztą ani ona lekka ani TANIA
a juz na pewno trwala i stabilna..

Autko od 11 lat w rodzinie... więc wiem co mam. Silnik 1,9d. przebieg silnika 210 tys. km,,, a całego autka ok 300 tys. km. Spalanie średnie ok 6,5 litra.

Co zostało zmienione:

przód: -zderzak od coupe + pełne oświetlenie
-grill Fk
-lampy zespolone od 90

Tył: -zderzak od 16v
-lampy od wersji japan/Usa
-kierunki od avanta
- spojler od 90
- blenda na szybie

inne: -progi od s2
- ciemne szybki z tyłu
- Felgi 16" z rancikiem, opony 205/45/16

środek: - sportowa kierownica momo
- drewniana gałka zmiany biegów
- małe dodatki

audio: -radio Jvc KD-G801
- głosniki Hertz na przodzie i na tyle
- wzmacniacz kenwood 2x200wat w rms
- tuba Jbl 200wat rms / 400wat max

plany: - xenon na soczewce
- zegary z obrotkiem + alu ramki
- może narodzą sie inne...

Krótka historia:







.. a zaczęło się od wymiany kierunków z przodu i pomalowania z tyłu lamp sprayem;p




Tak na początku, kiedy myślałem ze tanim kosztem można coś ładnie zrobić... taki wieś tuning ;p PAMIĘTAJCIE NIE TĘDY DROGA!!!


Kolejna faza:


zdjęcia po założeniu sprężyn -40 przód/tył:




Lato 2007









Marzec 2008







Kwiecien 2008











środek:





WiElkIe PoDziĘkoWania dla Duo, bez niego autko by tak nie wyglądało...

cieszę się, że się spodobało..
heh ja już to kiedyś uzupełniałam.... więc tylko skopiuję... bo się chyba nic nie zmieniło ... lol widzę, że padają niektóre odpowiedzi takie jak moje

1. Gdybym była owocem, byłabym… truskawką/maliną.
2. Gdybym była kolorem, byłabym… czarna.
3. Gdybym była zwierzęciem, byłabym... czarną panterą.
4. Gdybym była urządzeniem domowym, byłabym… mikserem.
5. Gdybym była książką, byłbym… „Dziennikiem Bridget Jones”, „Anią z Zielonego Wzgórza” lub „Pamiętnikiem Narkomanki” albo „Słownikiem angielskim”. ;]
6. Gdybym była elementem ubrania, byłabym… czarnym starym swetrem.
7. Gdybym była biżuterią, byłabym… srebrną zawieszką w kształcie pajęczyny z pająkiem.
8. Gdybym była kredką, byłabym… różowa.
9. Gdybym była samochodem, byłabym… Garbusem.
10. Gdybym była żywiołem, byłabym… wodą/ogniem.
11. Gdybym była drzewem, byłabym... starym, rozgałęzionym, z widocznymi śladami czasu dębem.
12. Gdybym była napojem, byłabym… Marwit ‘sokiem jednodniowym świeżo-wyciskanym’.
13. Gdybym była smakiem lodów, byłbym… śmietankowym/kakaowym/czekoladowym.
14. Gdybym była osobą, byłabym… sobą.
15. Gdybym była planetą, byłabym… Neptunem.
16. Gdybym była owadem, byłabym… biedronką.
17. Gdybym była środkiem publicznego transportu, byłabym… pociągiem.
18. Gdybym była piosenką, byłabym… „w życiu piękne są tylko chwile”.
19. Gdybym była filmem, byłbym… “Człowiek, który płakał”.
20. Gdybym była porą roku, byłabym… wiosną.
21. Gdybym była kwiatkiem, byłabym… “stokrotką”.
22. Gdybym była kreskówką, byłabym… „Reksio” albo „Bolek i Lolek” albo któraś z bajek Disney`a.
23. Gdybym była miejscem, byłabym… małą, niedostępną, ekskluzywną wyspą na oceanie.
24. Gdybym była podarunkiem, byłabym… starą ramką ze zdjęciem lub bukietem kwiatów.
25. Gdybym była wspomnieniem, byłabym… widokiem oceanu przed sztormem, dziadkiem siedzącym na ławce i uśmiechającym się do mnie, babcią pełną wyrozumiałości, koncertem dającym aż nadto energii hmmm (cholera zbyt wiele tego) ... po prostu gdybym była wspomnieniem byłabym... moim życiem...
26. Gdybym była miastem, byłabym… Wrocławiem.
27. Gdybym była zmysłem, byłabym… dotykiem/ =>rozkoszą.
28. Gdybym była grą, byłabym… “DiabloII”.
29. Gdybym była słodyczem, byłabym… truflem.
30. Gdybym była porą dnia, byłabym… wschodem i zachodem słońca.
31. Gdybym była wynalazkiem, byłabym… fonografem (jedno z pierwszych urządzeń do zapisywania dźwięku -Thomas Edison 29 listopada 1877 pokazał światu to cudo –dzięki, któremu teraz mogę słuchać i słuchać muzyki), agrafką (wynaleziona 4000lat temu na Krecie, a nowoczesny kształt nadał jej Walter Hunt w 1849r.) albo lampą naftową (Ignacy Łukasiewicz w1853r.).
32. Gdybym była częścią ciała, byłabym… uśmiechem.
33. Gdybym była krajem, byłabym… każdym krajem po kolei –kocham podróże ... ale pewnie byłabym mieszanką Finlandii i Hiszpanii... dwa zupełnie odmienne kraje. ;]
34. Gdybym była smakiem, byłabym… słodko-gorzka.
35. Gdybym była sportem, byłabym… skokiem na bungee, snowboardem, surfingiem..
36. Gdybym była zapachem, byłabym… Dolce&Gabana „Light Blue”, zapachem kakaa, powietrza po deszczu, zapachem oceanu, zapachem wiosny etc.
37. Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym… j. angielskim.
38. Gdybym była flagą, byłabym… czarno-biała. ;] -najprawdopodobniej flaga piratów
39. Gdybym była budynkiem (budowlą), byłabym… wieżą Eiffel`a lub Temple Expiatori de la Sagrada Familia.
40. Gdybym była miesiącem, byłabym… marcem.
41. Gdybym była gumą do żucia, byłabym… “Orbit” Pepermint w drażetkach.
42. Gdybym była zabawką, byłabym… drewnianymi klockami.
43. Gdybym była materiałem, byłabym… jedwabiem.
44. Gdybym była figurą geometryczną, byłabym… sześcianem lub kulą.
45. Gdybym była odpowiedzią, byłabym… „nieważne/nevermind”.
46. Gdybym była słowem, byłabym… “życie”.
47. Gdybym była literą, byłabym… M.

Pozdrawiam

Mieszkanie wynajmowane przez Marti znajduje się w dosyć spokojnej dzielnicy Hollywood. Chociaż spokojnej to złe słowo – raczej wyludnionej. Jest to pięciopiętrowy budynek - coś pomiędzy kamienicą a blokiem. Na parterze znajduje się salon fryzjerski i sex shop, reszta to pomieszczenia mieszkalne. Całość prezentuje się raczej obskurnie. Kamienne fasady są bogate w ubytki i resztki skruszonej farby a okna w większości powybijano. Mury zdobi multum kolorowych graffiti o wulgarnych treściach. Wchodząc po trzech schodkach i otwierając niczym niezabezpieczone drzwi, dostajesz się na klatkę schodową. Wnętrze kamienicy nie wiele różni się od tego, jak wygląda ona na zewnątrz. Choć można tu dostrzec znamiona dawnej elegancji i wystroju, klatka nie zachęca ani czystością ani tym bardziej zadbaniem. To, że budynkowi przydałby się remont to mało powiedziane.

Marti wynajmuje od właściciela poddasze domu. Żeby się tam dostać trzeba przejść wysoko trzeszczącymi, drewnianymi schodami, a na końcu wspiąć się po drabince (na samej górze brakuje ‘paru stopni’). Trzeba przyznać, że jak na takie warunki dziewczyna uwiła sobie całkiem przytulne i funkcjonalne gniazdko. Mieszkanie liczy sobie dwa pokoje (salon i sypialnię), dużą łazienkę, kuchnię oraz balkon. Wszystko urządzone jest w dość osobliwym stylu. Na pierwszy rzut oka widać, że właścicielka jest osobą niebanalną. To co rzuca się w oczy to ogromna ilość…luster. Najróżniejszych luster. Dużych, starych, potłuczonych czy wręcz przeciwnie – małych, iskrzących się zwierciadełek. Praktycznie każda ściana zajęta jest przez lustro, zdjęcie, obraz czy plakat. W sypialni stoi ogromne łóżko z bardzo grubym materacem obsypane masą kolorowych poduszek. Każda z nich wygląda jakby była zupełnie z innej epoki. W ogóle cały ‘wystrój’ tego miejsca niebezpiecznie przypomina rupieciarnię ,gdzie nic nie jest do siebie dopasowane. W rogu pokoju stoi olbrzymi drewniany kufer. Cała rama łóżka poobwieszana jest wieszakami na których wiszą ubrania właścicielki. Ciuchy leżą tu porozrzucane praktycznie wszędzie. Okna są duże a szyby brudne. Zwiewne firanki wyfruwają balkonowymi drzwiami. W dużym pokoju nie znajduje się nic co przeciętni śmiertelnicy trzymają w salonach. Nie ma tam ani telewizora ani komputera…tyko stare radio i jeszcze starszy gramofon toną w morzu walających się płyt. Podłogę pokrywa tu duży, futrzasty dywan, a cztery fotele pochodzą z czterech różnych kompletów. Na parapecie i półkach aż roi się od woskowych świeczek. W łazience, na samym środku stoi wielka ceramiczna wanna, a u jej nóżek piętrzą się stosy kolorowych pism i książek. Całość sprawia wrażenie niezwykle udomowionego bałaganu. Najwidoczniej właścicielce najzupełniej odpowiada taki stan rzeczy.


Ostatnio zrobiłem sobie przegląd prasy cotygodniowej (w ramach oszczędności zeszłotygodniowej, gazety wziąłem od znajomego )

I zmusiło mnie to do refleksji na temat Chin, bojkotu igrzysk, gospodarki i takich tam, a jako że dawno żadnej kłutni na poważne tamaty na forum nie było postanowiłem podzieli się tutaj moimi przemyśleniami.

Na poczatek uznałem że jakaś forma protestu (przeciw temu co się dzieje w Tybecie i w Chinach ogólnie) mogłaby zaistnieć, jednak w miare jak rozgryzałem problem coraz mniej miałem na taki protest ochote.
Po pierwsze byłby niewidoczny, a przez to nieskuteczny i bez sensu, po drugie byłby niemozliwy.

Czemu niewidoczny? Przecież Ceremonia otwarcia itd, sportowcy mogliby zaprotestować... Każdy kto tak myśli powinien odrazu iść do kąta, wiadomo że najlepiej protestuje się przed telewizorem, a jeszcze lepiej cudzym kosztem, sprtowcy nie są winni temu że MKOL chciał super oprawy igrzysk (i taka pewnie będzie), dla wielu występ na olimpiadzie to marzenie całego życia i prawdopodobnie wielu drugiej szansy mieć nie będzie, dlatego też nie mamy prawa jeśli nie jesteśmy zainteresowanymi sportowcami decydować czy powinni jechać na igrzyska czy nie, ba myśle że nie powinniśmy nawet próbowa sugerować im takiego rozwiązania.

Więc może politycy? Cóż to już bardziej, jednak... właściwie gdzie jest Tusk? Jak wyjechał do stanów to ja będąc w kraju nie zauważyłem jego braku (dopiero jak wrócił to się dowiedziałem że go nie było) tak więc liczenie że Chińczycy wiedzą w ogóle kto to jest Tuck, Kaczyński czy inny rodzimy polityk jest poboznym życzeniem.. nie mniej jednak gdyby Vipy zostały w domu (Wieczorka ) napewno skarb państwa skorzystał by na tym, ale celu zamierzonego raczej by to nie przyniosło.

Więc może ja jako konsument mógłbym coś zrobić dla Tybetu (właściwie to mam gdzieś Tybet, większoć ludzi pewnie nie umiałaby go pokazać na mapie, chodzi mi bardziej o techniczną kwestię wywarcia presji na chiny).? I również tutaj nie da się nic zrobić, zaintrygowany jednym felietonem postanowiłem poszukać produktów "niechińskich" w moim mieszkaniu... zgroza, na 3o przedmiotów które wpadły mi w ręce i miały metki może 10 było z poza chin, i byłyy to tak przydatne rzeczy jak kubek, popielniczka, ramka na zdjęcie, krzesło na którym siedze i mundur BW (przynajmniej mam nadzieje że jest w całości szyty w Niemczech). Komputer, talerze, ciuchy, wszystko... jest przynajmniej w części z Chin.
Podsumowując Chiny sa mi bardziej potrzebne do życia jako dostawca, niż ja chinom jako konsument.

W takiej sytuacji nawet gdybym chciał nie jestem w stanie przeprowadzić protestu... zaś gdybym zaczął protestować pod Chińską ambasadą i niedaj boże urtaziłbym Chińczyków na tyle by postanowiliby nałożyć embargo, to musiałbym owijać się liśćmi (nawet nie palmowymi bo palmy podobno też importuje się z Chin) i jeść na drewnianej zastawie (jeść zupki chińskie... one o ironio losu produkuje się w Polsce)

Jako że wywód zrobił się ciut przydługi, streszcze rozwiązanie proponowane przezemnie:
Nie obrażać Chin, ani nie obrażać się na chiny (podlizywać się), chcemy protestować protestowć pod MKOLem, ambasadą USA i innych państw które coś mogą, a z chińczykami robić interesy, aby za 20 lat w podobnej sytuacji mieć jakiś (nawet nieduży) element nacisku, bo obecnie mamu kupe i tyle samo możemy.

Byłem w piątek w Morsku na otwarciu największej imprezy "wiatrówkowej" w Polsce - jak sądziłem święcie naszych dmuchawek ... i co ... i nic.
Wstęp na imprezę 60PLN ( z jedzeniem :lol: ), rozumiem, że zawodnicy potrzebują skupienia i ogranicza się dostęp osób postronnych, ale to trochę dziwne przy tej randze imprezy aby nie można było zobaczyć choć w ograniczonym stopniu imprezy, zapoznać się ze sprzętem, postrzelać czy też normalnie porozmawiać z handlowcami-sponsorami i dowiedzieć się czegoś więcej ...
Czy Drodzy forumowicze myślą, że udało mi się wciągnąć moją drugą połowę w nasze wspólne hobby - niestety nie - rozmawiałem o mistrzostwach od pół roku, przeciągnąłem tak urlop by móc zachaczyć termin m.s. na przekór wszystkiemu, wyrwałem kilka godzinek by móc wybrać jak mi się wydawało sprzęt PCP bo nigdy nie miałem możliwości postrzelać z takowego ... i skutecznie zniechęciłem do Braci Strzeleckiej moją żonę.
Impreza:
na drodze dojazdowej widać już wyznaczone wzorowo tory ( napięcie rośnie :lol: ) z parkingu widać banery reklamowe sprzętu marzeń niejednego z nas, słychać strzały, przechodzę dalej trochę dziwnie się czuję jakby nie na miejscu przechodzę między walizkami po broni i sprzęty technicznego wszystkich startujących (teraz już wiem na zamkniętych imprezach nie kradną!!!) póżniej co za zapachy - kuchnia
niestety byłem najedzony i ze skromnym limitem czasowym do tego czekająca żona ( nie porażona rangą mistrzostw.. ) więc zrezygnowałem z 60 złotych wejściówki - skoro nie potrzebują "postronnych" osób nie próbowałem wejścia na dziko ... po prostu nie lubię być wypraszany i już nie ten wiek by takie rzeczy robić.
Chyba jednak wkradłem się na imprezę - już wyjeżdzałem i za płotem zobaczyłem stanowisko handlowe I.....y - po zapytaniu czy można jakoś do nich dojść - " tu przez dziurę w płocie" ( zdjęta jedna ramka z płotu drewnianego) - wkradłem się na teren zawodów. Byli trochę zdziwieni, że nikt ich nie odwiedza ... zobaczyłem kilka jednostek PCP ( strzelać nie było gdzie :lol: więc oblizałem się tylko bez konsumpcji ) i kupiłem .... trudnodostępny JSB EXACT 4,51mm - jedyny plus :lol:
Wnioski:
1) do większości forumowiczów : jeśli chcecie cokolwiek zobaczyć na m.ś. najlepiej startujcie w nich!!! reszta niech nie zagląda tam bo poczujecie sie tak jak traktuje Nas większość społeczeństwa nikomu niepotrzebnych szczeniaków, potencjalnych bandytów z bronią...
2) do Organizatorów: byłem na kilku różnych dużych imprezach ...i przy tej randze ZAWSZE była możliwość "podpatrzenia mistrza " poza tym były tak zorganizowane, że wciągały osoby nawet nie zainteresowane bezpośrednio m.in. właśnie kunsztem swoich mistrzów lub np. pokazami itd. , ale JEŚLI ORGANIZUJECIE ZAWODY ZAMKNIĘTE PISZCIE O TYM CHOĆBY NA TYM FORUM LUB NA SWOJEJ STRONIE ... nie każdy lubi się poczuć jak nie proszony gość.

Ten post miał pełnić rolę terapeutyczną, więc wybaczcie dużą ilość rozgoryczenia i wątków rodzinnych :lol: mam nadzieję, że nie pisałem na próżno i jakieś wnioski ktoś z tego wyciągnie ... aha zapraszano mnie póżniej na jesieni ... nie wiem czy jechać ...

[/b]

Witam.
Na forum siedzę już jakiś czas i pod wpływem impulsu od jednego z klubowiczów ( ) postanowiłem oficjalnie przedstawić moją MX-5'tkę.

Zacznę jednak od opisu przebiegu tej wspaniałej choroby przenoszonej drogą wzrokowo-wrażeniową
Wszystko zaczęło się niewinnie: poszukiwałem małego, niezbyt drogiego autka na letnie wyjazdy i codziennego użytkowania. Oglądałem sporo samochodów, wszelkiego rodzaju punciaki, matizy, tigry, i wiele innych małych nudnych puszek... nie byłem nimi specjalnie zachwycony. Na szczęście pewnego pięknego dnia, na początku lata 2008 zobaczyłem niebieską NA wystawioną na sprzedaż gdzieś na trasie Łódź - Brzeziny. Stała tam wśród innych samochodów, biedna, zakurzona i czekająca na nowego właściciela. Przejechałem obok z myślą że i tak jej nie kupię bo to pewnie drogi samochód... jednak przejeżdżałem tą drogą kilka razy, zawsze wypatrując tego niebieskiego maleństwa... W końcu coś we mnie pękło i postanowiłem obejrzeć ten tajemniczy (wtedy) samochód. Wsiadłem, zdjąłem dach i.... zakochałem się w tym momencie już wiedziałem że chcę MX-5.
Wiele tygodni siedziałem przed komputerem pochłaniając wszelkie informacje o tym modelu. Okazało się że to stosunkowo niedrogi i niezawodny samochód. Byłem zdecydowany. Kolejne tygodnie spędziłem na szukaniu odpowiedniego egzemplarza, telefony, oględziny, nawet wyszukiwanie opinii o danym modelu na tym forum (nie byłem jeszcze zarejestrowany). I w końcu pod koniec lata pojawiła się ciekawa oferta Pojechałem obejrzeć autko (z Łodzi do Włocławka), okazało się że jest w dużo lepszym stanie wizualnym niż poprzedniczki. Po przejażdżce i badaniu technicznym zdecydowałem się i jeszcze w tym samym dniu wróciłem do domu z papierami do rejestracji. Jak tylko dostałem do ręki blachy i papiery wróciliśmy z ojcem pociągiem do Włocławka. Odebraliśmy autko, włożyliśmy nowe tablice do ramek i zaczęło się pokonywanie pierwszych 100km drogi. Ubaw był niesamowity, wróciliśmy do domu z poparzeniami słonecznymi i wyczochranymi głowami

Moja wybranka to zielona MX-5 wyprodukowana 7.02.1997, silniczek 1.6, standardowe 90KM, przebieg około 115tyś. km (raczej nie kręcona). Wyposażenie raczej ubogie: ciemna welurowa tapicerka, elektryczne szyby i bonus od poprzednigo właściciela w postaci "drewnianych" wstawek (patrz foto ).
Pochodzi z Niemiec, miała wypadkową przeszłość, jednak jeździ prosto. Lakier z daleka wygląda dobrze, przy nakładaniu wosku dostrzegłem niestety dużo niedoskonałości.
Aktualnie doprowadzam ją do coraz lepszego stanu wymieniam po kolei wszystkie części które uległy zużyciu na skutek eksploatacji. Tego lata mam zamiar zainstalować centralny zamek i może wymienię głośniki w drzwiach na jakieś lepsze. Nie mam planów co do jakiś większych modyfikacji mechanicznych.

Pierwsza fotka jeszcze przed kupnem:



Zdjęcia z końca zeszłego sezonu (niestety z komórki):





Nowe, ładniejsze i bardziej aktualnie na pewno się pojawią, ale nie jestem w stanie określić kiedy.

Pozdrawiam,
Adrian (CmOs).


Ozdobne ramki na zdjęcia, drobne grafiki można kupić w wielu sklepach. Warto jednak pokusić się o wykonanie ich we własnym zakresie. Można włożyć do nich zdjęcie z wakacji lub własnoręcznie wykonaną kompozycję, dobraną do stylu ramki.

Tak wykonany obrazek do doskonały pomysł na prezent.
Do wykonania takiego upominku najlepiej wykorzystać prostą drewnianą ramkę, która można kupić w wielu sklepach. Można równie dobrze wykorzystać bardzo grubą tekturę, którą wycinamy nożykiem na odpowiedni wymiar.

Esy-floresy

Do wykonania tej ramki potrzebna jest duża antyrama i złoty, dość gruby flamaster. Szybę wyjmujemy i malujemy flamastrem z obu stron w esy-floresy.
Zamiast mazaka można użyć farb Window Color.

Ryżowa ramka

Z grubej tektury wycinamy ramkę o odpowiednim wymiarze. Smarujemy ją grubo klejem i posypujemy ryżem (może to być też kasza, płatki owsiane lub drobna fasolka). Gdy ziarenka dobrze się przykleją, spryskujemy powierzchnię ramki farbą akrylową – srebrną lub w innym dowolnym kolorze.

Ekologiczna

Tekturową ramkę malujemy dwukrotnie farba plakatową, prowadząc pedzel zawsze w jedna stronę. Powierzchnia nie powinna być pokryta zbyt równomiernie. Gdy ramka wyschnie, mocno owijamy ja konopnym sznurkiem, który od spodu warto przykleić w kliku miejscach do ramki (nie będzie się przesuwał). W takiej ramce bardzo ładnie prezentują się suszone kwiaty i zioła.

Ramka kwiatowa

Do jej wykonania potrzebna jest ramka drewniana. Malujemy ją farbą akrylową na dowolny kolor lub, jeśli drewno jest ładne, lakierem bezbarwnym. Gdy wyschnie dekorujemy sztucznymi kwiatami. W tym celu, w miejscach gdzie chcemy je przyczepić nawiercamy małe dziurki. Przycinamy łodyżki kwiatów tak aby pozostały końcówki długości ok. 5 mm. Do dziurek dajemy krople kleju i wciskamy kwiatki.

Drewniana ramka zdobiona blachą

Do jej wykonania ramki potrzebna jest ramka drewniana o prostych listwach oraz kawałki blaszki aluminiowej np. z puszek po napojach.
Aluminiową blachę z puszki wycinamy na odpowiedni format i tępym rylcem wyciskamy w niej wzory. Mogą to być elementy abstrakcyjne, zygzaki, spirale, motywy roślinne i zwierzęce. Ozdobione fragmenty blachy, przycięte do szerokości ramki przyklejamy odpowiednim klejem (np. kwadratowe kawałki na narożnikach). Gdy chcemy listwy ramki owinąć blachą musi być ona odpowiednio większa. Fragment dekoracji widoczny od wierzchu przyklejamy, odgiętą do tyłu blachę przybijamy gwoździkami.

Ramka malowana lub z kawałków tektury

Przygotowaną ramkę drewnianą lub wycietą z grubej tektury należy pomalować w dowolne wzory farbami. Najlepiej do tego celu nadają się farby akrylowe. Ramki z tektury można powycinać w dowolne kształty, mogą to być np. zwierzątka czy kwiatki. Naklejając kolejne części ramki otrzymujemy ciekawy efekt trójwymiarowy.

Passe-partout

Passe-partout to szlachetny papier lub karton wysokiej klasy z wycięty w środku otworem na grafikę lub zdjęcie. Zwykle jest oprawione w ramkę.
W kartonie o wymiarach odpowiadających ramie wycinamy prostokąt mniejszy o kilka milimetrów od zdjęcia czy grafiki, którą oprawiamy. Dolny margines zostawiamy zazwyczaj o 1,5 – 2,0 cm szerszy od pozostałych. Passe-partout nakładamy na zdjęcie tak, aby przykrywało jego brzegi. Taśmą samoprzylepną przyklejamy od tyłu rogi zdjęcia do kartonu. Tak przygotowane zdjęcie czy grafikę możemy bez trudu oprawić w ramę lub antyramę. Gotowe passe-partout można kupić w sklepach dla plastyków.
Dobierając go należy pamiętać o zachowaniu mniej więcej równych odległości z boków i góry obrazka. Najbardziej popularne są w kształcie prostokąta lub kwadratu ale może być też owalne, np. do portretów. Kolor passe-partout powinien nawiązywać do jednego z kolorów obrazka, powinien być wyrazisty i współgrać lub kontrastować z kolorem ścian.

panie bzzy to juz jest moj ostatni post do ciebie ,
ja w pierwszym moim postcie jak poddaję matki napisałem , ale nie napisałem panowie tak róbcie bo to jest jedyny słuszny sposób to ty rozdmuchałes temat lansujac swoj sposob raz mówiąc o matkach innej rasy raz o matecznikach i matkach swego chowu, tobie po prostu chodzi o kłótnie na forum a ostrzegano mnie abym sobie z tobą dał spokój bo tylko niepotrzebne szarpanie nerwów bogdan, co zrobi to jego sprawa ja żebrał nie bede a i bogdan nie jest głupim facetem i tyle wie ze zawsze mozna sie zarejestrowac pod innym nickiem a co do kasy to niedawno czytałem ze podobno szczupak juz kase liczył a rodzinki zwiały , tylko JEDNO ALE TO NIE SZCZUPAK O KASIE NAPISAŁ TYLKO TY,baw sie dobrze u mnie jestes poprostu już 0

tak tak i po co te czułości, radziłem ci książkę z ortografią, aczkolwiek widzę, że jeszcze trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem, bo naprawde nic nie rozumiesz i ciągle głupoty piszesz, co do tego już słynnego cytatu to trzeba było poznać jego całość a nie pisać głupoty, masz racje mam ubaw jak widzę ludzi w Twoim wieku którzy powinni życiową wiedzą dzielić się na forum, a tu taka kompromitacja, heh to chyba złe określenie, że mam ubaw, a raczej rozczarowanie, że są ludzie, którzy mogą coś pokazać i tacy co tylko umieją stękać,

ps już był jeden taki co kogoś nazwał 0, każdy wie jak skończył

Kol. bzzzy, dlaczego tak ostro krytykujesz kol. birkuta? Zapewniam Cię, że w Twoich postach też jest sporo błędów. Piszesz o kompromitacji- czytając Twoje wypowiedzi na temat rójek, których rzekomo nie masz, można dojść do wniosku, że trzymasz słabe rodzinki, albo, co tydzień robisz odkłady. Patrząc na WZ z mikrusowymi wylotami, które posiadasz i plenne linie pszczół, które hodujesz to śmiać się chce z Twego przechwalania. Być może jak jesteś w pracy sąsiedzi urządzają polowania na twoje rójki:) Zmień ton, bo potem Pepscólek boi się przyznać do rójek, które wychodzą mu, co drugi dzień. Każdy łapie roje, które przyszły do niego (śmiech na sali) buhahahahaha. Zaraz pewnie napiszesz, że posiadasz tak nierojliwe pszczoły, którym prędzej zagotuje się czerw niż się wyroją z Twojego super miodnego ulika typu, WZ. Niezły masz bajerek- oby tak dalej, a świat będzie weselszy:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

przestań tutaj mnie oceniać w swoim pierwszym poście, co do wz to są moje pozostałości po dziadku mam ich 10szt i służą do nasiedlania ulików weselnych a raczej służyły, co do tych uli i Twojej wypowiedzi to śmiem twierdzić, że nigdy takich nie posiadałeś, moi koledzy co mają wlkp też się ze mnie śmieli że tyle gadam a mam takie ule i to pod domem i co jak się przypatrzyli to się okazało, że sami przyznali że te ule są świetne mimo że mają tyle lat, zimują rewelacyjnie w nich rodziny, co bym nie robił to wilgoci w nich nie będzie, w okresie letnim można naprawde mieć bardzo silne rodziny i bez rójek, z moich obserwacji mogę powiedzieć, że szybciej mi kiedyś wchodziły w nastrój rojowy dadany niż te wz z małymi wylotkami, te małe otwory wylotowe są wystarczające, aby tylko był dobry pozytek i silna rodzina to spokojnie można wziąść 20litrów miodu z jednego pożytku, pszczoły sobie poradzą, co do siły to zapewniam Cię, że mam w nich ostatnio bcf, carniki singery i rodziny są naprawde silne, a na jesieni matki, których nie wymienię będą znakowane co będzie świadczyć o braku rójki z danego ula,

ogólnie powiem tak, jak nadal masz jakieś wątpliwości i chcesz dyskusji to możesz mnie zaprosić do swojej pasieki i pokazać co sam posiadasz, a następnie ja Ci pokaże jak ciekawie można pracować przy wz pod domem i mieć wiele radości z nich, fakt ule te sam uważam za przeżytek, ale pod domem nigdy nie będę miał wiele rodzin bo zaraz za płotem bawią się małe dzieci i sam uważam, że tak do 10 rodzin w tym miejscu to jest wystarczająca liczba, dwa szanuję swój czas i swoją pracę, tak więc jeśli te ule są kompletne tzn mojej roboty nadstawki, ramki, zatwory, kraty, są ulami zadbanymi mimo wieku to naprawde nie opłaca mi się ich zamieniać na jakieś z płyty pilśniowej za 250zł szt i liczyć ile one wytrzymają,

do Ciebie taka rada nie patrz na zdjęcia, bo akurat one są mylne, jak wspomniałem wz mam kilka, reszta to dadany dla Twojego spokoju powiem, że mają wkładki wylotowe, mam i drewniane i styropianowe łysonia, plus dadany drewniane korpusowe tak więc nie czepiaj się paru uli, które gdzieś tam zobaczyłeś,

co do błędów to birkut sam zaczął wytykać, ja tam nikomu nie wytykam, dwa to dyskusja była bardziej o metodach wymiany matek niż o błędach